Will Smith scjentologiem nie jest, ale kasę łoży
Will Smith, który przy każdej okazji podkreśla, że nie jest scjentologiem, przeznaczył w 2008 roku 1,3 miliona na wszelkie cele charytatywne, z czego 122,500 dolarów oddał scjentologom. Oto, co wyciągnie z człowieka znajomość z Tomem Cruisem.
Oznacza to albo że Will wstydzi się przynależności do organizacji albo… no właśnie, to nie może znaczyć nic innego.
no to niezle…..
Jego pieniądze. Niech sobie wydaje na co chce.
Och, to tak samo jak ja nie jestem katoliczką, ale pomagam biednym dzieciom (katolikom). I co w tym dziwnego? Czy od razu jest scjentologiem, skoro przeznaczył ileś tam na ich potrzeby??
To znaczy tylko tyle, że ma taką rolę. Namawia ludzi na scjentologię twierdząc, że jest ok i udaje, że nie ma w tym żadnego interesu. Niektórzy ludzie są skłonni uwierczyć szybciej jakiemuś “niezależnemu” recenzentowi niż członkowi sekty, a tym bardziej skompromitowanemu Cruisowi. Taka zagrywka psychologiczna.
porabalo go. 122 tys na sekte kolesia ,ktory uwaza ze byl miedzygalaktycznym morsem!
KOCHAM GO!:*:*:*
OOoh on jest swietny^^
dziwne to jest…
I dobrze że daje na COŚ kasę, a nie wydaje na bzdury
nie wstydzi sie, to taktyka sekciarzy, ukrywa ze jest w sekcie , zeby bezpiecznie werbowac innych
jak nie ma co z kasą zrobić niech mi da:DDDDDDD