Agnieszka Fitkau-Perepeczko padła ofiarą przykrego incydentu: “To nie jest zabawa – to przemoc cyfrowa”
Agnieszka Fitkau-Perepeczko padła właśnie ofiarą bardzo przykrego, internetowego incydentu. W sieci zaczęły pojawiać się informacje o rzekomym jej złym stanie, a nawet śmierci. Artystka po zobaczeniu tego, szybko pospieszyła z odpowiedzią.
Agnieszka Fitkau-Perepeczko wydała oświadczenie po krążących plotkach na temat jej choroby i śmierci
Agnieszka Fitkau-Perepeczko to polska aktorka, pisarka i modelka. W świecie artystycznym znana jest już od wielu lat. Na przełomie lat 70. i 80. występowała na deskach teatrów, a później wyjechała do Australii, gdzie próbowała swoich sił jako modelka. Swój debiut aktorski miała w 1968 roku w filmie “Tabliczka marzenia”. Poza tym zagrała również m.in. w takich produkcjach jak: “Lalka”, “M jak miłość” czy “Ród Gąsieniców”. W świecie show-biznesu znana jest również jako żona Marka Perepeczko, czyli odtwórcy głównej roli w serialu Janosik.
Agnieszka Perepeczko miała propozycję trójkąta. „Oni mówią, że lubią dojrzałe!”
W ostatnim czasie w Internecie pojawiły się filmy czy informacje wykorzystujące wizerunek Agnieszki Fitkau-Perepeczko, które informują o chorobie, a nawet śmierci artystki. Treści te jednak mijają się z prawdą, bo aktorka na szczęście żyje i ma się dobrze, a wideo wygenerowane przez sztuczną inteligencję jest krzywdzącą dezinformacją, wykorzystującą jej osobę. Teraz głos w tej sprawie postanowiła zabrać sama Fitkau-Perepeczko, która rozwiewa wszelkie wątpliwości.
W sieci pojawiły się zmanipulowane filmiki wykorzystujące moje zdjęcia i nazwisko – informujące o mojej “śmierci”, “chorobie” i inne niedorzeczności. To fałszywe treści generowane przez AI – bez mojej zgody i bez cienia prawdy. Takie filmiki są nie tylko kłamstwem, ale i brutalnym naruszeniem mojej prywatności oraz godności. To nie jest zabawa – to przemoc cyfrowa – zaczęła artystka.
Na koniec aktorka podziękowała wszystkim tym, którzy martwią się o nią i zapewniła, że u niej wszystko w porządku. Artystka przypomniała również o tym, że takie treści nie są bezkarne i mogą wiązać się konsekwencjami.
Moi drodzy – mam się dobrze, Dziękuje za troskę i wiadomości. A wszystkim, którzy tworzą te rzeczy – przypominam, że nawet AI nie zwalnia z odpowiedzialności – podsumowała Agnieszka Fitkau-Perepeczko.

