Brad Pitt: Jestem ateistą i agnostykiem
Brad Pitt udzielił niedawno ciekawego, obszernego wywiadu dla niemieckiego tabloidu Bild. Miał mówić głównie o swoim najnowszym filmie, ale rozmowa zeszła na inne tematy.
-Znalazłeś szczęście w życiu?
– Hmm… Tak. Jestem na drodze, na której chcę być.
– Wierzysz w Boga? – pyta dziennikarz.
– Nie, nie, nie! – odpowiada Pitt.
– Jesteś więc uduchowiony?
– Nie, nie! Jestem pewnie w 20% ateistą i w 80% agnostykiem. Nie sądzę, aby ktokolwiek to naprawdę wiedział. Albo wiesz, kiedy dotrzesz do tego momentu, a jeśli nie, to nie ma sensu o tym myśleć.
– Boisz się starzenia?
– Nie, lubię to. Myślę, że to dobra rzecz.
– Jak wygląda twój typowy, ojcowski dzień?
– Wstaję wcześnie, robię śniadanie, ubieram dzieci, pomagam im szczotkować zęby i wyprawiam je do szkoły. Angelina teraz pracuje. Wymieniamy się.
– Angelina kiedyś powiedziała mi, że macie gigantyczne łóżko, w którym wszyscy się …..
– Tak, mamy łóżko szerokie na trzy metry, ale nie jest dość duże. One [dzieci] czołgają się do nas rano, więc tu chodzi o przetrwanie. Wszyscy cierpimy z powodu ograniczenia snu.
– A macie czas żeby się kochać?
– Że co?!
– Jesteście czasem tylko we dwoje?
Tak, mamy czas dla siebie. To bardzo ważne dla każdego związku.
Zwłaszcza takiego, który przechodzi kryzys.
Lubię Brada Pitta, to dobry aktor i całkiem inteligentny człowiek.
Sliczny facet, kocham go!
lubię go. ; ]
Oni raczej nie czytaja szmatlawcow, szkoda nerwow. Na ich miejscu bym tak zrobila.
każdy związek przechodzi czasami kryzys. jak bym miała podczas kryzysu codziennie czytać na kiosku, że mi nie wyszło, to bym to rzucila w diabły….
no spoko spoko
brad jest swietnym aktorem
zle przetlumaczony wywiad, a Brad jest swietnym aktorem, bardzo, ale to bardzo go lubie
dziwne to wszystko :/
zero logiki w owym wywiadzie, pytania na płytkim poziomie nie wspominając juz o odpowiedziach… nic z niego nie rozumiem
Pewnie dlatego, ze to zlepek wywiadow z Cannes i innych, przepisanych po niemiecku przez Bild, potem przetlumaczonych na angielski, by potem Playa Barbie przetlumaczyla to na polski…
Czy zatem agnostycy są ateistami? Jeśli obu terminów używamy wyłącznie jako określenia takiego lub innego stosunku do istnienia boga, to odpowiedź na to pytanie musi być pozytywna: w sprawie wiary w boga agnostycy od ateistów nie różnią się niczym – boga nie znają i w boga nie wierzą. Jeśli jednak pytamy o żywych ludzi, wziętych nie tylko w aspekcie ich stosunku do wiary w boga, to odpowiedź brzmi “nie”. Agnostycy i ateiści różnią się od siebie osobowością i osobistą filozofią, różnie podchodzą do możliwości ludzkiego rozumu, jedni z zaufaniem (choć nie bezgranicznym), drudzy sceptycznie. Ateiści w życiu codziennym i na prywatny użytek praktykują naukową metodologię, agnostycy dostrzegają przede wszystkim ograniczenia i niepewność naukowego poznania. Ateiści odrzucają pokorę wobec tradycji i po prometejsku rzucają jej wyzwanie, podczas gdy agnostycy okazują tej samej tradycji tyleż krytyczny co ostrożny szacunek. Różnice są, ale nie tam, gdzie ich zwykle szukamy; w sprawie wiary w boga jednak – powtórzmy – różnicy nie ma: agnostycy są ateistami!
