Córka i bliscy na pogrzebie Joanny Kołaczkowskiej. Tak potraktował ich duchowny
Zebrani nie kryli łez.
Joanna Kołaczkowska była jedną z najbardziej charyzmatycznych i utalentowanych postaci polskiej sceny kabaretowej. Publiczność pokochała ją za szczerość, odwagę i niepowtarzalny humor. Przez dwie dekady współtworzyła Kabaret Hrabi, wcześniej występowała w legendarnym Potem.
Prywatnie mierzyła się z traumami, depresją i długotrwałym lękiem przed chorobą.
Joanna Kołaczkowska od lat zmagała się z kancerofobią – paraliżującym lękiem przed nowotworem. W czasie ciąży wykryto u niej czerniaka, co zostawiło trwały ślad w psychice. Przez dekadę była pod opieką terapeutyczną, próbując odzyskać wewnętrzny spokój. Niestety, na początku 2025 roku choroba wróciła. Kabaret Hrabi w kwietniu poinformował o wycofaniu Joanny z występów. Mimo leczenia, 17 lipca 2025 roku artystka odeszła w wieku 59 lat.
Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w kościele św. Karola Boromeusza na Powązkach. Następnie bliscy i fani artystki udali się na świecką ceremonię w sali „Powązki Wojskowe”.
Padła prośba, by zamiast kwiatów przekazać datki na cele charytatywne – zgodnie z wolą rodziny.
Wśród żałobników była także córka Joanny, która w skupieniu i ciszy przeżywała ostatnie pożegnanie ukochanej mamy.
W trakcie mszy podszedł ksiądz. Wzruszony duchowny podał jej rękę, przytulił, a gest ten powtórzył wobec wszystkich najbliższych artystki. Cały kościół zamarł. Chwila była tak poruszająca, że wiele osób nie mogło powstrzymać łez.
Pogrzeb Joanny Kołaczkowskiej przebiegał bez obecności mediów. Rodzina i przyjaciele zadbali o to, by było to kameralne, ale pełne miłości pożegnanie. Wśród zgromadzonych dało się wyczuć wspólnotę w bólu, a każdy gest – nawet najdrobniejszy – miał ogromne znaczenie.
Nie rozumiem. Duchowny w czasie mszy podszedł do córki i ją uścisnął? Czy ja coś przeoczyłam? Czy Zmarła nie życzyła sobie świeckiego pochówku?
Raczej to nie jest córka Joasi,bo ona jest starsza. Może to córka Jej siostry?
To chyba jej siostrzenica a nie corka
Kozaczek prawdę wam powie i pokaże…Rodzina powinna was pozwać za te manipulacje dla własnego fejmu.Rozumiem ze tu pracują dzieci na stażu bo na dziennikarzy was nie stać ale bez przesady.
Ta w skórze to Paulina Kamys. Może ta gruba to córka?
Co to znaczy: „jak potratował ich duchowny”?????? Po co pisać takie słowa, ludziska już węszą sensację, a z tekstu wynika, że ksiądz zachował się bardzo taktownie składając rodzinie kondolencje. To jest „potraktowanie”????
Wstyd!!!!!!!!!!!!
To jest jej córka?Oj chyba nie
a straż miejska co tam robiła z wieńcem? nie była pracownikiem tej służby. Jakim prawem w godzinach pracy i za publiczne pieniądze była tam delegacja SM ?
To która jest jej córką?, ta szczupła w skórzanej kurtce i trampkach czy ta ruda gruba w legginsach i trampkach ?Obie niestosownie ubrane, zwłaszcza na pogrzeb mamy.
Mam nadzieję że córka to nie ta w tych rajstopach i bez sukienki czy też spódnicy. Bardzo przykry i dalece niestosowny wulgarny ubiór na pogrzeb…. a tam w ogóle.
to nie jest córka Joanny
To ta szczupła dziewczyna, jest pianistką!
Ta z tym wielkim zadem to córka?
Pewnie brzydka jest to sie chowała.
W takim razie tej calej anonimowej Hani nie bylo nawet na pogrzebie. Albo sie gdzies chowala z tylu. Troche cyrk.
Ale ta Hania cala chyba nie bardzow zalobie bo sie usmiecha do zdjecia.
Dokladnie to nie Hania
co to za ta baba z wielgachnym zadem
To nie jest Hania i Hani nie zobaczycie. A poza tym odwalcie się.