To już rodzinna tradycja? Książę George chce iść w ślady ojca i wujka Harry’ego
Książę William (41 l.) właśnie zdradził największą fascynację swojego syna księcia George’a (10 l.), która świadczy, że podąży śladami swojego ojca i wujka. Książę Walii opowiedział o swoim najstarszym synu podczas przyjęcia w pałacu, w czasie którego przyszłego króla wspierali kuzyni: księżniczka Beatrice, księżniczka Eugenia, Peter Phillips i Zara Tindall.
Podczas rozmowy z dowódcą eskadry Chrissie Lacey, książę William powiedział, że książę George bardzo chciałby odwiedzić to centrum, ponieważ jest „przyszłym pilotem”.
Książę William z “małym klonem” na meczu
W zeszłym roku książę i księżna Walii zabrali swoje dzieci na prywatną wycieczkę na największe wojskowe pokazy lotnicze na świecie, gdzie książę George i książę Louis wydawali się szczególnie podekscytowani wszystkim, co zobaczyli.
Książę George zostanie pilotem
Książę George po raz pierwszy w życiu pojawił się na Royal International Air Tattoo w 2016 roku w wieku zaledwie 2,5 roku. Podobno już wtedy potrafił już identyfikować poszczególne części, “Wyobrażam sobie, że jego ojciec opowiadał mu o helikopterach, więc wiedział, jak to się nazywa i powtarzał: «śmigło ogonowe». Dobrze było zobaczyć jego wiedzę techniczną!”, wyznał ówcześnie porucznik Jim Hobkirk w rozmowie z magazynem People.
Nie tylko książę William i książę Harry są zawodowymi pilotami. Ich pradziadek król Jerzy VI również był wytrenowany w lataniu i należał do RAF.
Tak tak, oni wszyscy sa tacy uzdolnieni i z tytulami ktore sami sobie przyznaja jak czekoladki;) ich wyksztalcenie, rzekome zdolnosci sa zwyczajnie nadane, bez zadnych umiejetnosci
Harry nigdy nie zdał egzaminów na pilota, był tylko strzelcem.