Anna Paliga absolwentka łódzkiej filmówki zarzuciła władzom uczelni, że poprzez atmosferę zastraszenia sprawiają, że studenci nie są przygotowani do pracy w trudnym środowisku, uważając, że przemoc jest naturalną częścią ich zawodu. Paliga opublikowała na Facebooku list otwarty, który przedstawiła władzom uczelni. Na list odpowiedziało wielu znanych aktorów: Vanessa Aleksander, Eliza Rycembel, Maria Dębska, Maciej Stuhr, Dawid Stuhr i Tamara Arciuch. 

Weronika Rosati o łódzkiej filmówce

WOW! Weronika Rosati też stworzyła markę kosmetyczną. Co będzie w ofercie „Lajuu”?

Weronika Rosati zdecydowała się dopiero tydzień później opowiedzieć swoją przygodę ze szkołą filmową w Łodzi. Gwiazda jednak nie skończyła nigdy tej szkoły, bo w 2003 roku wzięła urlop dziekański, aby zacząć grać w serialu „M jak miłość”. Potem wyjechała do Stanów Zjednoczonych i ukończyła studia w Lee Strasberg Theatre and Film Institute.

Rosati opisała swoje doświadczenia z „filmówką” na Facebooku:

Szkoła filmowa w Łodzi. Brawo, naprawdę wielkie brawo dla odważnych studentów, którzy postanowili powiedzieć o przemocy psychicznej, fizycznej, upadlaniu, łamaniu osobowości i nadużyciaciah, jakie miały miejsce na uczelni. Powiedzenie w Polsce głośno o przemocy jakiejkolwiek (na własnej skórze odczułam) jest wręcz aktem samobójczym. Wpływowi oprawcy nie tylko pozostają bezkarni, ale niestety jeszcze u nas panuje absurdalne i krzywdzące niedowierzanie ofiarom. Prawie 20 lat temu zdałam egzamin na wydział aktorski w PWSTIF za pierwszym razem i wydawało mi się, że to będzie najwspanialszy czas w moim życiu! Czas rozwijania i realizowania mojej największej pasji – sztuki aktorskiej. No cóż, głośno już jest o wyznaniach innych byłych studentów , wiec nie zaskoczę nikogo, mówiac , że mój czas na tej uczelni był pierwszym koszmarnym wydarzeniem w moim życiu. Nigdy o tym wcześniej nie mowiłam. Gdy dostałam się do tej wymarzonej szkoły, miałam więcej ról w moim resume niż część moich wykładowców. I to pewnie u nich wyzwoliło najgorsze instynkty. Miałam 19 lat i za sobą studia w szkole aktorskiej u państwa Machulskich, którzy byli moimi guru. Wierzyli w mój talent, wzmocnili wiarę w siebie, pomogli rozwinąć warsztat, inspirowali. Myślałam, że w słynnej ” Filmówce” będę mogła spotkać kolejnych inspirujących wykładowców, którzy pomogą rozwinąć mi skrzydła – pisze Rosati.

Tłumaczy, że oprócz prawdziwych, profesjonalnych pedagogów, trafiła również na takich, którzy mieli nikłe doświadczenie zawodowe, zastraszali swoimi poniżającymi metodami nauczania i zamiast szacunku do nich czuła ogromny lęk, a w konsekwencji podcięli jej skrzydła. Wspomina, że wyżywali się psychicznie i fizycznie:

Wyżywali się na mnie i na innych psychicznie, a nawet na niektórych fizycznie (pamiętam, jednemu z moich kolegów kazano stać na scenie bez ruchu przez wiele godzin ..) W każdą niedzielę na początku roku emitowany był serial Ryszarda Bugajskiego ze mną w jednej z głównych ról u boku Bogusława Lindy i Krzysztofa Kolbergera. W każdy poniedziałek modliłam się, by wydarzył się cud, bym nie musiała iść na zajęcia i wysłuchiwać złośliwej krytyki mojego udziału w tym serialu i upokarzających komentarzy ze strony profesor Ewy Mirowskiej – przyznaje.

