Jennifer Aniston: Angelina Jolie postąpiła bardzo niefajnie
I co na to Angelina Jolie, która na początku znajomości z Bradem Pittem zarzekała się, że nie rozbiła jego małżeństwa z Jennifer Aniston?
Jennifer w wywiadzie dla magazynu Vogue stwierdziła, że Angelina “postąpiła bardzo niefajnie\”. Wypowiedź dotyczyła naturalnie jej romansu z żonatym wówczas Bradem.
Jak widać była żona aktora robi się coraz odważniejsza.
– Ten wywiad oznacza, że Jen już nie boi się Angeliny. Ta wypowiedź dużo znaczy. Nigdy wcześniej nie była tak szczera i tak odważna – powiedział informator gazecie Daily Mail.
gość, 10-02-09, 01:01 napisał(a):gość, 14-12-08, 20:11 napisał(a):Angelina to kawal zolzy. Bylo oczywiste,ze rozwalila malzenstwo Aniston. Zamiast robic afery czy zmieszac Angie z blotem, Aniston przeprowadzila cichy rozwod z Bradem i oficjalnie powiedziala tylko,ze wierzy Bradowi,ze jej nie zdradzal w trakcie malzenstwa. Do tej pory byla cisza, no ale Angie teraz potrzebuje skandalu, bo wychodzi jej film, to wymyslila,ze przyzna sie do romansu z zonatym Bradem, wiedziala ,ze rozdrapie Jen rany,ale co tam.Angelina to pazerna zdz..ra, a na dzialalnosci charytatywnej wiecej zarabia (popularnosc sie przeklada na place)niz daje. Zreszta w USA juz dawno sie na jej sztuczkach poznali. Bez paparazzich to ona sie nie wybierze na zadna misje.swietny komentarzNiektorzy z zazdrosci tak bredza, ze kapcie spadaja… Tak jak wy, na ten przyklad.
Angelina to kawal zolzy. Bylo oczywiste,ze rozwalila malzenstwo Aniston. Zamiast robic afery czy zmieszac Angie z blotem, Aniston przeprowadzila cichy rozwod z Bradem i oficjalnie powiedziala tylko,ze wierzy Bradowi,ze jej nie zdradzal w trakcie malzenstwa. Do tej pory byla cisza, no ale Angie teraz potrzebuje skandalu, bo wychodzi jej film, to wymyslila,ze przyzna sie do romansu z zonatym Bradem, wiedziala ,ze rozdrapie Jen rany,ale co tam.Angelina to pazerna zdz..ra, a na dzialalnosci charytatywnej wiecej zarabia (popularnosc sie przeklada na place)niz daje. Zreszta w USA juz dawno sie na jej sztuczkach poznali. Bez paparazzich to ona sie nie wybierze na zadna misje.
dlaczego jesli chce napisac komenta o niekompetencji redaktorow kozaczka on sie nie wyswietla?????cenzurka??
