Co dziś robi Gabriel Fleszar? To on śpiewał “Kroplą deszczu”
W jednej chwili zniknął bez śladu.
Gabriel Fleszar skradł serca słuchaczy w 1999 roku, wydając utwór “Kroplą deszczu”. Miał wówczas zaledwie 19 lat.
Dosłownie wszyscy znali ten przebój!
Mimo że od tego momentu minęło sporo czasu, to utwór wciąż jest puszczany w radiu i nie tylko.
Fleszar stał się na tyle doceniany, że Bogusław Linda zaproponował mu główną rolę w filmie “Sezon na leszcza” u boku Anny Przybylskiej.
Wydawało się, że wielka kariera leży u jego stóp, aż nagle niespodziewanie wokalista usunął się w cień. Dlaczego?
„Wydaje mi się, że byłem zbyt skromny i pokorny, żeby stać się wielką gwiazdą mainstreamu” – stwierdził w Natemat.pl.
Z kolei w rozmowie z Onetem tłumaczył, że nie jest mu szkoda niewykorzystanych szans, tylko woli się cieszyć z tego, co było:
“Mam taką filozofię życiową, żeby nie patrzeć wstecz, nie żałować tych rzeczy, które nie wyszły, tylko cieszyć się z tego, co wyszło. Cieszę się, że w pewnym momencie skorzystałam furtki, która się przede mną otworzyła” – powiedział w rozmowie z Onetem.
Podobno na drodze muzycznej kariery stanął problem z uzależnieniem od gier komputerowych. Spędzał przed ekranem nawet po 14 godzin dziennie.
Obecnie Gabriel Fleszar nadal zajmuje się muzyką, ale już poza meastreamem i śpiewa głównie w języku angielskim.
W ubiegłym roku wydał singiel “Extension”, czy “Perfect dancers”.
Do dziś koncertuje, ale w nieco kameralnych okolicznościach.
Fleszer doczekał się także syna Miłosza, który urodził się w 2002 roku. Natomiast nie publikuje rodzinnych kadrów w mediach społecznościowych.
On po prostu śmierdzi kau
Damn