gość, 24-07-09, 18:45 napisał(a):gość, 24-07-09, 16:13 napisał(a):gość, 24-07-09, 15:27 napisał(a):kto by nie chial polezec w jednym lozku z Angie i z Bradem ;Dheh, ja bym sie chetnie z nimi pobyczyla :)kto by nie chcial?hmm o widzisz masz wyjatek bo ja bym nie chciala… O tak, zapewne bys nie skorzystala z okazji
I dlatego nie zgadza sie na wspolprace z nimi jak to robia inne gwiazdy?
gość, 24-07-09, 16:13 napisał(a):gość, 24-07-09, 15:27 napisał(a):kto by nie chial polezec w jednym lozku z Angie i z Bradem ;Dheh, ja bym sie chetnie z nimi pobyczyla :)kto by nie chcial?hmm o widzisz masz wyjatek bo ja bym nie chciala…
gość, 24-07-09, 13:03 napisał(a):gość, 24-07-09, 12:55 napisał(a):gość, 24-07-09, 11:28 napisał(a):Ale zbyt mądry to ty nie jesteś. Albo jesteś agnostykiem albo ateistą. Twoja nałożnica też pewnie niezbyt bystra. A te łóżko to wozicie zawsze ze sobą? Składane jest? Czy macie w każdym domciu kopie?Ratujcie swój image, bo strumień kaski wyschnie. I zainteresowanie waszym arcynieciekawym i patologicznym życiem się skończy. I co wy wtedy zrobicie biedaki? Przecież inaczej funkcjonować nie umiecie. Nawet potrebujących wykorzystujecie do własnych celów.niestety ale sie z tobą zgadzam,że ich czas mija tak jak minął ich związekoboje wiedza ,że osobno nic nie zdziałajaa tak beda mówić o ich ślubach,rozwodach wielkiej dobroci i zawsze będa na topiea wtedy zarabia się inaczej niż w przypadku gwiazd w niełasceSama sie ze soba zgadzasz? Od kiedy to im zalezy, zeby byc na topie? Na podstawie tego co robia mozna wywnioskowac cos zupelnie przeciwnego. Oni nie chca sie pojawiac w prasie jako celebryci, chca mowic o swojej pracy a nie o slubach/rozwodach. Od kiedy to wyznacznikiem bycia na topie jest pojawianie sie w brukowych plotkach?a wlasnie z tego co zauwazylam to dla nich lcizy sie to aby sie znajdowac w brukowcach itd… z duzym naciskiem na Angeline
gość, 24-07-09, 18:17 napisał(a):pusty głąb. wart jej jest. Takie dwa pustaki. Zakład że się nie kochają, tyle dzieciaków, niech teraz zajmują się tym. Głup[ki obydwoje, tyle dzieci to nie ma intymności, to jest związek który już tylko opiera się za wzajemnych zobowiązaniach, a pitt wygląda na wyssanego z życia. Brawo, chciał tyle dzieciaków to niech ma. W życiu mu nie zazdroszczę.To nie twoj zakichany interes czy sie kochaja, czy nie i czy maja czas na intymnosc.
ale wy macie tam na dole problemy 😀
pusty głąb. wart jej jest. Takie dwa pustaki. Zakład że się nie kochają, tyle dzieciaków, niech teraz zajmują się tym. Głup[ki obydwoje, tyle dzieci to nie ma intymności, to jest związek który już tylko opiera się za wzajemnych zobowiązaniach, a pitt wygląda na wyssanego z życia. Brawo, chciał tyle dzieciaków to niech ma. W życiu mu nie zazdroszczę.
gość, 24-07-09, 15:27 napisał(a):kto by nie chial polezec w jednym lozku z Angie i z Bradem ;Dheh, ja bym sie chetnie z nimi pobyczyla 🙂
kto by nie chial polezec w jednym lozku z Angie i z Bradem ;D
Ludzie co was obchodzi w co on wierzy lub w co nie wierzy..jakiego by nie był wyznania, szacunek jego poglądom się należy, jak zresztą innym ludziom wyznającym inne religie
gość, 24-07-09, 11:41 napisał(a):gość, 24-07-09, 11:30 napisał(a):gość, 24-07-09, 10:14 napisał(a): dla Twojej wiadomości jedno i drugie się nie wyklucza.gość, 24-07-09, 09:58 napisał(a):co za kretyn ;/ nie można być jednocześnie i ateistą i agnostykiemWidać można i nie trzeba byc od razu kretynemNie można. Kup sobie słownik i książke do logiki, kretynie! (i je przeczytaj!) Ten pajac też powinien to zrobić.Cos ci sie nie miesci w glowce biedaku? Moze slowniki i ksiazki do logoki to nie jest klucz do zrozumienia drugiego czlowieka?
