Małgorzata Rozenek szokuje nowym wyznaniem o macierzyństwie. Wcale nie chciała mieć dzieci?
Małgorzata Rozenek jest szczęśliwą mamą trzech zdrowych synków, jednak zanim dotarła do tego momentu, dużo wycierpiała na swojej drodze. Zajście w ciąże w jej przypadku nie było proste i za każdym razem musiała wspomagać się metodą in vitro. Następnie Małgorzata postanowiła pomóc innym parom zmagającym się z niepłodnością i powołała do życia Fundację MRM. Dziś na swoim Instagramie prezentuje iście idylliczne kadry z całą swoją szczęśliwą rodziną, a jej synowie są zawsze obecni w jej życiu.
Tak Małgorzata Rozenek przystroiła swoją wynajmowaną willę na Święta! (ZDJĘCIA)
Małgorzata Rozenek nie miała instynktu macierzyńskiego i nie chciała mieć dzieci
Jak się jednak okazuje, macierzyństwo nie zawsze było dla niej spełnieniem marzeń. W nowym szokującym wyznaniu, w rozmowie z Party.pl Małgorzata Rozenek zdradziła, że bardzo długo nie miała instynktu macierzyńskiego i sądziła nawet, że nigdy nie będzie chciała mieć dzieci:
Ja bardzo długo do pewnego momentu byłam przekonana, że nigdy nie będę miała dzieci. Moi rodzice już nawet się martwili, bo tak normalnie dziewczynki to tak mówią, że by chciały. Ja się nigdy nie ekscytowałam cudzymi dziećmi, nigdy mi się nie podobały cudze dzieci, nigdy nie byłam też tym typem, który leciał przytulić czyjeś dzieci. W ogóle. Do tej pory tego nie mam. Jestem tym typem, który leci przytulać cudze psy. Nie ma psa na ulicy, którego bym nie pogłaskała, nie przytuliła. Mogłabym się zajmować psami każdego, ale nie mogłabym się zajmować dziećmi nikogo, poza swoimi dziećmi.
Następnie dodała, że od zawsze wolała wychowywać chłopców, ponieważ nie potrafi angażować się w typowo dziecięce zabawy:
Nie, nie miałam instynktu i nie jestem też tym typem, który lubi spełniać się w takich typowo macierzyńskich sytuacjach. Dlatego też zawsze chciałam synów – bo ja moich chłopców trochę wychowuje nie bawiąc się z nimi, bo nie jestem typem, który siedzi i układa klocki, ale ja żyję z nimi. Oni są na stałe w moim życiu, jesteśmy w tym razem jako rodzina i po prostu wtedy się najłatwiej wychowuje dzieci.
![]()
Małgorzata Rozenek odpowiada na zarzuty o PRZERABIANIE zdjęć. Jej odpowiedź was zaskoczy!



Doda NAŚMIEWA SIĘ z Małgorzaty Rozenek i Majdana na TikToku!




Małgorzata Rozenek pokazała swoje fotki z profesjonalnej sesji zdjęciowej. Fani: „KTO na zdjęciu?”



Your article helped me a lot, is there any more related content? Thanks!
Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you. https://www.binance.com/ar/register?ref=FIHEGIZ8
Thanks for sharing. I read many of your blog posts, cool, your blog is very good.
Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you.
Thanks for sharing. I read many of your blog posts, cool, your blog is very good.
Może dlatego nie zaszła normalnie w ciąże, organizm się bronił, bo czuł, ze to zakłamane babsko.
Nie bawi się z nimi, ale chętnie na nich zarabia, pokazując ich twarze, nawet tego najmłodszego…
I dlatego 3 razy przeszła (co najmniej 3) procedurę In vitro? Aha, LOL😂 W głowie się Goni pomieszało.
Mam identycznie. W rodzinie miałam dużo dzieci i nie wiem czemu mnie lubiły, a ja nie cierpiałam się z nimi bawić, zwłaszcza z dziewczynkami, z chłopakami się pogonić, albo zrobić bitwę to jeszcze. Teraz mam w drodze drugiego syna i bardzo się cieszę że same chłopaki, dziewczynki za bardzo ksiezniczkuja, sa mądralińskie i skarżą, takie mam doświadczenia,
ale pewnie tez bywa różnie. Swoje dziecko kocham i chociaż fanką zabaw nie jestem to lubię zorganizowac mu fajnie czas, wymyslac rozwijajace zajęcia, towarzyszy mi we wszystkim co robię, wiec rzeczywiście podejscie do wlasnych dzieci jest zupełnie inne.
Dzisiaj w Warszawie zmarła po 3 dniowych męczarniach dziewczynka lat 16. , wyskrobana przez „troskliwą” mamusię,mamusia tak ją dokładnie ,troskliwie ,nowocześnie wyskrobała,że z dziewczynki nie było co zbierać…. Ś.p.wy wszystkie skrobaczki grzesznice polecicie za to po kryminałach,policja w ciągu 5 minut zgarnęła „postępową”mamusię morderczynię,a ja jako lekarz dopilnuję,by za zabicie córki nie wyszła już kryminału,ra wasza „postępowa” warszafka
Bliźniaczki sijamskie wszyscy w tych samych sweterkach
Kobieta nie musi być matka.
Dlatego tych dzieci mieć nie mogła, natury nie da się oszukać przypadku tej pani…
Dzieci głowy na poduszce, na tej samej co psów brudne zady, psa tuli na kolanach, a synem zajmuje się starszy przyrodni brat.
Natura nie chciała, aby pani Rozenek miała dzieci. Ona jest wynaturzona, nie ma instynktu macierzyńskiego nadal. Dzieci traktuje jak dekoację do wlasnego źycia. Wyręcza się innymi w opiece nad nimi, a po pojawieniu się na świecie Henryka, jak oszalala wynajdowała preteksty, żeby nie być blisko niego. Myślę, że psy są bliższe jej sercu niż dzieci.