Sandra Kubicka przerwała milczenie po zniknięciu: “Przechodzę najtrudniejszy okres w życiu”
Sandra Kubicka jest szczęśliwa u boku muzyka z „Afromental” Aleksandra Barona i zdaje się, że nareszcie odnalazła miłość i stabilizację. Choć media co rusz doszukiwały się kolejnych kryzysów w ich związku, oni ostatecznie udowodnili, że dobrze im razem i chcą stworzyć wspólnie rodzinę – para się zaręczyła, jakiś czas później poinformowała o ciąży Sandry, a następnie wzięła pokryjomu ślub. Teraz Sandra i Baron zdecydowali się na zakup domu, by mieć więcej miejsca dla swojej powiększającej się rodziny, w skład której wejdzie nie tylko ich synek, ale również trzy psy, które modelka traktuje jak swoje dzieci.
Sandra Kubicka o wychowywaniu syna z dala od zgiełku miasta: „Chcę żeby był brudny, w piasku”
Sandra Kubicka zniknęła z social mediów. Teraz odezwała się do zaniepokojonych fanów
I choć celebrytka przez cały okres ciąży była bardzo aktywna w social mediach, nieoczekiwanie jakiś czas temu zniknęła i przestała relacjonować kolejne etapy ciąży oraz dzielić się nowymi zdjeciami i materiałami wideo. Prócz tego zablokowała możliwość dodawania komentarzy i ograniczyła swoją aktywność w sieci do publikowania postów sponsorowanych i relacji z innych profili, co mocno zaniepokoiło fanów. Część uznała, że być może Sandra już urodziła i chce w spokoju cieszyć się pierwszymi dniami życia swojego synka w zaciszu domu. Internauci spekulowali również, czy Kubicka ogłosi narodziny swojego dziecka 26 maja w Dzień Matki.
Teraz Sandra zdecydowała się przerwać milczenie i zwróciła do zmartwionych fanów. Jednak to, co miała do przekazania zdecydowanie ich nie uspokoiło:
Widzę wasze wszystkie wiadomości. Widzę troskę, zmartwienie i masę wsparcia. Niedługo do was wrócę i wytłumaczę wszystko, obiecuję. Przechodzę przez najtrudniejszy okres w moim życiu. Potrzebuję jeszcze troszkę czasu, aby się pozbierać. Żyję, dziękuję, doceniam, kocham – napisała pod swoim czarno-białym zdjęciem.
Pod jednym z postów dodanym 6 dni temu, który wciąż można komentować internauci dali upust swojemu zaniepokojeniu:
- Sandruś mam nadzieję, że to nie jest to, co myślę i z dzidziusiem wszystko jest w porządku i z Twoimi najbliższymi również. Życzę wszystkiego dobrego
- Dziwny ten post, stresuje się mam nadzieję, że mały żyje i jest zdrowy
- Boję się, że chodzi o dzidziusia albo o jej Mamę, bo coś dodawała jakiś czas temu, że jeździła z nią po lekarzach, mam nadzieję, że to nic poważnego
- Mnie się wydaje, że po prostu ciężko jest dojść do siebie po CC i tyle. Nie sądzę, żeby dodawała tyle stories gdyby coś złego się wydarzyło.
- Też mnie to zaniepokoiło
Trzymamy kciuki, żeby wszystko było w porządku.

![]()







Ta to zawsze jakaś dramę kręci.
O boże mam nadzieję że dziecko zdrowe