Dzisiaj wybuchła afera podrabianych dyplomów studenckich. Doszedł do tego portal „Onet„, dzięki jednej ze studentek uczelni wyższej. Czytamy, że jedna z absolwentek wyższej uczelni chciała ukończyć studia podyplomowe i w tej sprawie zwróciła się do niejakiego kanclerza prywatnej Uczelni Nauk Społecznych w Łodzi  – Zbigniewa D.

Afera z fałszywymi dyplomami

OMG! Powstanie pierwszy film o Robercie Lewandowskim

Kanclerz uczelni zaproponował dyplom za 2,5 tysiąca złotych bez konieczności chodzenia na zajęcia i zdawania egzaminu. Absolwentka zgłosiła sprawę na policję i dzięki niej udało się schwytać Zbigniewa D. Przygotowano na niego zasadzkę: kobieta umówiła się z nim w Trójmieście i podczas przekazywania pieniędzy, funkcjonariusze go zatrzymali.

Postawiono mu zarzut wzięcia łapówki w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Za to grozi do ośmiu lat więzienia.

Robert Lewandowski pokazał, jak trenuje z córeczkami. Fanki piszczą z zachwytu

Jednak to nie koniec sprawy! Podczas śledztwa znaleziono rozmowę z Anną Lewandowską. Chciała załatwić mężowi tytuł magistra. Taki dyplom dla Roberta Lewandowskiego był nawet przygotowany z pieczątką Uczelni Nauk Społecznych i podpisany przez żonę Zbigniewa D., która jest rektorką uczelni. Piłkarz miał zdobyć magistra o specjalności: „Przedsiębiorczość i zarządzanie w usługach społecznych i edukacyjnych”.

Zbigniew D. miał również mieć zdjęcie świadectwa maturalnego dla Arkadiusza Milika i kopię licencjatu dla Jacka Góralskiego.

Robert Lewandowski Forum: GJL / Gtres Online / Forum

scena z: Robert Lewandowski, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA

scena z: Arkadiusz Milik, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA