Dziennikarka Ewa Wanat przeprasza byłych pracowników TOK FM: “Ja się strasznie darłam”
Karolina Korwin-Piotrowska jakiś czas temu opowiedziała o mobbingu w redakcji “Gali” na łamach “Wysokich Obcasów”. Prawie 20 lat temu rozpoczęła pracę w “Gali”, która miała być marzeniem każdej dziennikarki, niestety skończyło się na mobbingu.
Szybko się zorientowałam, że praca nie powinna chyba tak wyglądać, że prezes wydawnictwa wparowuje do biura i wrzeszczy już od progu. Zamykałam się wtedy z koleżanką w naszym pokoju na początku korytarza, żeby nie słyszeć tego ryku. Było też w redakcji takie miejsce, gdzie pracowali graficy i fotoedytorzy. Ściągał nas tam wszystkich i się darł. »Ty autystyczna polska świnio — słyszała zarówno naczelna, jak i szeregowa korektorka«. Mówił »polska«, bo sam był Niemcem – tłumaczyła.
Karolina Korwin-Piotrowska o oświadczeniu Maty: „Wie, jak nałożyć kontrolę nad całą imprezą”
Karolina Korwin-Piotrowska o mobbingu w pracy
Wspominała, że nawet kiedy umarł jej ojciec, siedziała w redakcji od rana do 21 i do dziś pamięta, że robiła wtedy kolumnę »Najbardziej wpływowe Polki«.
Wytłumaczyłam sobie wówczas, że to nawet lepiej, że muszę pracować, bo przynajmniej nie siedzę w domu i nie płaczę. Dopiero po latach zrozumiałam, że właściwą reakcją byłoby powiedzenie: »Zmarł ci tata, idź do domu«. Zapytanie, czy czegoś nie potrzebuję – zauważa.
Ewa Wanat przeprasza podwładnych
Dziennikarkę Ewę Wanat po przeczytaniu wywiadu z Karoliną Korwin-Piotrowską naszła pewna refleksja, że także krzywdziła swoich podwładnych. Przeprosiła pracowników z Radia TOK FM za pośrednictwem Facebooka:
Przeczytałam wywiad Karoliny Korwin Piotrowskiej w WO, autorki książki o mobbingu w szkołach aktorskich “Wszyscy wiedzieli”. W tym wywiadzie wspomina swoją pracę w redakcji z toksycznym, drącym się szefem. I co tu dużo gadać – ja się strasznie darłam w TOK FM, okropnie – przyznaje.
Zdradza, że dopiero niedawno zdała sobie z tego sprawę, a swoje zachowanie próbuje wytłumaczyć w ten sposób:
Człowiek się drze, jak nie jest pewien swego. Tyle mogę powiedzieć. W RDC już się nie darłam, może mi mniej zależało? Albo już byłam bardziej pewna tego, że się znam i wiem, co robię? Myślę, że w TOK FM niejedna osoba mogła mieć przeze mnie nieprzespaną noc. Albo noce. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Przepraszam – napisała na Facebooku.





Dobrze ze przeprosila.
Ojojoj