Miss Polski, projektanci najsłynniejszych domów mody i znany polski malarz – ich śmierć przyprawia o ciarki
Gwiazdy, które zostały brutalnie zamordowane cz.2!
Byli znani, lubiani a czasem wręcz szaleńczo kochani przez fanów. Ich kariery były w szczytowym rozkwicie, gdy nagle zostały brutalnie przerwane przez tragiczną śmierć z rąk drugiej osoby. Niektórzy z nich wciąż mogliby żyć, gdyby nie obecność w złym miejscu o złym czasie. Ich śmierć poruszyła miliony i bezpowrotnie zmieniła życie ich bliskich i przyjaciół…
Gwiazdy, które zostały BRUTALNIE ZAMORDOWANE! cz.1
Beksiński najbardziej znany ze swoich fantastycznych, często niepokojących i pełnych grozy obrazów w przeciwieństwie do wielu innych artystów był już znany za życia i cieszył się uznaniem publiczności. Po 2000 roku do swojej twórczości włączył kompozycje tworzone na komputerze lub przy pomocy fotokopiarki. Po śmierci doczekał się galerii w swoim rodzinnym Sanoku – artysta w testamencie przekazał około 300 swoich prac dla Muzeum Historycznego w Sanoku. Jest to największa kolekcja dzieł artysty obejmująca zarówno obrazy, rzeźby, rysunki, grafiki i fotografię.
Polski inżynier, architekt, malarz i rysownik miał za kilka dni skończyć 76 lat, gdy w nocy z 21 na 22 lutego 2005 roku został zamordowany w swoim mieszkaniu w Warszawie przy ul. Sonaty 6/314. Zabójcą okazał się Robert K. – liczący wówczas 19-lat mieszkaniec Wołomina, który wraz z ojcem, matką i siostrą od lat pracował dla artysty pomagając mu z drobnymi naprawami i sprzątaniem.
Według zeznań, motywem morderstwa była odmowa artysty, gdy Robert poprosił go o udzielenie pożyczki – miał on do spłacenia ogromny dług, który zaciągnął na dyskotece. Szantażowany przez wierzyciela chłopak miał czas na spłatę do końca lutego.
Gdy Beksiński odmówił pożyczenia pieniędzy, chłopak zadał mu 17 pchnięć nożem, a później wraz ze swoim 16-letnim kuzynem Łukaszem próbował zatrzeć ślady zbrodni. Obaj zostali aresztowani dwa dni później, a w 2006 usłyszeli wyrok: morderca dostał 25 lat pozbawienia wolności, a kuzyn został skazany na 5 lat za pomoc w zabójstwie.
Dzień pogrzebu Zdzisława Beksińskiego był w Sanoku oficjalnym dniem żałoby.
Polski piosenkarz znany z przebojów takich jak “Czarny Alibaba” czy “Byłaś serca biciem” padł ofiarą morderstwa pod wpływem zazdrości. Nie chodziło tu jednak o zazdrość talentu i sławy, a…zazdrość męża.
Konkretniej męża aktorki Zuzanny Leśniak, która była kochanką Andrzeja. Obydwoje zostali zastrzeleni przez francuskiego reżysera Yves’a Goulais’a, 10 października 1991 roku po występie w spektaklu “Pan Twardowski” w krakowskim teatrze STU.
Zabójca oddał dziewięć strzałów z karabinka sportowego – muzyk zginął na miejscu, a aktorkę przewieziono do szpitala, jednak wkrótce potem dołączyła do swojego kochanka. Według doniesień świadków w momencie zbrodni kobieta próbowała nawet zasłonić ukochanego własnym ciałem!
Francuz został skazany na 15 lat pozbawienia wolności.
Agnieszka była modelką i Miss Polski 1991. Jako pierwsza Polka zwyciężyła również w konkursie Miss International. Po wygranej jej kariera nabrała tempa – w 1992 roku podpisała kontrakt z agencją Ford w Nowym Jorku i Paryżu. W kolejnych latach angażowano ją do wielu kampanii reklamowych, współpracowała z najbardziej znanymi projektantami mody na świecie, a także odbywała sesje zdjęciowe dla międzynarodowych wydań magazynów “Vogue” czy “Cosmopolitan”.
W lipcu 1996 oszukała przeznaczenie i uniknęła śmierci rezygnując z lotu TWA Flight 800, który rozbił się niedaleko Long Island. Wszyscy pasażerowie i załoga zginęli.
Niestety miesiąc później przeznaczenie ją dogoniło, a śmierć przyszła z rąk psychofana Jerzego, który zaślepiony obsesją i swoją miłością do Agnieszki prześladował kobietę już od szkoły średniej. Modelka wielokrotnie czuła się zagrożona przez mężczyznę, jednak dopiero, gdy odebrała dzwoniący telefon i usłyszała w słuchawce “zmarnowałaś mi życie” w końcu zdała sobie sprawę z prawdziwego niebezpieczeństwa i powagi sytuacji. Niestety było za późno.