Maja wesolo w domu, nie ma co 🙂 Juz sobie wyobrazam, jak wszystkie dzieciaki im sie do lozka pakuja co rano :PPP
Ludzie, które krytykują Brada za jego przekonanaia religijne -> sprawdzcie sobie czym jest “ateizm agnostyczny”.Fanom Brada i Angeliny polecam:JOLIEPITTFAN.WORDPRESS.COMJest tam cały powyższy wywiad po polsku.
gość, 24-07-09, 12:55 napisał(a):gość, 24-07-09, 11:28 napisał(a):Ale zbyt mądry to ty nie jesteś. Albo jesteś agnostykiem albo ateistą. Twoja nałożnica też pewnie niezbyt bystra. A te łóżko to wozicie zawsze ze sobą? Składane jest? Czy macie w każdym domciu kopie?Ratujcie swój image, bo strumień kaski wyschnie. I zainteresowanie waszym arcynieciekawym i patologicznym życiem się skończy. I co wy wtedy zrobicie biedaki? Przecież inaczej funkcjonować nie umiecie. Nawet potrebujących wykorzystujecie do własnych celów.niestety ale sie z tobą zgadzam,że ich czas mija tak jak minął ich związekoboje wiedza ,że osobno nic nie zdziałajaa tak beda mówić o ich ślubach,rozwodach wielkiej dobroci i zawsze będa na topiea wtedy zarabia się inaczej niż w przypadku gwiazd w niełasceSama sie ze soba zgadzasz? Od kiedy to im zalezy, zeby byc na topie? Na podstawie tego co robia mozna wywnioskowac cos zupelnie przeciwnego. Oni nie chca sie pojawiac w prasie jako celebryci, chca mowic o swojej pracy a nie o slubach/rozwodach. Od kiedy to wyznacznikiem bycia na topie jest pojawianie sie w brukowych plotkach?
gość, 24-07-09, 11:28 napisał(a):Ale zbyt mądry to ty nie jesteś. Albo jesteś agnostykiem albo ateistą. Twoja nałożnica też pewnie niezbyt bystra. A te łóżko to wozicie zawsze ze sobą? Składane jest? Czy macie w każdym domciu kopie?Ratujcie swój image, bo strumień kaski wyschnie. I zainteresowanie waszym arcynieciekawym i patologicznym życiem się skończy. I co wy wtedy zrobicie biedaki? Przecież inaczej funkcjonować nie umiecie. Nawet potrebujących wykorzystujecie do własnych celów.niestety ale sie z tobą zgadzam,że ich czas mija tak jak minął ich związekoboje wiedza ,że osobno nic nie zdziałajaa tak beda mówić o ich ślubach,rozwodach wielkiej dobroci i zawsze będa na topiea wtedy zarabia się inaczej niż w przypadku gwiazd w niełasce
gość, 24-07-09, 11:28 napisał(a):Ale zbyt mądry to ty nie jesteś. Albo jesteś agnostykiem albo ateistą. Twoja nałożnica też pewnie niezbyt bystra. A te łóżko to wozicie zawsze ze sobą? Składane jest? Czy macie w każdym domciu kopie?Ratujcie swój image, bo strumień kaski wyschnie. I zainteresowanie waszym arcynieciekawym i patologicznym życiem się skończy. I co wy wtedy zrobicie biedaki? Przecież inaczej funkcjonować nie umiecie. Nawet potrebujących wykorzystujecie do własnych celów.No prosze. Taki niezainteresowany ich arcynieciekawym i patologicznym zyciem jak ty a tyle pytan by im zadal. Hahaha
Słyszeliście o ateiźmie agnostycznym ?
