Joanna Koroniewska udzieliła niedawno wywiadu Magdzie Mołek. Jak to zwykle podczas w cyklu „W moim stylu” gwiazdy zbierają się na intymne wyznania. Tak też stało się w przypadku żony Macieja Dowbora.

Ojciec Joanny Koroniewskiej pożalił się na córkę w wywiadzie. Aktorka odpowiada mu w MOCNYCH słowach

Aktorka wróciła do swojego dzieciństwa, które nie należało do najłatwiejszych, głównie z uwagi na to, że była wychowywana bez ojca.

 Moja mama z racji tego, że wychowywała mnie sama, była mamą, która dała mi taki rodzaj samodzielności, który dla dziecka jest po prostu nie do przejścia. Ja byłam samodzielna od kiedy pamiętam, zostawałam sama w domu w wieku sześciu lat, nawet na noce.

Pewnego razu doszło do tragicznego obrotu spraw. A mała Asia obudziła się w domu pełnym płomieni!

To było na granicy świąt, bo była już choinka, obudziłam się ok. 22-23, słyszałam bardzo duży huk w bloku. Próbowałam wejść do pokoju mamy i nie byłam w stanie, bo były płomienie w całym jej pokoju. Uciekłam z tego domu do sąsiadów, zapukałam, tam już się nie dało wejść.

Aktorka bardzo przeżyła to wydarzenie, które naznaczyło ją na resztę życia. Mówi jednak, że odnalazła także pozytywne strony tego zdarzenia.

Ja wtedy przeżyłam to potwornie mocno, ale pamiętam, że myślałam sobie wtedy o tym, że jestem niesamowicie dzielna, bo nie dość, że próbowałam wyciągnąć moją mamę z płomieni, której na szczęście nie było, to jeszcze wezwałam od razu pomoc, czyli nie zablokowałam się w sobie.

Joanna Koroniewska komentuje aferę z łódzką filmówką: „Niekończąca się walka z upokorzeniem i wstydem”

Trzeba przyznać, że to historia, która przyprawia o gęsią skórkę! Na szczęście nic nikomu się nie stało.

scena z: Joanna Koroniewska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA

scena z: Joanna Koroniewska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA