Wojciechowska o warszawskim lotnisku: BRAK KONTROLI
Koronawirus rozprzestrzenia się w błyskawicznym tempie i lawinowo zaraża kolejne osoby. Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła już oficjalnie pandemię, co wywołało jeszcze większą niż dotychczas panikę. Strach jest zrozumiały, ale należy też zachować zdrowy rozsądek. Należy unikać skupisk ludzi, myć ręce, a przede wszystkim unikać podróży. Lotniska stały się miejscem, które większość osób omija szerokim łukiem w obawie przed zarażeniem się koronawirusem.
Tom Hanks i jego żona zarażeni koronawirusem!
Koronawirus na lotniskach
Martyna Wojciechowska, która nie uniknęła podróży musiała pojawić się na lotnisku. Jej obserwacje są zaskakujące! Choć wiele lotów jest odwołanych, to nie wszystkie. Niektóre linie lotnicze zapewniają, że w obecnej sytuacji jeszcze bardziej dbają o czystość na pokładzie samolotów i o to, by podróż przebiegała w jak najbezpieczniejszych warunkach.
Sporo też mówi się, że pacjenci dostają w samolotach specjalne dokumenty do uzupełnienia, a nawet po podróży mają sprawdzaną temperaturę. Zdaje się, że nie obowiązuje to na warszawskim lotnisku – największym w Polsce.
Bardziej niż wirusa boję się paniki, izolacji i ostracyzmu. KTO JEST ZE MNĄ? Ktokolwiek?! Zamykamy szkoły, sale treningowe, odwołujemy spotkania, także te małe, prywatne… Tymczasem wracam z krańca świata, a na lotnisku Okęcie nikt nie sprawdza podróżnych. Nikt. Przy wylocie na lotnisku w Akrze (ani jednego stwierdzonego przypadku COVID-19): mierzenie temperatury, obsługa w maskach, żele antybakteryjne za darmo do użytku dla każdego! W Warszawie kontroli brak, za to ludzie przestają na siebie patrzeć i rozmawiać… – napisała.
Rzecznik Lotniska Chopina odpowiada
Skontaktowaliśmy się z rzecznikiem prasowym Lotniska Chopina. Otrzymaliśmy poniższą odpowiedź
Odpowiadamy tak samo, jak odpisaliśmy pani Wojciechowskiej. Służby lotniska działają zgodnie z wytycznymi polskich służb sanitarnych i realizują kontrole dla wyznaczonych kierunków oraz doraźnie dla wskazanych lotów. Nasze służby są cały czas w gotowości do działania, jeśli pojawią się niepokojące informacje odnośnie osób przebywających na terminalu lub przylatujących do Polski. Całkowicie rozumiemy, że stanowimy granicę naszego kraju i nasze działania są realizowane z pełnym poświęceniem służb zaangażowanych w trosce o nasze wspólne bezpieczeństwo. Bieżące informacje nt. sytuacji są publikowane na stronie internetowej lotniska oraz w informacji na profilu Facebook – informuje rzecznik prasowy, Piotr Rudzki.
https://www.instagram.com/p/B9mz0rmn5SQ/
ZOBACZ TEŻ:
Polska blogerka wykonała makijaż inspirowany koronawirusem. Rozpętała burzliwą dyskusję
Krzysztof Jackowski miał wizję na temat koronawirusa. Padły ważne słowa
Książę William okrutnie zażartował z koronawirusa. Internauci są OBURZENI


Bravo Martyna, wkoncu ktos konkretnie na temat!
Dla mnie śmieszne jest to, że masa ludzi jeździ po świecie jak gdyby nigdy nic, a później płaczą, że nie ma kontroli. Rząd wszystkich nie upilnuje i nie poprowadzi za rączkę. Może zacznijmy wszyscy od siebie samych i używajmy mózgów.
Denerwuje mnie kiedy ludzie mowia, ze to zwykla grypa i wszystko jest rozdmuchane. Na grype umiera garstka osob (0.001%?) a na koronawirusa 4000 razy wiecej. Jak mozna byc az takim ignorantem zeby to w ogole porownywac? Poza tym to nie jest choroba typu ospa. Koronawirusa mozna zlapac wiecej niz jeden raz. Jesli sie tego noe wyeliminuje, to wirus zmutuje i bedziemy miec na swoecie zwykla grype jak co roku plus do tego koronawirusa. Jkby tak Sars dalej byl w obiegu a do tego ptasia i swinska grypa, to chyba nie musze dodawac jakby to wygladalo? Gdyby ludzie mysleli w ten sam sposob przy tych poprzednich epidemiach, to na pewno nie mielibysmy problemu przeludnienia. Roznosiloby sie to z predkoscia swiatla, mutowalo, a w tej chwili i zgonow byloby pewnie kilkadziesiat milionow. Wiec darujcoe sobie te glupie frazesy ograniczonych wsiokow bez szkoly, ktorzy wiedza lepiej niz epidemiolodzy i WHO.
Mieszkam w Anglii i tu tez nic sie nie dzieje. Kilkaset zachorowan a wszyscy chodza normalnie do pracy, szkol. Niektore firmy zalecily prace z domu, ale moje korpo (Rolls-Royce) nic nie robi. Wrecz moja menadzer, jak tydzien temu zapytalam co z moja podroza sluzbowa do Monachium (za dwa tygodnie) stwierdzila, ze nie ma przeciwwskazan, podczas gdy w samym Monachium byl wybuch zachorowan xD W Danii nie ma ani jednego przypadku zachorowan a i tak jest pelna izolacja. Jakby tak na 2-3 tygodnie zamknac granice i odwolac wszystkie loty, to byloby po wirusie, tymczasem rozszedl sie juz po calym swiecie i pieprzymy sie z nim juz czwarty miesiac (od grudnia). Ludzie umieraja, czesc wyzdrowieje ale niektorzy z tych co przezyja, beda miec powiklania. Zwykla grypa zostawia pamiatki jak uszkodzone serce (wapnieja zastawki), a co dopiero taki koronawirus, ktory masakruje do tego pluca.