gość, 14-12-08, 20:11 napisał(a):Angelina to kawal zolzy. Bylo oczywiste,ze rozwalila malzenstwo Aniston. Zamiast robic afery czy zmieszac Angie z blotem, Aniston przeprowadzila cichy rozwod z Bradem i oficjalnie powiedziala tylko,ze wierzy Bradowi,ze jej nie zdradzal w trakcie malzenstwa. Do tej pory byla cisza, no ale Angie teraz potrzebuje skandalu, bo wychodzi jej film, to wymyslila,ze przyzna sie do romansu z zonatym Bradem, wiedziala ,ze rozdrapie Jen rany,ale co tam.Angelina to pazerna zdz..ra, a na dzialalnosci charytatywnej wiecej zarabia (popularnosc sie przeklada na place)niz daje. Zreszta w USA juz dawno sie na jej sztuczkach poznali. Bez paparazzich to ona sie nie wybierze na zadna misje.swietny komentarz
no narazila sie narazila……
gość, 02-12-08, 10:29 napisał(a):gość, 02-12-08, 10:18 napisał(a):Do tej pory to Angie trabila w mediach o ich zwiazku,o jego poczatkach,celowo raniac jennifer-jaby nie bylo,dawno temu czy nie to Brad byl jej mezem przez ladnych kilka lat i jakas gorycz zawsze pozostanie.Moze wreszcie pora zeby Aniston przemowila na ten temat czy nie??I tak powiedziala tylko “niefajnie” a to w porownaniu z tym co ja w jej sytuacji mialabym do powiedzenia to nic!Pokazala po raz kolejny ze ma klase,ja bym sie na to nie zebrala.Wszystkie wielbicielki Jolie ktore atakuja jen-ciekawe czy na jej miejscu po prostu podkulilybyscie ogonek i cicho odeszly w zapomnienie?Nie sadze!Fakt,Brad sam wybral Jolie,ale jak swiat swiatem czy nam sie to podoba czy nie facet byl i bedzie swinia!A kobieta od kobiety powinna oczekiwac czegos wiecej-tzw.kobieca solidarnosc dziewczyny!AMEN!I ja Amen podpisując się pod tym wszystkimi kobiecymi kończynami
gość, 02-12-08, 10:18 napisał(a):Do tej pory to Angie trabila w mediach o ich zwiazku,o jego poczatkach,celowo raniac jennifer-jaby nie bylo,dawno temu czy nie to Brad byl jej mezem przez ladnych kilka lat i jakas gorycz zawsze pozostanie.Moze wreszcie pora zeby Aniston przemowila na ten temat czy nie??I tak powiedziala tylko “niefajnie” a to w porownaniu z tym co ja w jej sytuacji mialabym do powiedzenia to nic!Pokazala po raz kolejny ze ma klase,ja bym sie na to nie zebrala.Wszystkie wielbicielki Jolie ktore atakuja jen-ciekawe czy na jej miejscu po prostu podkulilybyscie ogonek i cicho odeszly w zapomnienie?Nie sadze!Fakt,Brad sam wybral Jolie,ale jak swiat swiatem czy nam sie to podoba czy nie facet byl i bedzie swinia!A kobieta od kobiety powinna oczekiwac czegos wiecej-tzw.kobieca solidarnosc dziewczyny!AMEN!
Do tej pory to Angie trabila w mediach o ich zwiazku,o jego poczatkach,celowo raniac jennifer-jaby nie bylo,dawno temu czy nie to Brad byl jej mezem przez ladnych kilka lat i jakas gorycz zawsze pozostanie.Moze wreszcie pora zeby Aniston przemowila na ten temat czy nie??I tak powiedziala tylko “niefajnie” a to w porownaniu z tym co ja w jej sytuacji mialabym do powiedzenia to nic!Pokazala po raz kolejny ze ma klase,ja bym sie na to nie zebrala.Wszystkie wielbicielki Jolie ktore atakuja jen-ciekawe czy na jej miejscu po prostu podkulilybyscie ogonek i cicho odeszly w zapomnienie?Nie sadze!Fakt,Brad sam wybral Jolie,ale jak swiat swiatem czy nam sie to podoba czy nie facet byl i bedzie swinia!A kobieta od kobiety powinna oczekiwac czegos wiecej-tzw.kobieca solidarnosc dziewczyny!
