Sandra Kubicka swoją karierę modelki zaczęła w wieku 13 lat. Przeszła bardzo długą drogę, by wypracować sobie szacunek i móc przebierać w ofertach. Ostatecznie jednak zakończyła swoją przygodę z modelingiem w Stanach Zjednoczonych i wróciła do Polski w 2020 roku. Dziś rozkręca biznesy ze zdrową żywnością, suplementami, a od niedawna również własną markę bieliźnianą.

Sandra Kubicka PŁAKAŁA na swoich urodzinach. Bynajmniej nie ze szczęścia! Przyjaciele nie uszanowali jej prośby

Sandra Kubicka gorzko o życiu w USA

Ostatnio Sandra Kubicka udzieliła nam szczerego i długiego wywiadu. Dziennikarka Kozaczka zapytała, czy wykorzystała swoją szansę kariery w Stanach Zjednoczonych, czy czuje niedosyt. Zapewniła nas, że wszystko, co mogła, zrobiła:

Zrobiłam wszystko, co chciałam. Zamknęłam ten amerykański sen, a zaczęłam Polski, kontynuuje go, rozwijam się, spełniam się absolutnie. Teraz nie jest moim marzeniem być na okładce Glamour, czy Vogue, tylko być na okładce Forbes’a – podkreśliła.

Przyznaje, że przykro jej było, jak pakowała walizki i ciężko było jej się rozstać z modelingiem: „Było mi przykro, gdy wyjeżdżałam, gdy zrozumiałam, że ja naprawdę to zamknęłam, to już jest koniec. Jeszcze przez ostatnie dwa lata latałam do Miami kilka razy na jakieś tam sesje, bo ciężko mi było z tym się pożegnać. Moja agencja cały czas do mnie dzwoni: „Sandra może chciałabyś wrócić, klienci cały czas pytają”. Ale ja już nie do końca to już czuje”. 

Sandra Kubicka o byciu businesswoman: „Zapomniałam już o tym etapie modelki. Co to w ogóle było?”

Zdradziła też nam, że miała propozycje udziału w reality show i dziś mogłaby być gwiazdą w Stanach Zjednoczonych, ale tego nie chciała:

Miałam propozycje, miała do(red. reality show) amerykańskiego, brytyjskiego. Nie wykorzystałam, bo każdy musi żyć w zgodzie ze samym sobą, musisz zastanowić się, co sprawia Ci przyjemność, a nie uszczęśliwiać innych. Moim marzeniem było mieszkać w Polsce, wychować tu dzieci i ja teraz spełniam ten sen – tłumaczy Kubicka.

Przyznaje, że często dostaje komentarze „wróciła do Polski, bo jej nie wyszło w Miami”, ale zapewnia nas, że w każdej chwili może wrócić do Miami, czy zamieszkać w Los Angeles, ale „to nie jest to, czego moja dusza pragnie”.

Zapytaliśmy więc, za co tak bardzo kocha Polskę. Lista była bardzo długa:

To, że kraj jest mniejszy, wszędzie jest blisko. To, że mogę do moich dziadków pojechać w każdej chwili i za godzinę być u nich, jak się babcia źle poczuje, ale że za 17 godzin ją dopiero zobaczę, a może być już za późno. To, że jesteśmy rodzinni, inaczej spędzamy weekendy, jedzenie jest znacznie lepsze, zdrowsze, prawdziwy chleb na zakwasie, a czego takiego tam w ogóle nie ma. To, że są cztery pory roku, na Florydzie tego nie było, inaczej obchodzi się święta, edukacja jest na wyższym poziomie, nawet szkoła podstawowa jest na wyższym poziomie niż tam liceum. Nawet dentysta jest lepszy, ja do dentysty przylatywałam do Polski – wylicza.

Sandra Kubicka pierwszy raz tak szczerze o swoich bolesnych rozstaniach z ex

Kubicka stwierdza, że Polacy za dużo naoglądali się amerykańskich filmów, w których głównie pokazuje się pozytywne aspekty życia w Stanach Zjednoczonych.

Jedzenie jest okropne, ludzie są pozytywni, to jedyna rzecz, która mi się podoba w Stanach, ale z drugiej strony, czy Cię to obchodzi, co się dzieje u drugiego „randomowego” człowieka dzieje, więc to podejście jest troszeczkę fałszywe – ocenia.

Sandra Kubicka szczerze o depresji. Opublikowała wymowne wideo

Grace Kubicka, Sandra Kubicka, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA

Sandra Kubicka, Baron, SK:, , fot. Podlewski/AKPA

Sandra Kubicka, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA