Filip Chajzer usłyszał, że zostało mu kilka miesięcy życia. Jego ojciec zdradza, co mu dolega

Choć na co dzień Filip Chajzer tryska optymizmem i wesołością, życie go nie rozpieszczało – dziennikarz 8 lat temu stracił syna Maksa w wypadku, a w 2022 roku cudem uniknął tragedii ze swoim drugim synem, Aleksandrem, gdy pojechali do Legolandu. Kilka godzin później w parku rozrywki doszło do katastrofy, gdy zderzyły się ze sobą dwa pociągi kolejki górskiej.

Filip Chajzer znika z anteny! Wszystko przez problemy zdrowotne

Filip Chajzer szczerze o swojej depresji

Z kolei na początku 2023 roku Filip Chajzer zaniepokoił widzów DDTVN, gdy nagle zniknął z anteny z powodu kontuzji ręki. To niestety nie koniec, ponieważ w jednym z wywiadów rok temu dziennikarz przyznał, że od 2020 roku zmaga się z depresją:

Tylko moja rodzina i przyjaciele do tej pory wiedzieli, na jakie dno ludzkiej psychiki spadłem. Terapia, leki. Poczucie własnej wartości na poziomie mułu. Strach przed wyjściem na ulice, Himalaje wysiłku, żeby stanąć przed kamerą” – zdradził.

A w maju tego roku poinformował, że z powodu problemów zdrowotnych tymczasowo znika z “Dzień Dobry TVN”.

Nie będę ukrywać, że mój stan zdrowia ostatnio nie jest Disneylandem. Chwilę mnie nie będzie na antenie. Jestem pod opieką wybitnych specjalistów i dziękuję Bogu oraz moim najblizszym za to, że do nich w ostatniej chwili trafiłem.

Filip Chajzer jednak ROZSTAŁ SIĘ z partnerką?!

Zygmunt Chajzer o chorobie syna. Zdradził jak radzi sobie z depresją

Informacje o stanie zdrowia Filipa skomentował również jego ojciec, Zygmunt Chajzer, który w rozmowie z “Na żywo” zapewnił, że gwiazdor otrzymał odpowiednie wsparcie i opiekę:

Filip ma wsparcie, pomoc i jest na dobrej drodze. To straszna choroba, która wyrządziła wielką krzywdę wielu ludziom. Nie chcę, żeby mojego syna spotkało to samo.

Filip Chajzer pochwalił się swoim salonem: „Nowe życie, nowy dom, nowa kanapa”

Filip Chajzer wychodzi z depresji? Postanowił skupić się na spełnianiu marzeń

Teraz Filip Chajzer postanowił podzielić się na Instagramie osobistym wyznaniem i opowiedział fanom o nietypowej rozmowie telefonicznej, jaką odbył z koleżanką:

Fifi, zostało ci kilka miesięcy życia, pół roku to jest max!” – takimi słowami powitał mnie kilka tygodni temu głos w słuchawce. Głos należał do mojej koleżanki, która zamiast wybrać się na porządną profesjonalną terapię, urządza tournée po salonach ezoterycznych. (…) Nie to, że miałbym coś do numerologii albo tarota. (…) Tylko to tak nie działa, że powołując się na osobę trzecią, dzwonisz do kogoś i mówisz, że zaraz umrze. Czy się przejąłem? Nie! Ja wybrałem się już jakiś czas temu terapię opierającą się na nauce, a jej główne założenie to zbudowanie poczucia własnej wartości – zaczął wpis.

Następnie podkreślił, że choć nie wierzy w swój rychły koniec, nie wyklucza, że życie każdego z nas może zostać nagle brutalnie przerwane przez wypadek czy chorobę. Z tego powodu postanowił chwytać życie i wyciskać z niego 200%, skupiając się w szczególności na karierze zawodowej. Jak przyznał, stracił przez to czas na realizowanie swoich marzeń:

Tyle teorii, jednak praktycznie w mojej głowie została całkiem niezła puenta. Odejmując szklaną kulę, kota i zaklęcia to rychły koniec jest możliwy. Nawet jutro. Bo nikt nie wie co jest nam pisane… Od 18 roku życia pracowałem dzień w dzień upatrując w tym sens życia. Od rana do nocy. Non stop na pełnych obrotach. W między czasie pytany o marzenia mówiłem, że kiedyś – pewnie po 40 nauczę sie grać na fortepianie, jeździć konno i mówić po włosku. Życie jest jedno i cholera więcej nie będzie.

Na koniec przyznał, że teraz w końcu zaczął realizować wszystkie swoje marzenia i niespełnione hobby – uczy się gry w golfa oraz jazdy konnej. Okazuje się też, że te działania przyniosły efekt i prezenter zaczyna powoli wychodzić z depresji:

I wiecie co? To wszystko zaczyna działać. Patrzę na swoje zdjęcie z pola golfowego i pierwszy raz od nie pamiętam kiedy nie widzę smutku w oczach. Miałem go bardzo długo nawet będąc uśmiechniętym.

Filip Chajzer miał wypadek i przerwał prowadzenie DDTVN!

pasekkozak

Filip Chajzer urządził synowi pokój! „Miał być pokój przyszłego premiera” (ZDJĘCIA)

Nowy dom Filipa Chajzera

scena z: Filip Chajzer, Małgorzata Ohme, SK:, , fot. Niemiec/AKPA
scena z: Filip Chajzer, Małgorzata Ohme, SK:, , fot. Gałązka/AKPA

Filip Chajzer na ściance
Filip Chajzer/fot. Akpa
 
15 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

A czemu nie tchórzofretką?

Żeby on tylko nigdy nie wrócił do DDTVN bo nie da się go oglądać

To od kiedy to liczyć ?! Bo terminy…

Nie ma o czym gadać

Co to za osobistość że bez przerwy jest internet zasypany jego wywodami.On nie powinien się nigdy pojawiać w przestrzeni .JUż dziesiątki razu pokazał co jest wart i czym może się wykazać ,synuś Wizyra i nic więcej .Nadęty bufon i człowiek bez empatii

Debil do kwadratu!

Ja się pytam.Kogo obchodzi jego depresja.Jest takich ludzi tysiące i nie ogłaszają tego publiczne.Liczy na to , że ludzie będą mu współczuć.Dla mnie to jest żałosne!!!

Czego ten DEBIL WIELKA MORDA i jego GŁUPKOWATY tatuś jeszcze nie wymyślą żeby tylko zaistnieć w mediach.!!! BEZCZELNI i ŻAŁOŚNI.!!!

Nie znoszę tego idioty,on jest taki głupi że aż to boli.Powinni go wyj…z tv w ogóle bo nie da się go ani słuchać ani oglądać.Dodyc że fizycznie odpychający, to intelektualnie jeszcze bardziej.Tylu jest fajnych ludzi po studiach , mądrych,pięknych to trzymają takiego debila który obśmiewa wszystko,nawet poważne choroby i jeszcze mu za to płacą. Chory typ.

on się nie nadaje na dziennikarza ale nigdzie go nie przyjmą do pracy bo z głową nie tak ale w tv to czasem uchodzi ze taki niby inny ,kasa spora,ojciec pewnie załatwił fuchę ,jak taty zabraknie to go zaorzą,oby ta numerologia się nie sprawdziła ,nic lepszego nie potrafił pan wymyśleć,?nie szanuje pan odbiorcy

Depresja czy nie zachowanie skandaliczne. I przede wszystkim nieprofesjonalne jak na samozwańczego dziennikarza.