W połowie lipca podano oficjalną przyczynę śmierci Nayi Rivery, która zaginęła na jeziorze Piru, na które wypłynęła wraz z 4-letnim synem. Początkowo spekulowano, że popełniła samobójstwo, jednak po wykonaniu sekcji zwłok ustalono, że Naya Rivera zmarła na skutek utonięcia. Najprawdopodobniej ratowała syna przed utonięciem, ryzykując własne życie. Z czasem w zagranicznych mediach pojawiły się informacje, że w organizmie aktorki znaleziono śladowe ilości amfetaminy, kofeiny oraz leku psychotropowego, stosowanego przy napadach lęku i problemach z zasypianiem.

Śmierć Nayi Rivery: były mąż pozywa park narodowy! Walczy w imieniu syna

Dom Nayi Rivery sprzedany

Po pół roku od śmierci Nayi Rivery, rodzina aktorki postanowiła sprzedać jej dom w Los Angeles, który został wystawiony za 2,7 miliona dolarów. Chętnych najwidoczniej nie brakowało, bo willa sprzedała się w bardzo szybkim tempie, a dokładniej po 9 dniach za wspomnianą cenę.

Aktorka „Glee” kupiła ten dom w 2018 roku, niedługo po rozwodzie. W willi są cztery pokoje, trzy łazienki, pralnia, garderoba, dwa patio i basen. Ponoć podłogi są wypełnione naturalnym białym dębem, a w kuchni znajdują się włoskie marmury. Cała nieruchomość została odnowiona, by nowy nabywca mógł od razu się wprowadzić.

ZOBACZ TEŻ:

Syn Nayi Rivery wyznał, co jego mama powiedziała przed śmiercią – to ŁAMIE serce

Twórcy serialu „Glee” chcą pomóc synowi Nayi Rivery. „Nasza trójka jest w trakcie tworzenia funduszu szkoleniowego”

Naya Rivera zaginęła

Naya Rivera/fot. FORUM

Naya Rivera zaginęła

Naya Rivera/fot. FORUM