Mylisz sie. To ty jestes kretynem, bo zamiast sluchac co ktos ma do powiedzenia utknelas na slownikowych i niepelnych definicjach. W filozofii ateizm oznacza negację poglądu o istnieniu bogów lub negatywną ocenę wiary w nich i przybiera rozne formy:Słaby ateizm, zwany także negatywnym lub neutralnym ateizmem, pokrywający się częściowo z agnostycyzmem (który jest pojęciem szerszym niż słaby ateizm), oznacza brak wiary w egzystencję bogów bez kategorycznego przekonania o niemożliwości ich istnienia. Możemy wyodrębnić następujące formy ‘słabego ateizmu’: ateizm spowodowany brakiem dowodów na istnienie boga/bogówstrach przed kategorycznym odrzuceniem idei boga lub bogów i zostawienie uchylonej swoistej “furtki”, by w przyszłości do tej wiary można było wrócić.Agnostycyzm – pogląd, według którego nigdy nikomu nie uda się dowieść istnienia lub nieistnienia boga, bądź negujący całkowicie lub częściowo możliwość poznania bytu.Agnostycyzm można podzielić na kilka kategorii. Współczesne wariacje to:Silny agnostycyzm – istnienia boga lub bogów nie można udowodnić w żaden sposób i nigdy nie uda się tego udowodnić.Słaby agnostycyzm – istnienie boga lub bogów jest obecnie niewiadome, lecz może stać się wiadome w przyszłości, dlatego na razie należy wstrzymać się z oceną.Teizm agnostyczny (również agnostycyzm religijny ) – ktoś kto twierdzi, że nie wiadomo czy bóg/bogowie istnieją a mimo to nadal w niego/nich wierzy. Agnostycyzm religijny odrzuca jednak wszystkie treści religijne, zawarte w tradycji i świętych księgach uważając, że ich wartość poznawcza jest zbliżona do legend. Zakłada również, że aby coś zbadać, trzeba mieć ścisłą definicję tego, co się bada – dopiero wtedy możliwe jest stworzenie odpowiedniej metody i przyrządu badawczego.Ateizm agnostyczny – ktoś kto twierdzi że nie wie czy bóg lub bogowie istnieją i w niego/nich nie wierzy
agnostycyzm [gr. ágnōstos ‘niepoznawalny’], każda doktryna wykluczająca możliwość poznania absolutu, ograniczająca możliwości poznawcze człowieka do zjawisk zmysłowych;ateizm [gr. a- ‘nie’, theós ‘Bóg’], filoz. pogląd zaprzeczający istnieniu bogów, a zwł. Boga religii monoteistycznych;
powinien się zdecydować to tak jakby powiedzieć jestem w 20% muzułmanką i 80 katoliczką albo jedno albo drugie xd
gość, 24-07-09, 12:23 napisał(a):agnostycyzm [gr. ágnōstos ‘niepoznawalny’], każda doktryna wykluczająca możliwość poznania absolutu, ograniczająca możliwości poznawcze człowieka do zjawisk zmysłowych;ateizm [gr. a- ‘nie’, theós ‘Bóg’], filoz. pogląd zaprzeczający istnieniu bogów, a zwł. Boga religii monoteistycznych; na pwn są chyba bardziej zrozumiałe definicje:agnostycyzm «pogląd filozoficzny negujący całkowicie lub częściowo możliwość poznania bytu»ateizm «pogląd zaprzeczający istnieniu Boga»Czyli: albo nie wiesz czy bóg jest i uważasz, że nikt nie jest wstanie tego stwierdzić (agnostycyzm), albo uważasz (wiesz?), że boga nie ma (ateizm). Czyli oba poglądy się wykluczają.I tyle w tym temacie.
