Tragedia w Zakopanem – nie żyje 12-letnia dziewczynka. W niedzielę przyjechała na kolonie AKTUALIZACJA
12-letnia dziewczynka, która w niedzielę przyjechała na kolonie do Zakopanego, została rano znaleziona martwa przez koleżanki.
12-latka przyjechała do Zakopanego z Lublina. Na miejscu była w niedzielę po południu.
– Wieczorem położyła się spać, a w poniedziałek rano jej koleżanki zauważyły, że 12-latka nie daje oznak życia. Okazało się, że dziecko nie żyje – wyjaśnia podkom. Agnieszka Szopińska z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. – Na miejscu są już rodzice nastolatki. Policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia.
Na razie nie ma żadnych informacji na temat przyczyn śmierci dziecka.
Kolonia w Zakopanem była zgłoszona do bazy wypoczynku w Małopolskim Kuratorium Oświaty. W tym momencie dyrektor delegatury KO w Nowym Targu prowadzi kontrolę.
Uczestnicy kolonii zostali objęci opieką psychologiczną.
AKTUALIZACJA, godz. 14.30
Gazeta Krakowska podaje, że według nieoficjalnych informacji dziewczynka mogła mieć problemy z sercem, o czym nie poinformowano opiekunów wyjazdu.

12 – letnia dziewczynka z koloni znaleziona martwa w obiekcie noclegowym w Zakopanem.i, Image: 460110089, License: Rights-managed, Restrictions: , Model Release: no, Credit line: Forum, Forum
Rodzice nie informują opiekunów o stanie zdrowia dziecka, nie wpisują chorób w kartę! Jeździłam Jako opiekunka na kolonie i miałam tak: chłopca z przepuklina, któremu rodzice kazali nie biegać ( oczywiście wylądował w szpitalu, a lekarz zgłosił do sądu rodzinnego), dziewczynkę która miesiąc wcześniej przeszła operacje na zeieraczach odbytu i miała jelita nie uregulowane i s…. gdzie popadnie ( rodzice po trzech dniach musieli zabrac dziecko i pod groźbą pozwania do sądu zwrócić pieniądze na wymianę pościeli i materaców), dziecko które nie piło ( tylko jeden określony sok- fobia taka); dzieci sikajacych w nocy ( nie sporadycznie tylko regularnie); dzieci z lękami nocnymi tak silnymi ze spanie było nie możliwe, dzieci z fobiami żywieniowymi ze jedzenie nie możliwe – już nie wspomnę. Tak jak nie wspomne o wysyłaniu dzieci bez przyborów toeltowych, kurtek i ciepłych rzeczy ( przecież jest lato – usłyszałam od jednej mamy przez telefon), bez złamanego grosza, itp itd. I nie mówię tu o dzieciakach z mopsow i byłych PGR bo takimi tez się zajmowałam. Mówię o zwykłych dzieciach z przeciętnych domów, z pracującymi rodzicami.
Wielka strata… dobrze chociaz, ze byla w Pl a nie za granica
Kozak nie może się zdecydować, czy jest portalem reklamowym, informacyjnym, czy plotkarskim. Z taką “konsekwencją” w działaniu nie wróżę zbyt świetlanej przyszłości.