Jennifer nie powinna się zadręczać to sytuacją,bo Angelina jej do pięt nie sięga.I w kwestii urody,a przede wszystkim klasy.A Brad jeszcze pożałuje,że związał się z taką dz***ą
gość, 19-11-08, 11:21 napisał(a):gość, 12-11-08, 01:46 napisał(a):Bla, bla, blaCzemu nikt nie pamięta i nie pisze, że między Bradem a Jen popsuło się zanim Brad poznał Angie. Jakoś wszyscy o tym zapomnieli. CZyżby zbiorowa amnezja?NO WŁAŚNIE – WG WIĘKSZOŚCI PISZĄCYCH BYŁO CUDNIE AŻ NAGLE PRZYSZŁA ZŁA ANGIE I UKRADŁA BRADA!!!!!!!!!!!!!!!!!!oj baby, baby, tak jakbyście życia nie znałyi nie wiedziały co to sprawiedliwość.Mam tylko wrażenie, że te co drapieżnie bronią Angi i naskakują na Aniston same były kiedyś (są) w roli tej co odbiła w momencie kiedy małżeństwo miało kryzys. A te co tak wulgarnie obrzucają angelinę może były zdradzane. Prawda zawsze pewno gdzieś pośrodku. Ale fakt jest faktem – jak ktoś wiąże się jeszcze z żonatym facetem (czyt. gorąco z nim romansuje kiedy jego żona raczej nie myśli o rozwodzie) to ten ktoś powinien się liczyć z tym, że ktoś inny zmiesza go z błotem
gość, 13-11-08, 18:51 napisał(a):dlaczego wszystko jest na Angeline? Nie, żebym jej broniła, ale Brad sam wybrał. Przecież nikt nie pchał mu się do łózka. Wolał Jolie to jest z nią. Zresztą skąd możemy wiedzieć kto pierwszy zaczął ten romans, czy Angie czy Brad…
gość, 12-11-08, 12:37 napisał(a):…zarowno Brad, jak i Angelina postapili ‘niefajnie’. Nie kumam dlaczego kobiety obwiniaja sie nawzajem o rozbijanie zwiazkow. Gdy FACET zdradzi winimy kobiete, z ktora to zrobil. Podczas gdy to wlasnie Faceci powinni byc obwiniani o zdrade. Wymowka – ’zrobilem to, bo mnie uwiodla’ jest wygodna. Apel do Siostr – nie ulatwiajmy zycia mezczyznom, i tak jest im latwiej niz nam. A po drugie sznujmy partnerki mezczyzn, ktroych spotykamy – jesli flirtuje z Toba, a ma kobiete, znaczy to ze i tak nie jest wart Twojej uwagi (PS. nie jestem feministka, uwielbiam mezczyzn – a konkretni mojego jedynego wlasnego, uwielbiam tez babeczki – nie wiem tylko dlaczego tak bardzo siebie nawzajem ramimy;). pozdr. w końcu normalny głos na tym forum! Bo jak na razie to faktycznie tylko stronniczki Angelibny nawalające się ze stronniczkami Aniston, pozostawiając Pita niewinnego gdzieś na uboczu 🙂
gość, 19-11-08, 07:58 napisał(a):Dziwię si, że dopiero teraz powiedziała prawdę, a przez te lata ludzie, którzy rozwilili jej życie byli “cudowną, idealną niekrzywdząca nikogo parą”. Różne rzeczy się zdarzają rozwody, zdrady, ale trzeba je nazywać po imieniu. Brad zdradził z Joli i to wcale nie było fajne bo sie jeszcze chamsko tego wypierali, więc wina poszła na Aniston, że ona taka niefajna i dlatego nie wyszło jej i Bradowi. Już od dawna mówiło się o tym, że skończyli w łóżku podczas kręcenia MrMrs Smith. I w końcu przyszło potwierdzenie.OOOOO to musiałeś przy tym być – zazdroszczę! Powiem tylko tyle, gdyby każda zdradzona aktorka-żona chciała bez końca biadolić i opowiadać o tym w gazetach to nie starczyłoby gazet na całym świecie!!!
gość, 12-11-08, 01:46 napisał(a):Bla, bla, blaCzemu nikt nie pamięta i nie pisze, że między Bradem a Jen popsuło się zanim Brad poznał Angie. Jakoś wszyscy o tym zapomnieli. CZyżby zbiorowa amnezja?NO WŁAŚNIE – WG WIĘKSZOŚCI PISZĄCYCH BYŁO CUDNIE AŻ NAGLE PRZYSZŁA ZŁA ANGIE I UKRADŁA BRADA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dziwię si, że dopiero teraz powiedziała prawdę, a przez te lata ludzie, którzy rozwilili jej życie byli “cudowną, idealną niekrzywdząca nikogo parą”. Różne rzeczy się zdarzają rozwody, zdrady, ale trzeba je nazywać po imieniu. Brad zdradził z Joli i to wcale nie było fajne bo sie jeszcze chamsko tego wypierali, więc wina poszła na Aniston, że ona taka niefajna i dlatego nie wyszło jej i Bradowi. Już od dawna mówiło się o tym, że skończyli w łóżku podczas kręcenia MrMrs Smith. I w końcu przyszło potwierdzenie.
