Katy Perry przerwała milczenie ws. rozstania z Orlando Bloomem. Zdradziła wszystko ze sceny
Pierwszy raz powiedziała o tym publicznie!
Katy Perry długo nie komentowała rozstania z Orlando Bloomem. Choć ich związek przechodził kryzysy, fani mieli nadzieję na happy end. Tymczasem piosenkarka po raz pierwszy publicznie potwierdziła doniesienia i zrobiła to… w trakcie koncertu.
Katy Perry i Orlando Bloom przez lata uchodzili za jedną z najpiękniejszych par show-biznesu.
Wspólna córka, romantyczne zaręczyny i plany ślubu dawały fanom nadzieję, że ich miłość przetrwa burze. Niestety, wygląda na to, że historia dobiegła końca…
W trakcie jednego z koncertów piosenkarka pozwoliła publiczności wybrać utwory spoza standardowej setlisty. Wśród wybranych znalazły się „The One That Got Away” oraz „Not Like The Movies” – obie traktujące o miłości, która nie spełniła oczekiwań.
Gdy przyszło do wykonania tej drugiej piosenki, artystka zareagowała wymownie:
,,Naprawdę chcecie, żebym zaśpiewała tę piosenkę w tym momencie mojego życia? Dobrze, zrobimy to! Bo na nią głosowaliście”
– powiedziała, a jej słowa natychmiast obiegły sieć.
Kiedy śpiewała wersy o czekaniu na “tego jedynego” i braku bajkowego zakończenia, trudno było nie odnieść wrażenia, że odnosi się do zakończonego związku z Bloomem.
,, Bo wiem, że tam jesteś i szukasz, szukasz mnie…”
– śpiewała ze sceny, nie kryjąc emocji.
Według doniesień amerykańskich mediów para rozstała się w zgodzie, a najważniejsze pozostaje dla nich dobro córki. Choć nie doszło do ślubu, wspólnie ustalają szczegóły podziału opieki.
,,Katy jest zdenerwowana, ale jednocześnie odczuwa ulgę, że nie musi przechodzić przez kolejny rozwód”
– ujawnił informator „US Weekly”.
Z kolei „The Sun” informowało, że rozstanie wisiało w powietrzu już od początku roku. Perry miała powiedzieć przyjaciołom, że związek jest w zasadzie skończony, ale para nie chciała nic ogłaszać – z nadzieją, że może jeszcze uda się go uratować.
Sytuacji nie sprzyjały obowiązki zawodowe. Katy ruszyła w trasę koncertową, a Orlando przebywał w Irlandii, gdzie kręcił film „Bucking Fastard”.
Choć dziś są już osobno, fani nadal wierzą, że nie powiedzieli ostatniego słowa.
Jakaś niq$*717)®∆§{•nAZWJ MAJDQNIQ K, NI C NA RGZIiem j i adresy nie,
A k.rhjeat