Maja Bohosiewicz pokazała, co je w ciągu dnia, a fani są załamani. “Padłabym z głodu”
Maja Bohosiewicz od dawna cieszy się sporą popularnością jako influencerka. Na Instagramie obserwuje ją aż 702 tysiące osób. To tam chętnie dzieli się kulisami swojego życia. Ostatnio mocno zaskoczyła fanów. Wszystko z powodu diety. Co Maja Bohosiewicz je w ciągu dnia?
Maja Bohosiewicz zyskała wielu nowych fanów
Maja Bohosiewicz od lat cieszy się popularnością, podobnie jak jej starsza siostra Sonia Bohosiewicz. Gwiazda telewizyjna była jedną z uczestniczek zeszłorocznej jubileuszowej edycji “Tańca z gwiazdami”. W programie występowała w duecie z Albertem Kosińskim i dla wielu fanów była jedną z faworytek programu.
Na co dzień Maja Bohosiewicz jest pełna energii i humoru, pokazując fanom na Instagramie swój zdrowy tryb życia, w tym treningi oraz dietę. Niestety, chociaż wszystko wskazywało na to, że na parkiecie odniesie sukces, to 16 października podjęła trudną decyzję o rezygnacji z dalszego udziału w show z powodów zdrowotnych.
Jak wygląda dieta Mai Bohosiewicz?
Maja Bohosiewicz nie kryje swojego zamiłowania do sportu, a wiele fanek zazdrości jej sylwetki. Maja Bohosiewicz zebrała na Instagramie imponujące grono obserwujących – ponad 700 tysięcy i chętnie dzieli się z nimi poradami odnośnie zdrowego trybu życia.
Bieganie to dla mnie rodzaj medytacji wśród natury, oglądam kwiaty, zachód słońca, wodę, góry. Dzisiaj miałam taką scenografię jak z wysokobudżetowej komedii romantycznej – pisała niedawno na swojej relacji.
Oprócz sportu, ogromną uwagę poświęca również swojej diecie. Teraz postanowiła podzielić się planem swoim diety. Jak jada Maja Bohosiewicz?
Co jem w ciągu dnia, żeby wyglądać tak? Na śniadanie wypijam cappuccino i półtora litra wody z cytryną. Pierwszy posiłek po treningu to mój szejk białkowy z bananem, masłem orzechowym i owocami leśnymi na zwykłym krowim mleku. Na obiad zjadam jakiegoś rodzaju mięso, obecnie są to steki i na przykład edamame, a wieczorem wcinam jakąś delikatną sałatkę.
Fani martwią się o zdrowie Mai Bohosiewicz
Maja zapewnia, że dziennie przyjmuje około 2300 kcal i jak twierdzi, taki jadłospis w zupełności jej wystarcza. Swoje posiłki przygotowuje samodzielnie i czerpie z nich przyjemność.
Wszystkie posiłki, które przygotowuję są super proste i muszę je umieć wykonać w mniej niż 20 minut. Śniadania pomijam bez szczególnego powodu, rano nie jestem zazwyczaj głodna i moja poranna kawa daje mi trochę kalorii i zastrzyk energii na trening. Shake proteinowy to moja największa przyjemność i absolutnie punkt programu, którego nie pomijam. Steka jem rzadko – raczej jest to kurczak, indyk albo ryba i często z ziemniakami, ryżem albo kaszą. Wieczorem zazwyczaj to jest sałatka, jajecznica, burrata albo twaróg i już zależnie, ile węglowodanów przyjęłam, wjeżdża chlebek albo nie.
- Moja nadzieja na tak boskie ciało umarła. Padłabym z głodu
- Jak można tyle jeść i nie czuć głodu? Zazdrooooooo. Wskazówki mile widziane
- Czyli nic nie jesz. I skąd ta energia, żeby ćwiczyć siłowo? Myślałam, że z pożywienia, tak mi się wydaje, ja tam się nie znam. Figura mega, ale coś bieda na talerzu
2300 kcal to bieda? Kochana, to są posiłki osoby trenującej siłowo i cardio. Gdybym nie trenowała, to po miesiącu takiego jedzenia byłabym na pewno kilka kg na plusie – czytamy.
Tylko dlatego, że trenuję siłowo i cardio, mogę zjeść tyle kcal. To jest około 2300 – zazwyczaj jem mniej kcal – dodaje Bohosiewicz.