jakby to ująć potocznie dość wulgarnie – pies nie weźmie puki suka nie da;]
dlaczego wszystko jest na Angeline? Nie, żebym jej broniła, ale Brad sam wybrał. Przecież nikt nie pchał mu się do łózka. Wolał Jolie to jest z nią. Zresztą skąd możemy wiedzieć kto pierwszy zaczął ten romans, czy Angie czy Brad…
no właśnie strasznie odważne, już nie boi sie angelina, która postąpiła BARDZO NIE FAJNIE . jezu schowaj sie brzydka idiotko
gość, 12-11-08, 18:58 napisał(a):oni wtedy byli w separacji…ile jeszcze ta kobieta bedzie patrzyła w przeszłość? czy ona sie rozwija,czy gra tylko w komediach romantycznych ?co to ma zaznaczenie w czym gra, nawet jakby była pracownicą marketu to i tak Pitt powinien zachować się jak człowiek, a angelina nie wskakiwać mu do łóżka
gość, 12-11-08, 13:27 napisał(a):Zauroczenie zwane przez większość z was miłością to stan, który naukowcy potrafią łatwo wyjaśnić. To nic więcej jak tylko jakieś biologiczne reakcje organizmu. Hormony, endorfiny i te sprawy. Prawdziwy, trwały związek można zbudować tylko w oparciu o przyjaźń, szacunek i zaufanie. Prawdziwa miłość przychodzi z czasem.nie zpominajmy o dobrym seksie;P
Od lat Pit mowił o dzieciach. Jen – powstrzymywała sie a Angie zafundowała mu całą 6 z każdej strony swiata jak i biologiczne…i facetowi -ok. a gdy chce od tego odpoczac to umówi sie z ex na kolacje…
Ja nie mogę ale szczerę i odwazne.
Brad nie jest wart tych łez, które wylały przez niego kobiety. Angelina mnie nie obchodzi ale on – mam nadzieję, że kiedyś zapłaci za to co robi.
oni wtedy byli w separacji…ile jeszcze ta kobieta bedzie patrzyła w przeszłość? czy ona sie rozwija,czy gra tylko w komediach romantycznych ?
nienawidzę, kiedy ludzie nie potrafią załatwiać tak bardzo prywatnych spraw między sobą, a wywlekają to w mediach, nawet bawiąc się w półsłówka. poza tym, nie tylko Angelina zachowała się niefajnie, bo niefajnie zachował się też Brad, a skoro w ogóle zdecydował się opuścić Jennifer, to ona też musiała być w jakiś sposób niefajna. cała filozofia, ot co 😀
gość12-11-08, 13:22 cytujgość, 12-11-08, 12:01 napisał(a): ta osoba co pisze ze aniston to cierpietnica powiem ci tyle w życiu nie byłas zakochana taka miłosc zdarza sie raz w zyciu ja ja doskonale rozumiem bo dla mojego meza zrobila bym wszystko i nie sadze abym zakochała sie ponownie do tego stopnia co terez jestem zakochana anisot trzymaj sie ja ciebie doskonale rozmumiem Ok, jasne, ale dlaczego nie pomyślisz o tym z drugiej strony? Co jeśli twój mąż przestanie cię kochać, albo ty jego? To się zdarza! Czy jest sens trwać w związku z osobą, której się nie kocha? Trzeba być bardzo naiwnym lub niedojrzałym by wierzyć w miłość do końca życia! Ok zgadzam się, ale jeżeli kogoś już nie kochasz, to przez szacunek do tej osoby nie zradzasz jej, nie okłamujesz, tylko siadasz, szczerze rozmawiasz i się rozwodzisz… wtedy jest wszystko ok (w sensie moralnym)
Zauroczenie zwane przez większość z was miłością to stan, który naukowcy potrafią łatwo wyjaśnić. To nic więcej jak tylko jakieś biologiczne reakcje organizmu. Hormony, endorfiny i te sprawy. Prawdziwy, trwały związek można zbudować tylko w oparciu o przyjaźń, szacunek i zaufanie. Prawdziwa miłość przychodzi z czasem.
