Małgorzata Rozenek w końcu WRÓCIŁA do domu! “Wszędzie dobrze, ale…”

Małgorzata Rozenek-Majdan/fot. Instagram/m_rozenek Małgorzata Rozenek-Majdan/fot. Instagram/m_rozenek

Małgorzata Rozenek-Majdan wraz z Radosławem Majdanem i dwójką synów w połowie marca wyjechali z Warszawy. Cała rodzina opuściła wielkie miasto i udała się na Mazury, gdzie odpoczywali w luksusowym domu. który często odwiedzają.

Małgorzata Rozenek doczekała się LALKI ze swoją podobizną!

Małgorzata Rozenek wróciła do Warszawy

Z dala od zgiełku, blisko natury – tam odpoczywała ciężarna Małgorzata Rozenek. Odpoczynku jednak nie zrobiła od mediów społecznościowych i stale relacjonowała, co robi z rodziną. Często też udzielała wywiadów online z luksusowego domu. Celebrytka spędziła tam nawet Wielkanoc, która była dla niej wyjątkowa i towarzyszyło jej znacznie mniejsze grono niż zwykle.

W końcu, po wielu tygodniach, celebrytka, jej mąż, synowie i psy wrócili do Warszawy, co oczywiście Małgorzata udokumentowała na zdjęciu, na którym widać jej salon. Ten, jak dom na Mazurach, jest równie ekskluzywnie urządzony.

Wszędzie dobrze, ale… Home, sweet home – napisała.

Nie da się ukryć, że poród Małgorzaty Rozenek-Majdan zbliża się wielkimi krokami. Czyżby właśnie dlatego już wróciła do warszawskiego domu? A może po prostu znudziło im się już na wyjeździe? Jak myślicie?

https://www.instagram.com/p/B_vALwjBYl_/

ZOBACZ TEŻ:

Małgorzata Rozenek-Majdan marzy o powrocie na siłownię. „Jestem trzy raz taka jak normalnie”

Małgorzata Rozenek-Majdan pokazuje duży brzuch ciążowy: Mąż robi rzeźbę, a ja MASĘ

Małgorzata Rozenek-Majdan ZŁAMAŁA zasadę podczas spaceru. W komentarzach dyskusja

Małgorzata Rozenek na ściance
Małgorzata Rozenek-Majdan/fot. Akpa
Radosław Majdan i Małgorzata Rozenek na ściance
Radosław Majdan, Małgorzata Rozenek-Majdan/fot. AKPA
   

Monika Tatara - Redaktor

6 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

I te obrzydliwe psy. Jak mozna w ogole hodowac cos takiego? Te psy smierdza, ciagle pierdza, sa bardzo glupie, sapia, chrapia i w zyciu nie obronia nikogo przed zagrozeniem. Po co komu taki twor?

Drażni mnie ten babsztyl wszystko wiedzący,ktòry tak namolnke jest promowany ale co by nie mówić życie ma fajne,rodzina,kasa,wielkie możliwości,jest czego zazdrościć.Chciałoby się tak beztrosko pożyć chociaż przez miesiąc

Tak znudzilo sie, ale dylematy. Naprawde nie macie o czym pisac…

Jak baby zacznie raczkowac to lepiej niech ten szklany stół usunie i reszte tej szklanej tandety, zeby dziecko sie nie zabiło