Zagrała w “Uprowadzenie Agaty”. Miała zostać wielką gwiazdą, a nagle zniknęła. Co dziś robi Karolina Rosińska?
Miała przed sobą świetlaną karierę, ale wybrała inaczej...
Karolina Rosińska to polska aktorka, która w latach 90. była wschodzącą gwiazdą polskiego kina. Zagrała m.in. jedną z głównych ról w kultowym filmie “Poranek kojota”, “Uprowadzenie Agaty” czy “Bajland”. Niespodziewanie aktorka usunęła się w cień, a słuch o niej zaginął. Co się z nią stało i co dziś robi?
Jak się okazuje, Karolina Rosińska wcale nie marzyła o wielkiej karierze, a jej początki z aktorstwem zaczęły się w dość nietypowy sposób. Skromna dziewczyna z Piotrkowa Trybunalskiego na pierwszy casting do filmu poszła tylko po to, aby wesprzeć swoją koleżankę. Los jednak chciał inaczej i to właśnie 16-letnia Karolina Rosińska spodobała się Amerykanom i wówczas dostała rolę w filmie “Escape”, o którą w ogólne nie zabiegała.
“Moja koleżanka strasznie chciała zostać aktorką i zapytała mnie, czy nie poszłabym z nią na casting do pewnego zagranicznego filmu. Do Polski przyjechała wtedy grupa Amerykanów, miłośników Polańskiego. Planowali coś nakręcić. Film nosił tytuł »Escape« . Okazało się, że to ja im się spodobałam i wybrali właśnie mnie. Miałam wtedy 16 lat. Teraz, jak patrzę na ten czas z perspektywy, to widzę, że był to niesamowity zwrot w moim życiu. Od tego wszystko się zaczęło. Miałam ogromne szczęście. Napływały kolejne propozycje, ot tak, bez castingów” – mówiła Rosińska w rozmowie z “Plejadą”.
Po wielkim sukcesie Karolina zaczęła dostawać propozycje filmowe i serialowe. Niedługo później Rosińska pojawiła się na castingu do filmu Marka Piwowskiego “Uprowadzenie Agaty”. 17-latka od razu spodobała się reżyserowi, który bez wahania dał jej pierwszoplanową rolę.
“Znowu muszę powiedzieć, że miałam w tym wszystkim dużo szczęścia. Marek Piwowski bez wahania powierzył mnie i Sławkowi Fedorowiczowi główne role. Myślę, że fajnie do siebie pasowaliśmy. Pamiętam, że na planie zdjęciowym panowała bardzo przyjazna atmosfera. Świetna przygoda. Mówiąc szczerze, ja jednak nie traktowałam tego wszystkiego jakoś poważnie. Bardziej przejmowałam się zbliżającą się maturą, a nie filmem” – mówiła aktorka w wywiadzie dla “Plejady”.
W tym samym roku aktorka zagrała jeszcze w filmie “Łowca. Ostatnie starcie” i “Kolos”. Nastoletnia Karolina jednak niezbyt dobrze znosiła blask fleszy i krytykę. Poza tym zdecydowała się wyjechać do Stanów Zjednoczonych, gdzie przebywała aż 15 lat. To właśnie tam poznała swojego pierwszego męża. Tam też zaczęła studia na kalifornijskim uniwersytecie UCLA, ale nie chciała robić kariery za granicą.
“To w sumie dość ciekawa historia, ponieważ jednym z tych Amerykanów był mój przyszły mąż. On wyprodukował »Escape«. Choć dostaliśmy się z filmem nawet na festiwal do Cannes, z jego dystrybucją było jednak ciężko. Może brakowało nam szczęścia? Nie wiem. Przyjaciele ocenili, że »Escape« to najdroższa randka mojego męża, ponieważ to, co mu po filmie pozostało, nazwijmy to »profitem«, to właśnie nasz związek” – wyznała w rozmowie z “Plejadą”.
W pewnym momencie aktorka przyjechała do Polski na rok, aby rozpocząć prace nad kolejnym filmem. Jej małżeństwo wówczas się rozpadło. Rosińska przyznała sama, że weszła w inny związek i rozbiła swoje małżeństwo.
Po powrocie do Polski Karolina zagrała w jeszcze jednej, hitowej produkcji: “Poranek Kojota” Olafa Lubaszenki, gdzie zagrała u boku Macieja Stuhra czy Michała Milowicza. Niedługo po premierze aktorka powróciła do Stanów Zjednoczonych i pomimo obiecującej kariery nagle przepadła.
Karolina będąc znów w USA, próbowała ratować swoje małżeństwo, ale finalnie doszło do rozwodu. Po jakimś czasie poznała jednak Polaka Piotra Bukowieckiego, który był instruktorem nurkowania. W końcu para zdecydowała się przeprowadzić do ojczyzny, a nawet doczekali się dwójki dzieci: córki Vivian i syna Melchiora. Międzyczasie grywała małe role w serialach, ale głównie nauczała języka angielskiego.
Niestety i to małżeństwo zakończyło się rozwodem. Warto dodać, że Bukowiecki po rozstaniu z Rosińską związał się z Dorotą Gardias, z którą doczekał się córki Hanny. Obecnie jest w związku natomiast z tancerką i aktorką Edytą Herbuś.
“Niestety nie był to bardzo szczęśliwy okres. Po jakimś czasie zaczęło się psuć w moim małżeństwie. Mąż był instruktorem nurkowania i często wyjeżdżał. Po prostu rozeszły nam się drogi” – wspominała Karolina.
Dziś 50-latka wiedzie życie w USA i zajmuje się handlem nieruchomościami. Mimo wszystko jest spełnioną kobietą zawodowo i wychowuje dwoje dzieci. Niedawno w programie “Halo tu Polsat” przyznała, że nigdy nie aspirowała do roli aktorki.
“Nigdy nie wybierałam tej kariery. I z wyboru mojego przyjechałam tutaj. Może z takiego wyzwania, to było dla mnie takie wyzwanie… Taka okazja się nadarzyła, więc wyjechałam i ja się cieszę z tej decyzji. Natomiast te wszystkie filmy to była taka droga, otworzyły mi właściwie tę drogę do tego, że jestem tutaj, że poznałam ludzi w tych filmach i jakoś to tak wszystko mnie poprowadziło dalej, że jestem teraz tutaj. Natomiast to nie był mój wybór do końca. Jakby życie tak postanowiło i w ten sposób się stało” – wyznała aktorka.