Udało się! Kim Kardashian wreszcie wolna

Kim Kardashian od roku próbuje się rozwieść. Jednak jej małżonek miał zupełnie inne plany. Po siedmiu latach małżeństwa można w końcu stwierdzić, że Kim znów jest wolna!

Kim Kardashian nie jest już West

Niedawno Kim złożyła kolejne dokumenty do sądu i zwróciła się z prośbą o przyspieszenie wyroku. Kanye postawił jej w odpowiedzi trzy warunki – twierdząc, że jeśli Kardashian na nie przystanie, zgodzi się na rozwód.

Pierwszy warunek dotyczył tzw. prawa do rekompensaty. Według tej zasady po rozwodzie każdy z małżonków ma dostać zwrot pieniędzy, jakie wydało na potrzeby byłego partnera, jeszcze w trakcie trwania małżeństwa. Drugi warunek  dotyczy aktywów, czyli zasobów majątkowych. Raper chciał, żeby Kim nie przenosiła żadnych pieniędzy ze wspólnego konta przed tym, jak ustalone zostaną warunki ich własności. Kardashian odparła to żądanie, zauważając, że mają rozdzielność majątkową, czyli tzw. intercyzę.

Ostatnie, trzecie wymaganie powoływało się na przywilej małżeński, który nadaje prawo do niezdradzania treści rozmów, które odbywali małżonkowie. W ten sposób ani Kayne ani Kim nie mogliby być świadkami w sądzie przeciwko sobie.

To nie żarty! Kim Kardashian bardzo boi się o życie Pete’a Davidsona

Ostatecznie sąd przychylił się jedynie do pierwszego warunku.

Na rozprawie Kim uczestniczyła online zaś Kanye nie był wcale obecny. Sąd przychylił się do wcześniejszej prośby Kim i z dniem dzisiejszym uczynił ją singielką! Kim od dziś nie będzie miała także już drugiego członu nazwiska i na zawsze pożegna się tym samym z Westem. 

 

*PREMIUM-EXCLUSIVE*Credit line: Clint Brewer Photography. / BACKGRID / Backgrid USA / Forum
Credit line: BlayzenPhotos / BACKGRID / Backgrid USA / Forum
Credit line: BlayzenPhotos / BACKGRID / Backgrid USA / Forum
 
2 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Zawsze, ale to zawsze kolesie chca zwrotu kasy jaka wlozyli w czasie zwiazku. To jest obrzydliwe. Nawet kapiacy sie w kasie West, od spiacej na forsie eks zony. Lol. Nigdy nie slyszalam, zeby laska chciala zwrotu prezentow od swojego eks. Za to znam takich ktorzy wynosili kupiony przez siebie kubek z ikei i chcieli rozliczac koszt przescieradla kupionego 6 lat temu. I nie mowcie mi ze oni wiecej “placa” w zwiazku, bo w kazdym jaki znalam bylo 50/50, za to zwykle w jej mieszkaniu, domu itd., on prezent w postaci smetnego kwiatka na urodziny lub kolacji, a ona jemu skok na spadochronie, kurs turystyki gorskiej itd.