Edyta Herbuś komentuje powrót Kaczorowskiej do “TzG”! “Nie dziwi mnie to” (WIDEO)
Edyta Herbuś pojawiła się w polskiej przestrzeni medialnej w 2005 roku. A wszystko dzięki programowi „Taniec z gwiazdami”. Młoda tancerka uczyła wówczas Jakuba Wesołowskiego oraz Marcina Mroczka. Z gwiazdą „M jak miłość” wytańczyła nawet drugie miejsce w drugim konkursie Tańca Eurowizji. I choć jej kariera zaczęła się od tańca, dziś wiele osób kojarzy ją też z serialowych ról oraz teatru.
Edyta Herbuś szczerze o powrocie Kaczorowskiej do “TzG”!
W najnowszej edycji “Tańca z Gwiazdami” niespodziewanie weźmie udział Agnieszka Kaczorowska, która wystąpi po wielu latach nieobecności na scenie, jako trenerka gwiazdy. Choć tancerka wielokrotnie zarzekała się, że nie weźmie już więcej udziału w show, chyba że zostanie jurorką, w tym roku zmieniła zdanie.
Podczas ostatniego wydarzenia mieliśmy okazję porozmawiać z Edytą Herbuś, która również wielokrotnie deklarowała, że nie powróci do programu. Zapytaliśmy więc, czy jest szansa, że podobnie jak Agnieszka Kaczorowska, zmieni zdanie.
Ja czuję, że to jest zamknięty etap. Był taki moment, że gdzieś jeszcze były rozmowy na temat udziału w jury, ale czuję, że tamten etap właśnie uczenia tańca i rywalizacji mam już za sobą. Nie tęsknię do niego, a ja uważam, że tam jest nasza droga, gdzie czujemy radość na wykonywanie czegoś. Myślę, że jeszcze mam dużo do odkrycia i nie czuję potrzeby, żeby wracać do tego, co już było – wyznała Edyta Herbuś.
Agnieszka Kaczorowska także bojkotuje „WOŚP”?! Zabrała głos!
Dodała także, że nie dziwi się decyzji Agnieszki Kaczorowskiej o powrocie do programu. Uważa, że każdy powinien podążać za głosem serca i pasją.
Super, że słucha swojego serca. Jeśli ono jej tak podpowiedziało, to świetnie i jakby ja mam inne spojrzenie dzisiaj, ale nie, nie dziwi mnie to. Nie, nie dziwi mnie, że tancerka wraca do “Tańca z Gwiazdami” – mówiła w rozmowie z Kozaczkiem Edyta Herbuś.
Zobacz całe wideo poniżej:





Gdyby tak Edyta wróciła do TzG to byłoby coś. Szkoda też, że w nowej edycji nie będzie Stefano Terrazzino, Sary Janickiej, Wojtka Jeschke. Np. zamiast Jacka, Wojtek, a zamiast Darii Sytej Sara, albo Julia Suryś. Po prostu mniej szowmaństwa, więcej tańca. Super byłoby np. gdyby zrezygnowano z występów w trio z bliskimi. A jeśli już jakieś tria miałyby być to jak kiedyś tria z tancerzami. I na 20 lat tzg chociaż taki powrót Edyty i Stefano. Stef np. w trio z Magdą Mołek i Michałem Bartkiewiczem. To byłoby coś.