Ta kobieta jest okropna:/ Co za cierpietnica!
gość, 12-11-08, 12:01 napisał(a):ta osoba co pisze ze aniston to cierpietnicapowiem ci tyle w życiu nie byłas zakochana taka miłosc zdarza sie raz w zyciu ja ja doskonale rozumiem bo dla mojego meza zrobila bym wszystko i nie sadze abym zakochała sie ponownie do tego stopnia co terez jestem zakochanaanisot trzymaj sie ja ciebie doskonale rozmumiemOk, jasne, ale dlaczego nie pomyślisz o tym z drugiej strony? Co jeśli twój mąż przestanie cię kochać, albo ty jego? To się zdarza! Czy jest sens trwać w związku z osobą, której się nie kocha? Trzeba być bardzo naiwnym lub niedojrzałym by wierzyć w miłość do końca życia!
…zarowno Brad, jak i Angelina postapili ‘niefajnie’. Nie kumam dlaczego kobiety obwiniaja sie nawzajem o rozbijanie zwiazkow. Gdy FACET zdradzi winimy kobiete, z ktora to zrobil. Podczas gdy to wlasnie Faceci powinni byc obwiniani o zdrade. Wymowka – ’zrobilem to, bo mnie uwiodla’ jest wygodna. Apel do Siostr – nie ulatwiajmy zycia mezczyznom, i tak jest im latwiej niz nam. A po drugie sznujmy partnerki mezczyzn, ktroych spotykamy – jesli flirtuje z Toba, a ma kobiete, znaczy to ze i tak nie jest wart Twojej uwagi (PS. nie jestem feministka, uwielbiam mezczyzn – a konkretni mojego jedynego wlasnego, uwielbiam tez babeczki – nie wiem tylko dlaczego tak bardzo siebie nawzajem ramimy;). pozdr.
ta osoba co pisze ze aniston to cierpietnicapowiem ci tyle w życiu nie byłas zakochana taka miłosc zdarza sie raz w zyciu ja ja doskonale rozumiem bo dla mojego meza zrobila bym wszystko i nie sadze abym zakochała sie ponownie do tego stopnia co terez jestem zakochanaanisot trzymaj sie ja ciebie doskonale rozmumiem
Im dłużej Jennifer przeżywa to rozstanie, tym gorzej dla niej. Sama miałam (dość niedawno) złamane serce i zadręczałam się wspominaniem tego, co było. Wreszcie stwierdziłam, że mam to wszystko gdzieś i wtedy poznałam faceta, który jest o niebo lepszy od tamtego, który mnie zranił.A szczęście okupione czyimś cierpieniem prędzej czy później się kończy.
zajęłaby się teraźniejszością i porządkowaniem swojego życia.
gość, 12-11-08, 10:26 napisał(a):gość, 12-11-08, 10:18 napisał(a):Ja nie obwiniałabym Angeliny tylko Brada.Bo gdyby facet miał mózg i kochał naprawdę swoją żonę, nie poszedłby za inną babką, nawet gdyby była najpiękniejsza.Dokladnie.ok ale angelina bez winy nie jest i się mocno przysłużyła całej sprawie lekko mówiąc
Typowe “winna jest zawsze kobieta” jak śpiewała Renata Przemyk ”jak odejdzie jedno z dwojga kto pomyśli źle o tobie…?”;)
Chyba bardziej ją boli, że Brad ułożył sobie życie z Angeliną… Stworzyli rodzinę i takie tam… Oczywiście, to co Brad zrobił było obrzydliwe, ale opowiadanie o tym w gazecie?
gość, 12-11-08, 10:18 napisał(a):Ja nie obwiniałabym Angeliny tylko Brada.Bo gdyby facet miał mózg i kochał naprawdę swoją żonę, nie poszedłby za inną babką, nawet gdyby była najpiękniejsza.Dokladnie.
