Justyna Steczkowska komentuje 14. miejsce Polski na Eurowizji! “Nie unikniemy politycznych interesów”
Justyna Steczkowska dała zjawiskowe show zarówno w półfinale Eurowizji, jak i w finale konkursu muzycznego. Jej występ zyskał uznanie widzów z całej Europy. Wideo utworu “Gaja” było przez ostatnie tygodnie jednym z najczęściej słuchanych przez widzów w Europie, jednak jury nie doceniło Polki.
TYLKO U NAS! Tarocista: „Steczkowska nie wygra Eurowizji”. Chodzi o przykry efekt karuzeli!
Justyna Steczkowska komentuje wynik na Eurowizji
Tuż po ogłoszeniu wyników widzowie oburzyli się w komentarzach, za niskie noty dla Polski od jury z całej Europy. Rozbieżności pokazały szczególnie głosy widzów, którzy przyznali Justynie Steczkowskiej 139 punktów. Tym samym głosami widzów Polka uplasowałaby się na 7. miejscu w całym konkursie.
Justyna Steczkowska o kryzysowej sytuacji na Eurowizji! „Cud, że dośpiewałam do końca”
O poranku Justyna Steczkowska pojawiła się na rozmowie wideo w “Dzień Dobry TVN”. Widać było wzruszenie i lekkie rozczarowanie artystki. Oceniła niskie oceny od jury, które przyznało jej zaledwie 17 punktów. Przyznała, że każdy ma prawo do własnego zdania, ale zasugerowała zmiany w sposobie oceniania.
Nigdy nie unikniemy tego, że jakieś kraje lubią się ze sobą lub mają jakieś polityczne interesy. Nie unikniemy tego w tym konkursie, bo tak zawsze było – wyznała Justyna Steczkowska.
Tiktokerka oskarża Justynę Steczkowską o okultyzm! ,,Szatan załatwia wygraną”
Kontynuowała rozmowę będąc na lotnisku. W swoich słowach odniosła się do uznania jakie otrzymała od widzów i wysokiej punktacji otrzymanej od fanów jej piosenki. Mimo widocznego rozczulenia na wizji, artystka zapewniła, że nie czuje żalu, a jej występ był dla niej spełnieniem marzeń.
Można tu zobaczyć dwie strony. Albo taką, że jestem na siódmym miejscu w rankingu publiczności i mając 52 lata, odważyłam się, pojechałam i spełniłam swoje marzenie. Albo zobaczyć, że jestem na 14. miejscu i to jest straszna porażka. […] Niech to będzie inspiracja, że nawet po porażce można wstać i nadal cieszyć się życiem – mówiła w porannym programie Justyna Steczkowska.


Mając 52 lata i ponad 30 na scenie i po raz drugi na Eurowizji. Jakie to było marzenie? Odebrać szanse młodej osobie? Myślę ze w następnym roku powinniśmy wysłać Marylę Rodowicz albo Beatkę Kozidrak bo jak widać w Polsce świeżych talentów brak.