Maja Chwalińska pokazała klasę w finale Roland Garros! Dziękujemy za wspaniałe emocje!
Maja Chwalińska napisała jedną z najpiękniejszych historii w swojej karierze, której jeszcze kilka tygodni temu nikt by nie przewidział. Po imponującej serii zwycięstw Polka wywalczyła awans do finału Roland Garros 2026, stając przed szansą na zdobycie pierwszego w życiu tytułu wielkoszlemowego. Co wiemy o Mai Chwalińskiej? Skąd się wzięła i ile zarobiła na Roland Garros?
Dzieciństwo Mai Chwalińskiej
Maja Ewa Chwalińska urodziła się 11 października 2001 w Miechowie, a wychowała się w Dąbrowie Górniczej. Zaczęła grać w tenisa już jako siedmiolatka. Zanim jednak 7-letnia Maja trafiła na kort tenisowy, to trenowała karate. Dyscyplina ta rozwinęła u niej niezwykłą gibkość, co było ważnym elementem w późniejszej karierze. Tenis od samego początku stał się wielką pasją dziewczynki, ale rozwój kariery generował ogromne koszty. Rodzina Chwalińskich nie należała do najbogatszych i rodziców nie było stać na finansowanie profesjonalnych treningów oraz wyjazdów córki. W miarę postępów Mai rodzice robili wszystko, aby mogła grać.
Swoje pierwsze sukcesy młoda tenisistka miała już na koncie w wieku 10 lat. To wtedy zdobyła brązowy medal w deblu w nieoficjalnych mistrzostwach Polski Krasnali i Krasnalek do lat 10 w Piotrkowie Trybunalskim, dziś noszącego nazwę Kozica Cup.
Maja Chwalińska już w dzieciństwie była pracowitą, utalentowaną i wszechstronnie uzdolnioną sportowo dziewczynką, której od najmłodszych lat udawało się godzić naukę z treningami.
Za ogromnym sukcesem osiągniętym w Paryżu kryją się lata ciężkiej pracy, wyrzeczeń i trudnych doświadczeń. Chwalińska wielokrotnie podkreślała, że na pewnym etapie kariery sportowej musiała zmierzyć się także z problemami natury psychicznej. W czerwcu 2021 roku 19-letnia wówczas zawodniczka opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym wyznała, że przez 1,5 roku cierpiała na depresję:
Ostatnie dwa lata były dla mnie bardzo trudne. Miałam wiele problemów zdrowotnych, przez co wycofywałam się z turniejów lub kreczowałam mecze. Te kilkanaście ostatnich miesięcy jest dla mnie ciężkie również pod kątem psychicznym. Od końca 2019 r. choruję na depresję – napisała na swoim profilu.
Tenisistka otwarcie mówiła o walce z depresją, która utrudniła jej w pewnym momencie rozwój kariery.
Doszłam do takiego punktu, w którym nie jestem już w stanie zmusić się do trenowania. Moja psychika i ciało dają mi sygnały do zrobienia przerwy i w końcu muszę je uszanować. Mam ogromne wsparcie ze strony bliskich i opiekę specjalistów, za co jestem ogromnie wdzięczna. Nadal kocham tenis, ale wrócę na kort, kiedy będę gotowa – wyjawiła.
Tym bardziej cieszy sukces Mai, a dla wieku kibiców jest przykładem, że nie tylko sportowe umiejętności, ale również ogromna determinacja i siła charakteru mają duże znaczenie.

Droga na szczyt Mai Chwalińskiej
Maja Chwalińska w epickim stylu awansowała do finału wielkoszlamowego turnieju Roland Garros 2026. Zwycięstwo nad Rosjanką Dianą Sznajder to historyczny i niewyobrażalny sukces 24-letniej Polki, Ponieważ droga 24-letniej tenisistki do finału przypomina swego rodzaju serial. Chwalińska rozpoczęła bowiem rywalizację od kwalifikacji, a więc etapu, który dla wielu tenisistek oznacza walkę o samą możliwość pojawienia się na głównych kortach. Tymczasem nasza rodaczka nie tylko przeszła przez kwalifikacje, ale zaczęła odnosić zwycięstwo za zwycięstwem.
Tenisistka zajmuje obecnie 21.miejsce w rankingu WTA z liczbą 1996 punktów.
Wygrana w turnieju sprawi, że Maja Chwalińska znajdzie się na 14. miejsce w rankingu WTA. Natomiast jeżeli nie uda się wygrać nadchodzącego meczu to zapewni sobie utrzymanie najwyższego w karierze 21. miejsca na świecie.
Na takie kwoty może liczyć Maja Chwalińska
Maja Chwalińska zrobiła milowy krok w swojej dotychczasowej karierze. Awans do finału Roland Garros 2026 już zapewnił jej ogromne pieniądze, ale stawka decydującego meczu jest jeszcze wyższa.
Maja Chwalińska za swój udział w turnieju otrzyma oficjalnie 1,4 mln euro, czyli około 5,92 mln zł. Jednak po odliczeniu podatków obowiązujących we Francji realna kwota “na rękę” wyniesie około 770 tys. euro, czyli ok. 3,25 mln zł.
Chwalińska już teraz osiągnęła finansowy przełom w karierze, a sam udział w decydującym spotkaniu gwarantuje jej największą wypłatę w dotychczasowych startach. Od tego momentu nie będzie musiała się martwić o nocleg na kolejne dni w następnych turniejach.





ostatni krok, coś przeszkodziło wygrać, może następnym razem