13 lat temu Hanka Mostowiak zginęła w kartonach. Ilona Łepkowska komentuje słynną scenę… To był dobry wybór?
Śmierć Hanki Mostowiak “M jak miłość” jest jedną z najpopularniejszych scen serialu TVP. Przez lata widzowie chętnie odtwarzali, czy tworzyli memy na temat śmierci bohaterki po uderzeniu w kartony. 6 listopada 2024 r. mija dokładnie 13 lat od ukazania się tej kultowej sceny, która na stałe wpisała się w historię polskiej telewizji. Scenarzystka serialu — Ilona Łepkowska w rozmowie z “Faktem” zdradziła, co myśli po latach o śmierci Hanki Mostowiak.
Nie żyje gwiazda „M jak miłość”!
Ilona Łepkowska o śmierci Hanki Mostowiak. “To było złe”
Małgorzata Kożuchowska długo myślała nad odejściem z serialu TVP. 6 listopada 2011 r. na oczach 8 milionów widzów Hanna Mostowiaka jadąc autem, wpadła w stertę kartonów. Wszystko z powodu pęknięcia tętniaka w głowie. Później bohaterka trafiła do szpitala, ale niestety nie udało się jej odratować. Scena pożegnania głównej serialowej bohaterki zapadła widzom w pamięć i wielokrotnie robiono z niej memy, które swego czasu były bardzo popularne.
Po 13 latach od kultowej sceny Ilona Łepkowska wprost negatywnie wypowiada się na temat uśmiercenia Hanki Mostowiak przez scenarzystów. Sama miała zupełnie inny pomysł na pożegnanie uwielbianej przez widzów bohaterki.
Uważam, że takie rozwiązanie sprawy Małgosi Kożuchowskiej było błędem. Bohaterka, z którą tak bardzo widzowie byli zżyci, z którą tyle przeżyli, która na naszych oczach przechodziła tyle przemian, budząc ogromne emocje, powinna mieć szansę pożegnania się inaczej. Od początku mówiłam, że Hanka powinna umrzeć na oczach widzów, żegnana przez męża i dzieci – powiedziała Ilona Łepkowska w rozmowie z “Faktem”.
Co ciekawe, Ilona Łepkowska miała konkretny pomysł na to, żeby w godny sposób pożegnać się z serialową Hanką Mostowiak. Scenarzystka sugerowała, że bohaterka powinna zachorować na nieuleczalną chorobę, żeby widzowie mogli zobaczyć, jak bliscy żegnają się z nią.
Ja nawet podpowiadałam, jak ta scena powinna być rozwiązana. To powinna być np. historia jakiejś sepsy galopującej, której nie można opanować, ale jednak z momentem świadomości i obecności Hanki, by się można było się z nią pożegnać. Cóż, to jak to zrobiono, nie było moją decyzją. Ja wtedy nie byłam już scenarzystką, a nawet współproducentką tego serialu. Małgosia do mnie nawet zadzwoniła, z informacją, że odchodzi. Rozmawiałam też z Tadeuszem Lampką, ale podjęto inną decyzję. Uważam, że to był bardzo zły pomysł na pożegnanie postaci, no i zła realizacja tej sceny, te kartony… – podsumowała Ilona Łepkowska.
Ilona Łepkowska o czarnoskórych aktorach: „Czarnoskóry Jan III Sobieski to przegięcie”




![]()
Blue Techker This was beautiful Admin. Thank you for your reflections.