Agnieszka Woźniak-Starak i Sara Boruc zastanawiają się, dlaczego Majdanowie są “polskimi Beckhamami”

Agnieszka Woźniak-Starak prowadzi na YouTubie program “Oświeceni Hedoniści” we współpracy z marką wyrobów tytoniowych. Tym razem gościem jej była Sara Boruc – żona Artura Boruca. Oczywiście temat rozmowy zszedł na polskie WAG. Co o tym określeniu sądzi Sara?

Sara Boruc wyprowadza się do USA!

Agnieszka Woźniak-Starak i Sara Boruc

Sara Boruc kilka lat temu wróciła z mężem do Warszawy. Wydawało się, że zacznie brylować na ściankach, mimo tego nie skorzystała z okazji. Dalej chce skupiać się na dzieciach, mężu i własnej marce odzieżowej.

W wywiadzie z Agnieszką Woźniak-Starak tłumaczy, że nie ma z tym problemu, że jest kojarzona jako żona Artura Boruca:

Pojawienie się mojej osoby w świadomości publicznej było dlatego, że się związałam z moim mężem. (…) Nie zawsze muszą być dwie osoby w małżeństwie czy związku, które odnoszą sukcesy. Czasami można się spełniać po cichu, to też jest ok – stwierdza.

Sara Boruc odpowiada na komentarz o zdradzie męża! „Ktoś pisze, że Artur Cię zdradził

Określenie WAG również nie przeszkadza Sarze. Zauważa, że za granicą żony piłkarzy są dobrze odbierane:

Łatka WAG to już w ogóle mi nie przeszkadza. W Polsce to się pojawiło parę lat temu, ale ja wyjechałam z Polski, jak miałam 18 lat, krótko po maturze, a potem jak poznałam Artura, wyjechałam do Anglii i tam to jest bardzo pozytywne, żony piłkarzy są odbierane pozytywnie – zaznacza.

Sara Boruc śmieje się z polskich gwiazd: „Dają mi unfollow, bo im nie pożyczam rzeczy”

Woźniak-Starak wtrąciła się, że w Polsce mówi się na Małgorzatę Rozenek i Radosława Majdana – “polscy Beckhamowie”:

  • Dlaczego mówi się, że polskimi Beckhamami są Małgosia i Radek skoro wy [red. Sara Boruc i Artur Boruc] spełniacie wszystkie kryteria: śpiewałaś, projektowałaś – zauważa Woźniak-Starak.
  • To też jest śmieszne, że tak tu w Polsce… Ja wiem dlaczego, bo Gosia się tak przedstawiała – powiedziała Sara.
  • Gosia samozwańczo – śmieje się Agnieszka.
  • Sama sobie przypięła. Nie mam z tym problemu, oddaje jej tę łatkę – dodała Sara Boruc.
Radosław Majdan, Małgorzata Rozenek-Majdan, fot. Piętka Mieszko/AKPA
YouTube Video

Która para bardziej przypomina "polskich Beckhamów"? Borucowie, czy Majdanowie?

1
Radosław Majdan i Małgorzata Rozenek-Majdan

Radosław Majdan i Małgorzata Rozenek-Majdan

2
Artur Boruc i Sara Boruc

Artur Boruc i Sara Boruc

Sara Boruc, fot. Instagram @mannei_is_her_name
Sara Boruc, fot. Instagram @mannei_is_her_name
Sara i Artur Borucowie idą w objęciach
Sara Boruc, Artur Boruc/fot. AFPS
 
9 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Kim są? Lewandowscy mogą być porównywani choć są klasą sami w sobie, ale Majdanowie to tylko celebryci bez klasy chwalący się majtkami

He he he he
Wszędzie jeżdżą razem a Radek blady a Gośka jakby dopiero z Meksyku wróciła .

Sara Boruc robi swoje i nie laszczy się o byle art w portalach plotkarskich . Do tego jej naturalna cera kakaem i mlekiem cieknącą naturalnie ,, zdecydowanie dodaje jej wartości .
Majdanowa laszczy się o każdy kontakt z ludźmi pomimo ze jej nie chcą a żeby mieć taką cerę jak Sara wylewa na siebie litry dermotanu . Bez niego wygalada bardzo przeciętnie . Widujemy ciebie Gośka – Wiktorio widujemy . Beckhamowi tak nie zabiega jak ty o każde oczy a ty spod okularów sprawdzasz czy ktoś za tobą się ogląda
Cała ty .

Szulim Badziak ze swoimi możliwościami zasięgowo finansowymi mogłaby zrobić w życiu coś spektakularnego, tymczasem siedzi i ciśnie te bezsensowne wywiady z nikim, po nic.

Bo sie sami tak nazwali. Sa pajacami nie beckhamami.

kazda owca w stadzie podobnie wyglada, szczycic sie tytulem porownwczym , to gorzej niz czarne barany, a swoja droga starak winna sie przyzwyczajac, ze jest tylko jedna z wielu ….owiec a nie pretendowac do tzw. elyty,

Sara wystartowała ze słabą opinią z tego co pamiętam, ale uważam, że jest bardzo w porządku. Zakończenie przyjaźni z Marinką wyszło jej na dobre. I faktycznie jak już trzeba szukać polskich Beckhamów to oni najbardziej pasują, Majdany to jakieś nieporozumienie.