OK!: Jennifer Aniston jest w ciąży

676 676

Od kilku tygodni można spotkać Jennifer Aniston spacerującą po Nowym Jorku za rękę z Justinem Theroux. A że aktorka jest niemal zawsze rozpromieniona, magazyn OK! wywnioskował, że jest w ciąży.

Dodatkowe argumenty, jakie przemawiałyby za odmiennym stanem Jen, to – zdaniem gazety – większy, niż zwykle biust i pełniejsze kształty aktorki. Podobno jej przyjaciele również są przekonani (choć nie wiedzą tego od samej Aniston), że gwiazda jest w ciąży.

Nikomu nie powiedziała, ale znajomi sądzą, że to się już stało – mówi informator magazynu. – Gdy ktoś porusza przy Jen temat dzieci, ona zaczyna chichotać i się rumieni – dodaje.

Tymczasem znajomi Aniston twierdzą, że byłaby z niej mama idealna.

Wyznaczałaby dziecku granice, ale jednocześnie uwielbiałaby malucha – mówi Kristen Hahn, która była świadkiem na weselu Aniston i Brada Pitta.

\"\"
 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

15 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

All you need is love…:)))

gość, 06-10-11, 11:58 napisał(a):Gdyby rzeczywiście chciała mieć dziecko-już dawno by się o to postarała,albo adoptowała.Skończyło się na gadaniu. przecież ona była w ciązy tylko poroniła, nikomu nie przyszło do głowy ze moze po prostu ma trudności z zajściem w ciąże?

fajnie ale to nie prawda

“..ze to juz sie stalo”? Juz? Ta kobieta smialo babka moglaby byc, 44-letnia nastepna staruszka urodzi? Brada skreca? To ona rzucala sie po wszystich facetach jak kuref jakas i zawsze kopa w d…e dostawala, wreszczie zlapala mietka na bachora.

jeśli jest to fajnie brada niech skręca ze wreszcie jest szczęśliwa

gość, 06-10-11, 18:32 napisał(a):chichocze i sie rumieni – ja pierdykam ale argumenthahahaa;3 szczera prawda!

No i byłoby super !!! co ludziom od tego ? Każdy zasługuje na szczeście.

chichocze i sie rumieni – ja pierdykam ale argument

Boże, jest zakochana, nie trzeba od razu być zapłodnioną, żeby promienieć hah.

ble ble i znowu rozejdzie się po kościach.

Co za bzdury, przecież jest z nią nowy wywiad w którym mówi “nie chce nic planować, co ma być i tak będzie”. O swoim związku też nic nie mówiła bo to jej prywatna sprawa!

Gdyby rzeczywiście chciała mieć dziecko-już dawno by się o to postarała,albo adoptowała.Skończyło się na gadaniu.

nie ma to jak zalac forme po trzech miesiacach hahaha

Magazyn “OK!” to dla mnie taki odpowiednik polskiego Twoje Imperium….porażka

Nie ma to jak codzienna porcja wmawiania dziecka w brzuch :-/