Tak Blanka Lipińska wyglądała na studniówce. “WSTRĘTNE wspomnienie” (ZDJĘCIA)
Każdy, kto był na studniówce wspomina ją później przez długie lata. Jedni lepiej, drudzy gorzej. I właśnie w tym drugim gronie jest Blanka Lipińska (35 l.). Autorka powieści “365 dni” w rozmowie z nami przyznała, że najchętniej wymazałaby z pamięci swoją studniówkę.
Szok! Doda NIE BYŁA na swojej studniówce. Ale dlaczego?
Blanka Lipińska wspomina studniówkę
Co właściwie poszło nie tak? Nieszczęścia zaczęły się jeszcze przed studniówką. Sprawa sukienki okazała się prawdziwym koszmarem! Zapewne wiele pań miała niezłą przeprawę z kreacją na bal maturalny i ten sam problem miała Blanka.
Blanka Lipińska zdradziła Ibiszowi, ile seksu daje jej równowagę psychiczną
Sukienkę kupiłam w Zarze. A wiadomo, z Puław wyprawa do Warszawy to było grube wyzwanie. Polonezem niebieskim, z tego co pamiętam. Ta sukienka była przepiękna, była tania, ale na dole była brudna. To była zima, plucha, więc laski ją brudziły, jak ją mierzyły. Kupiłam sukienkę, zawiozłam do domu i mama ją oddała do pralni. Dzięki Bogu tydzień przed studniówką przyszła ciocia i mówi, żeby pokazać się w tej sukience. I co się stało? Sukienka zbiegła się tak, że w długości z 20 centymetrów i w szerokości z 15 centymetrów. Była nie do założenia. Ja pamiętam, jak ja się zryczałam. Ryczałam, zanosiłam się, jak dziecko. Tata wsadził mnie w samochód, zawiózł znów do Warszawy. W Zarze zaczęli szukać tej sukience po całej Polsce i okazało się, że w Łodzi jest jedna. Dwa rozmiary większa. Kupiłam ją, bo taka byłam w niej zakochana. Dałam ją do krawcowej. I co zrobiła krawcowa? Zepsuła ją! Sukienka tak źle się układała! – mówi Blanka.
Sukienka, to jeszcze nic. Blankę rozłożyła choroba! Mimo to zdecydowała, że nie odpuści sobie imprezy i poszła na bal maturalny. Nie zabalowała jednak długo, a po godzinie postanowiła wrócić do domu… Trzeba przyznać, że jest, co opowiadać, chociaż Blanka uważa, że to okropne wspomnienia.
Blanka Lipińska ROZSTAŁA SIĘ z Maciejem Buzałą! Zdradziła powód
A ja do tego miałam zapalenie płuc na swojej studniówce i byłam na trzech różnych antybiotykach. Nienawidzę wspomnień ze studniówki. Nienawidzę tego, jak wyglądałam. Miałam obrzydliwą fryzurę, wstrętny makijaż, ohydny naszyjnik i źle przerobioną suknię. Zatańczyłam poloneza, nie mogłam nawet po cichu napić się alkoholu, wyszłam stamtąd po godzinie. Wstrętne wspomnienie! – opowiada Blanka.
ZOBACZ TEŻ:
Blanka Lipińska musi ściągnąć wszystkie plakaty z kin!
Podobno to o niej faceci śnią po nocach. 23-latka ma mieć wszystko, czego pragną
Angelika Mucha i jej śliczny dodatek do włosów. Zastąpi spinki i kolorowe chusty






Paatocelebrytka bez wiedzy ===Anna L. dla kasy zrobilaby wszystko. Jest zachlanna na maxa. Wlasne potomstwo wykorzystuje jako baner reklamowy, im wiecej tym lepiej= wieksza kasa z reklam. Byla glabem w szkole, a do tego chamskim, nielubianym i bez klasy. Nie potrafi jednego zdania zlozyc skadnie, jest pusta i niedoksztalcona. Wypromowana za cudze pieniadze, wciaz placi by o niej pisano setki bezsensownych artykulow. Sztab ludzi za nia pracuje: pisza jej ksiazki, bloga, przepisy, tlumacza, kasuja negatywne komentarze, ktorych jest mnostwo, wstawiaja pozytywne z falszywnych kont itp. Z kopiacym jest tylko dla kasy. Zreszta kiedys go rzuucila, bo byla za biedny. Wrocila ,gdy dostal lepszy kontakt. Jest arogancka, wyrachowana, pyskata, obmawwwia za pleeecami swoje kolezanki. Udaje mila tylko do kamery= dla kasy. Jest najbardziej pazerna celebrytka. Inteligentni ludzie wyczuwaja falsz i oblude tej pani.
