Marina powitała NOWEGO CZŁONKA RODZINY. “Nasza mała księżniczka”

Marina Łuczenko kupiła sobie psa Marina Łuczenko kupiła sobie psa

Marina Łuczenko-Szczęsna wielokrotnie podkreślała swoją miłość do zwierząt. Piosenkarka wychowywała się wśród zwierząt, nic więc dziwnego, że w jej domu pojawił się szczeniaczek.

Marina pokazała garderobę. Jest WIELKA jak sklep

Marina pokazała nowego pieska

Marina opowiadała w wywiadach, że w jej rodzinie zawsze obecne były psy. W domu Mariny szczególnie upodobano sobie rasę pudel toy.

Kochani poszukuję dobrej hodowli pudla toy. Po odejściu Ashley wreszcie zdecydowaliśmy się na nowego członka rodziny. Dlaczego akurat pudel? Wychowałam się z tą rasą. Gdy się urodziłam, miałam już włochatego brata. Był rok starszy i miał na imię Fred. Był to średni czarny pudelek  – zwierzała się Marina.

Wygląda na to, że Marina znalazła idealną hodowlę, ponieważ na Instagramie gwiazdy pojawiło się filmik przedstawiający uroczego szczeniaka.

Marina Łuczenko-Szczęsna pokazuje swoje ciało i mówi wszystkim „SMACZNEGO” w Tłusty czwartek

Witamy w domku nowego członka rodziny, naszą małą księżniczkę Nale – napisała piosenkarka. 

Na nagraniu widać uroczego szczeniaczka o brązowym umaszczeniu. Aby uświetnić tę chwilę Marina narzuciła na nagranie mieniący się brokatem filtr.

Marina Łuczenko-Szczęsna pokazuje swoje ciało i mówi wszystkim „SMACZNEGO” w Tłusty czwartek

Uroczo?

Marina Łuczenko na gali, fot. AKPA
Marina Łuczenko-Szczęsna, SK:, , fot. Podlewski/AKPA
Marina Łuczenko-Szczęsna na ściance
Marina Łuczenko-Szczęsna/fot. AKPA
 
Adam Barabasz

Adam Barabasz - Redaktor

Najbardziej lubię zagraniczny show biznes, gdzie wielka moda idzie w parze z wielkimi skandalami. Cenię gwiazdy, które odstają od szarej rzeczywistości. Często muszę ugryźć się w język. Najlepiej czuję się w Paryżu i Nowym Jorku. Absolwent filologii polskiej i romańskiej Uniwersytetu Śląskiego.

2 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Hej, ostatnio na Onet pisali o babce, która zrzuciła ponad 10 kilogramów w dwa miesiące stosując dietę Anusi (najlepiej wyszukać w google). Wcinała jakieś posiłki z niskim IG, stewię, błonnik i coś tam jeszcze poza tym. Jeżeli ktoś z komentujących tutaj ma jakiekolwiek doświadczenia z tą dietą – bardzo proszę o porady. Z góry dzięki. Pozdrawiam.

Wolę prawdziwie wyglądająca psy , które szczekają i są zwierzętami a nie miniatury ubrane w odzież, traktowane jak dzieci i bojące się tupania nogami.