uwielbiam to zdjeciea pytania chyba zadawal jakis kretyn
gość, 24-07-09, 11:41 napisał(a):gość, 24-07-09, 11:30 napisał(a):gość, 24-07-09, 10:14 napisał(a): dla Twojej wiadomości jedno i drugie się nie wyklucza.gość, 24-07-09, 09:58 napisał(a):co za kretyn ;/ nie można być jednocześnie i ateistą i agnostykiemWidać można i nie trzeba byc od razu kretynemNie można. Kup sobie słownik i książkę do logiki, kretynie! (i je przeczytaj!) Ten pajac też powinien to zrobić.Ależ oczywiście, że się wyklucza. I ludzie się dziwią, że nasi “wykształceni” to debile, którzy równie dobrze mogliby edukację skończyć na podstawówce. A sami narzekają, że zarabiają 2 tysiące zł, mimo że skończyli jakieś (pierwsze lepsze zresztą) studia. I dobrze. Więcej dawać nie warto.Poza tym Pitt nie jest żadnym autorytetem ani w tej, ani w żadnej innej dziedzinie. Pobudka, dzieci!
dobrze ze maja czas na seks !!! :D:D:D
nie noo szczery ….
co wy chcecie, szczery facet jest, i nadal przystojny..
To jest ciekawy wywiad? Szalenie rozbudowane odpowiedzi pana B. 😛
gość, 24-07-09, 10:14 napisał(a):gość, 24-07-09, 09:58 napisał(a):co za kretyn ;/ nie można być jednocześnie i ateistą i agnostykiemWidać można i nie trzeba byc od razu kretynemNie można. Kup sobie słownik i książke do logiki, kretynie! (i je przeczytaj!) Ten pajac też powinien to zrobić.
Ale zbyt mądry to ty nie jesteś. Albo jesteś agnostykiem albo ateistą. Twoja nałożnica też pewnie niezbyt bystra. A te łóżko to wozicie zawsze ze sobą? Składane jest? Czy macie w każdym domciu kopie?Ratujcie swój image, bo strumień kaski wyschnie. I zainteresowanie waszym arcynieciekawym i patologicznym życiem się skończy. I co wy wtedy zrobicie biedaki? Przecież inaczej funkcjonować nie umiecie. Nawet potrebujących wykorzystujecie do własnych celów.
gość, 24-07-09, 11:30 napisał(a):gość, 24-07-09, 10:14 napisał(a): dla Twojej wiadomości jedno i drugie się nie wyklucza.gość, 24-07-09, 09:58 napisał(a):co za kretyn ;/ nie można być jednocześnie i ateistą i agnostykiemWidać można i nie trzeba byc od razu kretynemNie można. Kup sobie słownik i książke do logiki, kretynie! (i je przeczytaj!) Ten pajac też powinien to zrobić.
gość, 24-07-09, 09:29 napisał(a):co za kretyn ;/ nie można być jednocześnie i ateistą i agnostykiem ;/ agnostyk wie, że nie ma dowodu na istnienie Boga, ale nie można też jednoznacznie stwierdzić, że Boga nie ma , a ateista stwierdza i stara sie udowodnić, że Boga nie ma, więc … albo albo ;/Dokładnie ;)“Zwłaszcza takiego, który przechodzi kryzys”A wy co ? Czatujecie pod ich stołem czy łóżkiem ?
Cały wywiad po polsku jest tutaj:JOLIEPITTFAN.WORDPRESS.COM
Fajny facet zasrał sobie życie …
Ale się postarzał… :/Mógłby zrezygnować z tego szpecącego wąsa xP
gość, 24-07-09, 09:58 napisał(a):co za kretyn ;/ nie można być jednocześnie i ateistą i agnostykiemWidać można i nie trzeba byc od razu kretynem
Dobrze przetłumaczony wywiad za co plus, niepotrzebne ostatnie zdanie…
” ŻE CO?!” on jest świetny 😀
co za kretyn ;/ nie można być jednocześnie i ateistą i agnostykiem ;/ agnostyk wie, że nie ma dowodu na istnienie Boga, ale nie można też jednoznacznie stwierdzić, że Boga nie ma , a ateista stwierdza i stara sie udowodnić, że Boga nie ma, więc … albo albo ;/Każdy ma prawo do różnych poglądów, nie trzeba byc od razu kretynem!!!Jest kretynem, bo nie rozumie słów, których używa. To nie poglądy tylko ignorancja.