Sonia Bohosiewicz: Nie uczestniczę w życiu rodzinnym
Najpierw błyszczą na salonach niemal do 9. miesiąca ciąży, potem wracają do pracy niemal zaraz po wyjściu z porodówki. Zawsze piękne, uśmiechnięte, przyznają w wywiadach, że doskonale godzą życie zawodowe z rodzinnym. Niewiele gwiazd decyduje się otwarcie obalić szablony, do jakich przyzwyczaiły nas sławy. Pamiętacie, jak Karolina Malinowska mówiła, że macierzyństwo to nie bieganie w szpilkach. Teraz o trudach zawodu aktora opowiedziała Sonia Bohosiewicz.
Sonia jest mamą dwóch chłopców, 5-letniego Teodora i 2-letniego Leonarda. W rozmowie z Party wyznała, że zawód bardzo ją pochłania:
– Nastąpiła kumulacja premier filmów z moim udziałem. Za jakiś czas może się okazać, że nie będę miała żadnej. To normalne. Mam swój drugi świat, w którym obecna jest rodzina, są tam przyjaciele. Oczywiście, mój zawód mnie pochłania, często jestem nieobecna w domu. Bo nawet jeżeli pracuję nad filmem i przychodzę do domu spać, nie ma mnie w nim mentalnie, nie uczestniczę w życiu rodzinnym. Moja praca nie jest jednak ucieczką przed życiem. Czuję się spełniona zarówno w domu, jak i w pracy.
Brawa za szczerość?


Brzydka
[b]gość, 28-10-14, 23:06 napisał(a):[/b]bardzo brzydka seksualna kobietaona nie jest miss, ona jest aktorką
[b]gość, 28-10-14, 08:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-10-14, 08:30 napisał(a):[/b]To jej zycie, widocznie tak jej dobrze. Tylko, ze ten czas wczesnego dziecinstwa u jej dzieci juz nigdy sie nie powtorzy, sporo traci.nie mówiąc o jej dzieciach… ale może woli zarobić na psychoterapie dla nich niż się nimi zająć…[/quote]ojejej, a jakie wy mądre jesteście, jak wszystko wiecie, domorosłe ekspertki od wychowani i rodziny się odezwały, same ideały, nie ma co
bardzo brzydka seksualna kobieta
No, to niedługo powinna zacząć prowadzić kursy coachingowe dla kobiet pracujących pt. “Nie ma mnie mentalnie w domu. Jak czuć się spełnioną w domu i w pracy”. Z pewnością tłumy kobiet zaczną walić na te kursy, bo będą tak rewelacyjne jak jej aktorstwo oraz aktorstwo jej siostry.
[b]gość, 28-10-14, 08:30 napisał(a):[/b]To jej zycie, widocznie tak jej dobrze. Tylko, ze ten czas wczesnego dziecinstwa u jej dzieci juz nigdy sie nie powtorzy, sporo traci.nie mówiąc o jej dzieciach… ale może woli zarobić na psychoterapie dla nich niż się nimi zająć…
[b]gość, 28-10-14, 10:39 napisał(a):[/b]co za typowe polskie zacofanie……jezeli facet duzo pracuje i nie poswieca wystarczajaca ilosc czasu dzieciom to jest ok,ale jezeli matka,to jest NAJGORSZA.i nic na to nie poradzisz, matka to matka a ojciec to ojciec, bez względu jakie uchwały jeszcze uchwalą…
co za typowe polskie zacofanie……jezeli facet duzo pracuje i nie poswieca wystarczajaca ilosc czasu dzieciom to jest ok,ale jezeli matka,to jest NAJGORSZA.
To jej zycie, widocznie tak jej dobrze. Tylko, ze ten czas wczesnego dziecinstwa u jej dzieci juz nigdy sie nie powtorzy, sporo traci.
[b]gość, 28-10-14, 08:25 napisał(a):[/b]urodziła dzieci kobieta, w moim mniemaniu i tak duży wkład wniosła w założenie rodziny, a pracę należy szanowaćlolczyli rolę kobiety sprowadzasz do inkubatora… gratuluję, mam nadzieję, że jest jeszcze trochę ludzi, którzy wiedzą, ze matka to coś więcej…
W tytule Maja, w artykule Sonia – serio gratki dla tych felietonistek z gazetek szkolnych , które piszą wam artykuły.
Sonia chyba???
To maja czy Sonia w koncu?…
urodziła dzieci kobieta, w moim mniemaniu i tak duży wkład wniosła w założenie rodziny, a pracę należy szanować
Kobieto głupoty wygadujesz . Jakie wartości przekażesz swoim dzieciom . Zobaczymy jak będziesz mówić po rozwodzie . Małżeństwo to nie Ty lecz My . Chyba zapomniałaś , tak Ciebie ten świat wciągnął .