Nieznana strona z życia Iwony Pavlović: “Jestem słabą babcią”
Iwona Pavlović znana jest w szczególności z roli jurorki w programie “Tańca z Gwiazdami”. Tancerka i trenerka wiele mówi o kwestiach zawodowych, jednak teraz zdobyła się na szczere wyznanie i opowiedziała o relacji z wnukami i dziećmi swojego męża. Od tej strony chyba mało kto ją zna.
Iwona Pavlović opłakuje śmierć Papieża Franciszka: „Nasz syn zdążył go pożegnać!”
Iwona Pavlović o roli macochy i babci
Iwona Pavlović to jedna z najpopularniejszych tancerek w naszym kraju, wielokrotna mistrzyni Polski w tańcu towarzyskim i sędzia taneczna. Największą popularność zyskała jednak dzięki posadzie jurora w programie “Taniec z Gwiazdami”. Jako jedyna zajmuje to miejsce od początku istnienia produkcji, dlatego uważana jest za ikonę tanecznego show. Widzom dała się poznać jako surowa, ale profesjonalna i niezastąpiona jurorka.
Warto wspomnieć, że Iwona Pavlović w latach 80. poznała Arkadiusza Pavlovicia, z którym stworzyli nie tylko duet taneczny, ale również życiowy. Ich relacja jednak nie przetrwała, a tancerka związała się z Wojciechem Oświęcimskim, z którym są małżeństwem od 2009 roku.
Iwona Pavlović stanęła przed sądem. Odsłaniamy kulisy niepokojącej sprawy
Tancerka i jurorka nigdy nie doczekała się własnego potomstwa, jednak dzieci swojego obecnego męża traktuje jak własne. Teraz w rozmowie z Agnieszką Matracką w najnowszym odcinku “Ja wysiadam”, mistrzyni tańca zdradziła, jak wyglądają ich relacje.
Razem z Wojtkiem mamy trzech synów i córkę, więc mamy czwórkę. Oczywiście ja nie jestem ich biologiczną matką, ale żyje z nimi, martwię się o nich, przejmuje się nimi tak jak bym była, bo spędziłam już z nimi 20 lat. Wiem co się u nich dzieje, wiem jak żyją, to są moje dzieci tak naprawdę – wyznała tancerka.
Uszczypliwy komentarz Ewy Kasprzyk do Pavlović. Aż zrobiło się niezręcznie!
Iwona Pavlović, choć świetnie odnalazła się w roli macochy to, jak sama twierdzi, nie czuję się z kolei najlepszą babcią. Choć cieszy się bardzo z wnucząt, to niestety ma świadomość zaniedbania kontaktu na rzecz pracy.
Jestem słabą tą babcią. Może słabą to jednak nie, bo jednak ta rola bardzo nas cieszy. Mamy cudownego wnuka, ale nie jednego, bo uwaga: mamy trzech wnuków, trzech chłopaków. Cieszy ta rola, bo to są fajne chłopaki. Nasze dzieci mają weekendy wolne, a pracują w tygodniu. Ja mam wolne w tygodniu, a pracuję w weekendy. Nasza częstotliwość spotykania się z wnukami jest rzeczywiście zmniejszona, ale to nie zmniejsza naszej miłości do nich – przyznała Pavlović.