Ja nie obwiniałabym Angeliny tylko Brada.Bo gdyby facet miał mózg i kochał naprawdę swoją żonę, nie poszedłby za inną babką, nawet gdyby była najpiękniejsza.
Brad jest tylko facetem. Jolie doskonale zdaje sobie sprawę ze swoich uroków i świadomie je wykorzystywała. Jen przeżyła przez nią niezłe piekło…
ja tam jako aktorkę to wolę Jen, bo z nią widziałam dużo filmów
gość, 12-11-08, 06:55 napisał(a):gość, 12-11-08, 01:12 napisał(a):Takie jest życie. Ludzie się zakochują i odkochują. Psy na Angelinie wieszają dzieciaki albo kobiety żyjące w przekonaniu, że żyją w idealnym świecie. Zyczę Wam zeby to samo wam się przytrafiło (zebyscie kochali kogos i po czasie zobaczyli ze uczucie wygaslo i kochacie tak narpawde kogos zupelnie innego). Tak czasem po prostu sie zdarza. może po prostu twoje uczucia są nic nie warte, bo przy pierwszej lepszej okazji porzucasz, zdradzasz i lecisz do nowego, a potem mówisz że tak się zdarzazdziry zawsze się tak tłumaczą
ale pięknie na tej okładce wyszła tak subtelnie delikatnie naturalnie, super fotka
“…nie robi sie Angeliny…” czy przeczytanie wlasnych wypocin przed nacisnieciem ”edytuj” boli????
gość, 12-11-08, 01:12 napisał(a):Takie jest życie. Ludzie się zakochują i odkochują. Psy na Angelinie wieszają dzieciaki albo kobiety żyjące w przekonaniu, że żyją w idealnym świecie. Zyczę Wam zeby to samo wam się przytrafiło (zebyscie kochali kogos i po czasie zobaczyli ze uczucie wygaslo i kochacie tak narpawde kogos zupelnie innego). Tak czasem po prostu sie zdarza. może po prostu twoje uczucia są nic nie warte, bo przy pierwszej lepszej okazji porzucasz, zdradzasz i lecisz do nowego, a potem mówisz że tak się zdarza
wiadomo że w każdym małżeństwie prędzej czy później pojawiają się jakieś problemy bo na tym polega życie, a Angelina po prostu wykorzystała ten moment, możliwe że jakby Angie nie interweniowała to Brad i jenn uporali by się bo w końcu dość długo już byli małżeństwem
No i dobrze powiedziała.
w sumie ona powiedziała to i tak delikatnie, a angelina musi po prostu życ z tym co zrobiła, to ona będzie mówić swoim dzieciom że to co zrobiła to norma i że jak w cudzym małżeństwie coś się dzieje pojawiają się problemy to można się za faceta brać …
-” Ten wywiad oznacza, że Jen już nie robi się Angeliny.” – jak może ”robić” się Angeliny . – popraw błąd, Atak pozatym to gość12-11-08, 02:39 – zgadzam się. Ale z drugiej strony po co Jenn teraz robi sie ”odważna” gdy Brad ma juz 6 dzieci z Angeliną ….
zabawne, ze wszyscy tak bronicie angie, a po siennie jechaliscie.a w koncu obie zrobily to samo, sypialy z zonatymi facetami.tylko jedna sie z tym bardziej kryla.
No cóż…Brad to nie jest bezmózga marionetka ,która robi to co się mu każe . Gdyby nie chciał tego związku to Angelina nic by nie zdziałała . Myślę,że choćby ze względu na własne poczucie godności Aniston nie powinna wypowiadac się na ten temat , zwłaszcza zważywszy na to ,że minęło sporo czasu i nie warto tego odgrzebywać.