Córka Martyny Wojciechowskiej OSTRO krytykuje program mamy! “Bywa bardzo surową recenzentką”
Martyna Wojciechowska to jedna z najbardziej znanych osobowości telewizyjnych. Jej program „Kobieta na krańcu świata” przez ponad dekadę bił rekordy oglądalności. Prócz tego podróżniczka ma na koncie kilka książek, nagród i wyróżnień, pozostaje też aktywna na Instagramie, gdzie często porusza ważne i trudne zagadnienia oraz na YouTubie i Spotify, gdzie prowadzi kanał i podcast „DALEJ”, w którym przeprowadza wywiady z inspirującymi ludźmi.
Martyna Wojciechowska zabrała rodziców na ściankę! Rzadko ich pokazuje (ZDJĘCIA)
Martyna Wojciechowska o reakcji rodziców na jej niebezpieczne wyjazdy
Kilka dni temu Martyna pojawiła się na spotkaniu prasowym z okazji nowego sezonu „Kobiety na krańcu świata”. Nie była jednak sama – towarzyszyli jej najwierniejsi fani, którzy wspierają ją od najmłodszych lat czyli rodzice gwiazdy – Joanna i Stanisław Wojciechowscy.
W trakcie eventu, gwiazda udzieliła wywiadu reporterowi Kozaczka, który w ramach jej pojawienia się z rodziną postanowił wypytać podróżniczkę właśnie o ten aspekt jej życia. Zapytaliśmy Martynę jak jej rodzice znoszą ciągłe wyjazdy i niebezpieczne wyprawy swojej córki. Okazuje się, że o większości z nich… dowiadują się po fakcie:
Były takie sytuacje, że moi rodzice, szczególnie tata protestował. Pamiętam, kiedy postanowiłam wspinać się na Mount Everest, to było tak, że nie odzywał się do mnie przez jakiś czas wierząc, że mnie to skłoni do zmiany decyzji, no ale w końcu skapitulował. I tak naprawdę moi rodzice wiedzą i zawsze wiedzieli, że ja po prostu jestem trudna do zatrzymania i chce robić swoje i chyba zawsze taka byłam. Ja wiem, że to jest trudne w ogóle być rodzicem i martwić się o swoje dziecko. Wiem, bo sama tego doświadczam – halo, mam dwie córki. Jedną 15-letnią w Polsce, jedną ponad dwudziestoletnią w Tanzanii. Oczywiście, że się o nie martwię, więc lepiej rozumiem czego doświadczali moi rodzice, dlatego w trosce o ich zdrowie psychiczne po prostu im nie opowiadam jakie tematy jadę realizować. Dowiadują się w kinie albo z telewizji. A wtedy to ja już jestem spokojna, bezpieczna i mówię “Widzicie? Wszystko skończyło się dobrze”.
Martyna przyznała też, że Joanna i Stanisław wciąż pozostają jej najwierniejszymi fanami i największym wsparciem. Już od najmłodszych lat podróżniczka mogła liczyć na swoich rodziców, którzy nigdy nie oceniali jej pomysłów, ale zawsze ją wspierali:
Moi rodzice totalnie są nieobiektywni. Są zachwyceni wszystkim, co robię i zawsze mnie wspierają i po prostu wyszłam z takim mocnym fundamentem z domu. Rodzice mnie nie oceniali, ale wspierali, szczególnie mama.
Martyna Wojciechowska nie chce córki w showbiznesie? „Zawsze odmawiam”
Martyna Wojciechowska o relacjach z córką. Jest jej najsurowszą recenzentką
Jednocześnie okazuje się, że najsurowszym krytykiem jest… jej własna córka, która nie boi się powiedzieć mamie co myśli:
Natomiast moja córka bywa bardzo surową recenzentką, bardzo. I bardzo często mnie weryfikuje i mówi: “Wiesz mamo…” i jestem jej za to bardzo wdzięczna.
Na koniec Martyna przyznała, że to właśnie córka nauczyła ją, jak być dobrym słuchaczem. Wojciechowska zapewniła, że żadna z jej córek nie musi obawiać się “suszenia głowy” czy udzielania złotych porad:
Słucham, uczę się i znacznie więcej staram się w ogóle słuchać mojej córki niż jej odpowiadać, dawać złote rady.
Martyna Wojciechowska publikuje „najgorsze zdjęcie w życiu”
Zobacz wywiad poniżej:
Martyna Wojciechowska wściekła na paparazzi. Zrobili jej zdjęcia w bikini








Pieprz i wanilia
Nie podoba mi się ten program. Widziałam kilka odcinków i jakoś nie potrafię polubić tej Pani – są dużo ciekawsze programy podróżnicze 😉