27 sierpnia 1996 roku Jerzy pojawił się pod domem Agnieszki, gdy wraz z mężem i 2,5-roczną córeczką wsiadała do samochodu. Mężczyzna podszedł twierdząc, że chciałby zamienić z nią kilka słów, jednak z auta wysiadł jej mąż i zadzwonił na policję. Chwilę później został ugodzony nożem w udo. Przerażona Agnieszka wybiegła z samochodu na pomoc ukochanemu i wtedy jej psychofan zadał jej cztery śmiertelne ciosy nożem.
Jak zeznawał później “był otumaniony, nie wiedział co się dzieje”. Pochylił się nad konającą modelką i wyszeptał “Agnieszko, nie umieraj…”
Mężczyzna dobrowolnie oddał się w ręce policji.
Włoski projektant i założyciel domu mody Versace pierwszą sukienkę zaprojektował w wieku 9 lat, a w wieku 26 przeniósł się do Mediolanu, aby pracować jako projektant mody. Swój pierwszy butik otworzył w 1972 roku i szybko stał się sensacją na międzynarodowej scenie modowej – jego projekty wykorzystywały żywe kolory, odważne nadruki i seksowne kroje.
Do historii przeszło powiedzenie projektanta “nie wierzę w dobry gust”, które odzwierciedlało się w jego sprzeciwie wobec panujących zasad mody, jak również odnosiło się do rywalizacji między Versace a Giorgio Armanim. Panowało nawet żartobliwe powiedzenie, że “Armani ubiera żonę, Versace ubiera kochankę”.
W ciągu swojej kariery jego marka stała się jedną z najważniejszych w świecie mody, a sam Versace współpracował z wieloma znanymi fotografami, a prócz tworzenia kolejnych kolekcji, jednocześnie produkował kostiumy teatralne i sceniczne – w jego stroje byli ubrani m.in Elton John, Madonna czy Tina Turner. Jego najbardziej rozpoznawalnym elementem stała się charakterystyczna głowa Meduzy i grecki ornament o nazwie meandr.
15 lipca 1997 roku kariera Versace została brutalnie przerwana – projektant został zastrzelony na schodach własnego domu w Miami Beach na Florydzie, gdy wracał z porannego spaceru. Zabójcą był seryjny morderca Andrew Cunanan.
Mężczyzna nie został nigdy złapany, ponieważ 8 dni później popełnił samobójstwo, a jego ciało znaleziono na łodzi. Motyw zbrodni nigdy nie został poznany.
Również historia innego słynnego domu mody zakończyła się tragicznie. Maurizio Gucci, który odziedziczył po ojcu część udziałów firmy Gucci, poślubił Patrizię Reggiani – kobietę, która jak się okazało najbardziej na świece kochała pieniądze.
Choć początkowo ich małżeństwo zdawało się być szczęśliwe, a para doczekała się dwóch córek – Allegry i Alessandry, sielanka skończyła się po 12 latach, gdy trzymany pod pantoflem i manipulowany przez żonę Maurizio porzucił ją dla 10 lat młodszej Paoli Franchi, dawnej przyjaciółki z dzieciństwa.
Ex-żona bardzo długo walczyła o swoje małżeństwo, nie chcąc dopuścić do rozwodu, jednak Maurizio nie pozostawił jej w tej kwestii wyboru. Patrizia po rozwodzie otrzymała kilka apartamentów oraz alimenty w wysokości 500 tysięcy dolarów rocznie, co uznała za wymierzony w jej stronę policzek – kobieta była znana z rozrzutnego stylu życia i takie kwoty potrafiła wydać nawet w tydzień.
Maurizio nie zgodził się na zwiększenie alimentów do miliona dolarów o które poprosiła Patrizia, a na dodatek zakomunikował, że wkrótce bierze ślub z nową ukochaną. Rozżalona Patrizia udała się po poradę do swojej przyjaciółki-wróżki i razem z nią opracowała plan zabójstwa byłego męża.
Maurizio Gucci został zastrzelony na schodach mediolańskiej siedziby domu mody 27 marca 1995 roku. Jak się później okazało do “sprzątnięcia” Maurizia ex-żona wynajęła trzech mężczyzn i kosztowało ją to 400 tysięcy dolarów. Podobno wśród dowodów w sprawie zbrodni bezkompromisowe okazały się nie tylko wypłacone z konta pieniądze, ale tajemniczy wpis w notesie, który głosił: „Nie ma zbrodni, której nie można kupić”
Patrizia została skazana na 29 lat więzienia, jednak ostatecznie wyszła po 18 za dobre sprawowanie. Żyje do dzisiaj i ma się dobrze – często chodzi na zakupy w ekskluzywne dzielnice Mediolanu, za towarzystwo mając swoje ulubione zwierzątko – papugę Arę.