Joanna P. znana z popularnego programu „Królowe życia” ma sporo za uszami. We wtorek przed sądem Warszawa-Śródmieście ruszył proces, w którym kobietę oskarżono o wręczenie prokuratorowi Andrzejowi Z. 1 mln zł łapówki w zamian za zwolnienie z aresztu jej męża Adama J. – będącego głównym podejrzanym w sprawie morderstwa 75-letniej kobiety na warszawskiej Pradze Północ w 2014 roku. Według zeznań, 24 marca 2014 roku, trzech mężczyzn miało zaatakować i oblać starszą kobietę żrącą substancją, która później okazała się kwasem siarkowym. Mimo szybko udzielonej pomocy, kobieta zmarła w szpitalu w wyniku poniesionych obrażeń. Jak się okazało, była ona świadkiem w procesie karnym jednego z sąsiadów. Jak ustaliła prokuratura, motywacją sprawców było uniemożliwienie pokrzywdzonej złożenia zeznań przed sądem.

Królowe życia: Sylwia Peretti pokazała przerażające poparzenia na twarzy

Królowe życia: gwiazda programu trafi do więzienia?

Gwiazda programu „Królowe życia” aresztowana. Miała wręczyć prokuratorowi milionową łapówkę

W 2020 roku Joanna P. i jej mąż  zostali zatrzymani przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i trafili do aresztu , oskarżeni o przekierowywanie śledztwa poprzez łapówki i korzyści majątkowe dla prokuratora prowadzącego sprawę.

Według podsłuchanych przez śledczych rozmów Joanny i jej partnera, prokurator Andrzej Z. miał żądać m.in dwóch koszul marki Billionaire o wartości ok. 2500zł, czterech biletów na mecz Polska-Izrael o łącznej wartości 1000zł, opłacania jego rachunków w restauracjach, a także kosztownych prezentów i pomocy w otrzymywaniu recept na leki psychotropowe.

Kobieta miała się częściowo przyznać do zarzutów, jednak neguje wręczenia prokuratorowi 1 mln zł łapówki. Była uczestniczka programu „Królowe życia” zeznała również, że „po prostu starała się pomóc mężowi, w którego niewinność wierzy”:

Przysiągł mi na grób swojej mamy, że nigdzie nikogo nie podwiózł i nie ma nic wspólnego ze sprawą oblania kwasem kobiety – powiedziała przed sądem w Warszawie

Teraz zarzuty usłyszał również zawieszony w wykonywaniu czynności służbowych Andrzej Z. – jak informuje portal Pudelek, Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko prokuratorowi:

Andrzej Z. usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień i niedopełniania obowiązków służbowych, przyjęcia korzyści majątkowych oraz osobistych, a także utrudniania prowadzonego przez niego postępowania karnego. Prokurator w zamian za uzyskiwane korzyści miał ukierunkowywać postępowanie na wytworzenie nieprawdziwych dowodów mających świadczyć o niewinności jednego z głównych podejrzanych w sprawie o zabójstwo.

Jeden ze świadków zeznał również, że oskarżony Adam. Z miał się chwalić, że opuścił areszt, bo ma układ z prokuratorem.

„Chciałabym być Rydzykiem”. Zaskakujące wyznanie gwiazdy programu „Królowe życia”