Agnieszka Hyży o małżeństwie z Grzegorzem. Zdradza, czy żałuje, że tak szybko wzięła ślub

Agnieszka Hyży i Grzegorz Hyży doczekali się pierwszego wspólnego dziecka w 2021 roku. Przez kilka lat starali się o potomstwo, aż w końcu się udało. Dziś są szczęśliwą patchworkową rodziną: prezenterka ma córkę Martę, a artysta dwóch synów z małżeństwa z Mają Hyży.

Agnieszka Hyży zapytana, jak rozwiązuje problemy w związku: „mąż mnie uczy od wielu lat jednego…”

Agnieszka Hyży o małżeństwie z Grzegorzem Hyży

Agnieszka Hyży ostatnio urządziła na swoim Instagramie serię pytań od fanów. Otworzyła się na wiele prywatnych tematów m.in. “Kto zwariował najbardziej na punkcie Leona”.

Chyba… tatuś 🙂 Szaleństwo totalne, rośnie w siłę z każdym miesiącem, zębem, uśmiechem, “słowem”. Przyznam, że miło jest to obserwować i jest to dla mnie niezwykle wzruszające – pisze prezenterka.

Agnieszka Hyży ma trudne relacje z córką? „Wolałaby mieć nieznaną mamę”

Następnie odpowiedziała na pytanie, czy “jako rodzina patchworkowa chodzili do psychologa”. Agnieszka zdradziła, że nigdy z takiej pomocy nie korzystała, ale poleca grupy wsparcia dla takich rodzin.

Żeby była jasność, nie jestem zwolenniczką rozwiązywania problemów rodzinnych przez szybkę i emocjonalne decyzje o zakończeniu relacji, ale czasem się nie da. Ważne, by mieć z tyłu głowy, że nowa rodzina, to nowe problemy. Przeszłość będzie miała wpływ na nas i nie ma co się łudzić, że będzie inaczej (…)  – tłumaczy Hyży.

Gwiazda Polsatu dostała też pytanie, czy “nie bała się wejść tak szybko w nową relację i małżeństwo”. Hyży zauważa, że takich decyzji się nie kalkuluje:

Gdy miłość przychodzi to często wiele “ale”, obaw, strachów traci moc. Może i dobrze? Patrząc po 7 latach naszego małżeństwa niełatwego i nieprostego warto było nie bać się i kierować się sercem – ocenia Agnieszka.

Agnieszka Hyży pokazała intymne zdjęcie jak karmi piersią synka. Fanka wytknęła jej hipokryzję
IG: agnieszka_hyzy
IG: agnieszka_hyzy
Agnieszka Hyży z mężem
Agnieszka Hyży z mężem fot. Piętka Mieszko/AKPA
 
1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Rada jest jedyna. Wolny człowiek niech wiąże się z wolnym, a rozwodnik z rozwodnikiem, wynika to z życiowej obserwacji 60 letniej kobiety. W innym przypadku zawsze jest więcej nieporozumień na tle przeszłości. Niech wolne osoby pod żadnym pozorem nie wchodzą w relację z kimś po rozwodzie, i posiadającym dzieci z poprzednim partnerrm. Nigdy , przenigdy nie zaznacie prawdziwego szczęścia