Ta pani to bardziej celebrytka , niż pisarka. A książka? Nudy, nudy nudy….
Brzydula
sztuczna twarz jak kukła
Tak, Zara juz wtedy byla. Jestem od niej o rok starsza, a w liceum tez kupowalam ubrani w Zarze. Byla wtedy w Warszawie tylko jedna, przy Marszalkowskiej.
Oj tam, Bllaneczka. To po prostu Ty, bez operacji plastycznych, wypełniaczy, sztucznych rzęsek i tony tapety! Nie szukaj usprawiedliwienia.
Puławy przepraszają za Blankę. Dziwnie jest wejść na kozaczka i rozpoznać w zapikselowanych osobach nauczycieli którzy i mnie kiedyś uczyli. Na dodatek na jednym ze zdjęć jest niezamazane nazwisko nauczycielki od geografii.
Zara jest od 1999 na rynku polskim co to za uwagi z d….Nie lubisz Blanki???to twoja konkurentka???gościu i anonimie i inni !!! plujecie jadem na wszystkich i wszystko,ulżyło co???jesteście anonimowi to można.
Poziom artykułów na tym portalu sięga dna…
Wyszła bo przez antybiotyki chlać nie mogła hahaha
To Zara byla w tym czasie w kraju?
Opluła dziewczyny kupujące w sieciowkach,pralnie,drogerie,krawcowa,fryzjerke,makijazystke,wszyscy byli ble,niekompetentni,tylko ona wspaniała hermiona walcząca z przeciwnościami losu,brak słów,ta pani to ma o sobie mniemanie…
Te wszystkie zabiegi niewiele pomogły, dalej jest brzydka tak jak była. Dziwne, bo z Moniki Pietrasińskiej która wyjściówkę miała podobną lekarze zrobili boginię, a z tej sztuczniaka ale dalej brzydulę.
” Miałam obrzydliwą fryzurę, wstrętny makijaż, ohydny naszyjnik i źle przerobioną suknię” – Ale za to twarz miałaś normalną i bez uśmiechu Jokera….
jak na “pisarkę” to słaby tekst…..nie da się tych wypocin przeczytać. Swoją drogą – magia medycyny estetycznej zmieniła jej wygląd diametralnie. ……ja moją studniówkę sprzed 15 lat wspominam z sentymentem, wybawiliśmy się rewelacyjnie, nikt 200 km do Warszawy po sukienkę nie jeździł, ani na fryzjera/makijażystę kasy niepotrzebnie nie wydawał! Sama miałam małą czarną z osiedlowego sklepu i wcale mi to w zabawie nie przeszkadzało 🙂 Do 6 impreza trwała a później poprawiny 😉
Ktoś tu jest klamczuszkiem, po olonexie jest obiad i dopiero tańce a ona w godzinę ogarnęła poloneza,obiad,tańce i tyle fotek. Szacun.prawda jest taka że bez kasy to każda brzydka, i teraz się wstydzi wyglądu z wtedy, a wyglądała jak każdy.
Jprdl, ta idiotka nie potrafi sklecić poprawnie zdania złożonego, a napisała najlepiej sprzedającą się w zeszłym roku książkę w Polsce… Nie ma ratunku dla świata, po prostu nie ma…
Dokladnie ,wstydzi sie bo nie jedt przerobina,uwaza sie za miss,a w glowie sieka,rozwydzony bahor
Jasne, po prostu jest niepoprzerabiana, utyta, brai wyskubane. Tylko po zeziku można poznać, że to ta sama osoba.
Wstydziłabym się o tym mówić….jakie rozwydrzone dziewczynisko…ojciec ją woził do Wa-wy po sukienke 2 razy, matka dawała do pralni i krawcowej, tak wymęczyła rodziców i po godzinie wyszła ze studniówki….niewdzięczny bachor! (sama mam 30lat i nie robiłam takiego cyrku z tego wdarzenia, a studniówkę wspominam wspaniale).
Ja swoją studniówkę olałam. I to był najlepszy mój wybór tamtych lat. (19 lat temu!)