Weronika nie chce publicznie wchodzić w szczegóły, ale podkreśla, że byli traktowani jak marionetki, a każda osobowość, oryginalność, charakter była tępiona, a poczucie własnej wartości zdeptane. Wspomina, że za niesubordynacje na przykład, kiedy zbuntowała się wobec zakazu wyjazdu do domu na święta, spotkała ją surowa kara w postaci ostracyzmu.

Myślę, że szkoła ta naruszała wszystkie możliwe prawa człowieka. Mówię szkoła, bo jest to odpowiedzialność zbiorowa. Było trzech profesorów w tym mój opiekun roku Wojciech Malajkat, którzy próbowali pomóc, zrozumieć co się dzieje. Na drugim roku trafiłam na wspaniałą panią profesor od prozy, która podtrzymywała mnie na duchu, jestem im wdzięczna. Fuksówka. Nawet nie umiem opisać w słowach, na czym miał polegać ten miesiąc katowania, obrażania, nękania i pastwienia się nad młodymi, niedoświadczonymi jeszcze ludźmi. Nie rozumiem, jak to jest możliwe, by już w czasach Me Too Movement – #metoo nikt za to nie poniôsł konsekwencji. Na Boga, za takie nadużycia i łamanie praw człowieka, jakie miały miejsce na fuksówce, gdyby to się działo w USA, sprawcy byliby skończeni zawodowo i pociągnięci do odpowiedzialności prawnej. Fuksówka? To było pełne przyzwolenie na przemoc wobec słabszych. Ja wyjątkowo byłam ulubienicą fuksujacych, bo nazwisko, bo role, bo prasa itd… Pamiętam tych najpodlejszych do dziś, czasem migają mi w epizodach w reklamach. Mam ciarki do tej pory na plecach, gdy ich widze twarze… . Uciekłam. Dosłownie. Pod pretekstem urlopu dziekańskiego, by grać w serialach i filmach. Uciekłam na drugi koniec świata do szkoły Lee Strasberg Institute w Nowym Jorku. Niebo a ziemia! – opowiada.

Weronikę Rosati zastanawia jeszcze jedno, jak szkoła filmowa w Łodzi wynagrodzi ludziom szkody, traumy i upokorzeni, jak zadośćuczyni zwichnięte psychiki, schorowane dusze i złamane życia.

Z dobrych wspomnień …, dziękuje Panu z biblioteki filmowej szkoły, który pożyczał mi wszystkie klasyki kina. Te filmy pomogły mi nie przestać marzyć. Opowiadam moja historie nie po to, by zwrócić uwage na to co mi sie przydarzyło w Łódzkiej Szkole Filmowej na wydziale aktorskim, ale by solidarnie poprzeć tych, ktôrzy mieli odwagè, opowiedziec o tym i tych , ktorzy nie zdobyli siè na opowiedzenie swoich przeżyć. Jak wiecie, jestem zagorzała przeciwniczka przemocy. Jakiejkolwiek. Jestem gotowa udzielic swoich zeznań, jeśli zajdzie taka potrzeba… Mam nadzieje , że komisja powołana przez Pania Fiedler będzie nie tylko obiektywna, ale również będzie oceniać na podstawie zasad antymobbingowych panujacych na świecie. Jestem całym sercem z tymi, którzy doświadczyli tych przeżyć, trzymam mocno kciuki byście się z tego podnieśli. Nie jesteście sami. Karma is a bitch zawsze powtarzam – zakończyła aktorka.

Dariusz Rosati, Weronika Rosati, Teresa Rosati. Fot. fot. Niemiec/AKPA

Dariusz Rosati, Weronika Rosati. Fot. ProÒczyk/AKPA

Weronika Rosati w Kalifornii

Weronika Rosati/fot. Instagram/weronikarosati

Weronika Rosati na festiwalu w Wenecji

Weronika Rosati na Gali zamknięcia festiwalu w Wenecji, fot. M. Angeles Salvador/MEGA / The Mega Agency / Forum