Izabela Janachowska ujawnia, jaka jest naprawdę. Zaprosiła kamery do swojego apartamentu!
Specjalistka od ślubów pokazała na swoim kanale, jak wygląda jej zwykły dzień.
Izabela Janachowska razem ze swoim mężem Krzysztofem Jabłońskim nagrali pierwszego vloga na swój kanał na YouTubie.
Pokazali się z całkiem innej strony!
Iza akurat w dniu nagrań miała zaplanowany wywiad w radiu “Złote przeboje”, widzimy, więc jak rano szykuje się w łazience, a syn Christopher bawi się w uroczym pokoju.
Następnie gwiazda w luźnym garniturze w kratę zawozi małego na zajęcia “przed przedszkolne” i leci na wywiad do radia.
W samochodzie tancerka prosi syna, aby podał jej wodę, ten jednak nie chce i mówi, że nie może dosięgnąć. Zabawnie się tego słucha!
Kiedy Janachowska zawiozła syna do przedszkola i przyjechała na wywiad, Krzysztof już dawno pracował w swoim biurze. Możemy zauważyć, że akurat miał jakieś spotkanie, może z pracownikami?
Specjalistka ślubna po wywiadzie stwierdziła, że nie pojedzie do biura, bo nie chce, “żeby mąż wciągnął ją na ważne spotkania” i pojechała popracować w domu, a potem odebrać syna z zajęć.
Szybko okazuje się, że film powstał w ramach reklamy pewnej drukarki – wracając do domu na Izę czekała paczka z tuszami na wycieraczce.
Następnie Janachowska zabrała się za pracę w swojej jadalni.
“Przygotowuje teraz zdjęcia do sesji nowej kolekcji, które będą inspiracją. Sesję zazwyczaj robimy latem podczas naszych wakacji” – zdradza Janachowska.
Izabela postanowiła w tym dniu coś upichcić z synem, dlatego po odebraniu Christophera z zajęć udali się na zakupy po składniki na ciasto.
Christopher świetnie się bawił z mamą przy pieczeniu ciasta.
Widzimy, że kuchnia jest zaprojektowana w nowoczesnym stylu, cała w bieli oddzielona od salonu czarnym blatem, na którym właśnie piecze ciasto.
Ok. godziny 16 Krzysztof wszedł z biura i wrócił do domu.
W trakcie jazdy opowiedział o swoim super drogim samochodzie:
“Kolekcjonuje samochody, jest to samochód, który został wprowadzony na rynek przez firmę Bentley w 2007 roku. Jak na tamte czasy kosztował zawrotną sumę – 370 tys. euro. Widziałem go pierwszy raz na wystawie w Monte Carlo. Trafiła mi się okazja znaleźć taki samochód używany, bo już nie są produkowane i spełniłem swoje marzenie po 15 latach. Iza nie lubi nim jeździć, złośliwie mówi, że “jednego starucha już ma w domu”, więc ona nie jeździ tym samochodem” – tłumaczy Krzysztof.
Po powrocie Krzysztofa do domu, zaczęli razem z Izabelą reklamować drukarkę i dostawę tuszy do domu:
“Tak pędziłem, że Asia jeszcze złapała mnie w drzwiach i mówi, że zapomniałem jej wydrukować umowy, ja mówię: “nie, nie, nie, idę do mojej małej”. Wydrukuje w domu” – powiedział Krzysztof.
Następnie gwiazda zaczęła tłumaczyć się z tego, że trzymają drukarkę w szafie, bo zlikwidowali biuro Krzysztofa, aby ona mogła mieć garderobę.
Mimo reklamy sprzętu, fani Janachowskiej są zachwyceni filmem i proszą o więcej.
Najbardziej prawdziwy i naturalny jest ich malutki synek.
Ukończyłam studia wyższe,nie tam płatne kursy,medycynę,potem po 5 latach zdałam specjalizację z chirurgii,znam biegle język angielski i francuski,każdy chce mnie znać,bo nie ma już nic ważniejszego niż zdrowie,pani K nie ma się czym chwalić
Izabela je kanapkę. Szczerzy końskie zęby na które pracowała od 18 roku życia. Następne ujęcie. Syn nie chce podać wody. Psychofanki wyzywają komentujących. Mąż ma niebieski sweter. Co za luksus. Nakręcamy o tym film. Nie ciekawe. Psychofanki się zestawy.
Lubię jej programy i p.Izę również.Samo się nic nie zrobi,a manna też nie spada z nieba,pracuje na to co ma.Niech jest zdrowa i szczęśliwa.
Nie przepadam za tą panią. Wszystkie jej relacje na instagramie opierają się na przechwałkach typu na jakich wakacjach to ja nie byłam, jak to bogato urządzony mam dom. Wszędzie tylko ja i ja. Zero pomyślunku o innych. Wychodzi jej bałwochwalstwo oraz pycha.
Nie znoszę jej głosu.
Walcie sie z tymi artykulem I reklamami
Następna pozerka na lans
Super!
Kiedy uwolnimy się od sztucznej lali i jej życia.Czy wszystko jest na sprzedaż.
Jeszcze kasy za malo 🤦♀️
Tego nie da się ani czytać ani oglądać.