ALE WSTYD! Oto, co Kim Kardashian wpisała ostatnio w WYSZUKIWARKĘ

Kim Kardashian (38 l.) była ostatnio gościem w programie Jimmy’ego Fallona. Tam czekało na nią trudne zadanie – musiała pokazać zawartość swojego smartfona. Wyszło na jaw, co wpisywała w wyszukiwarkę Google. A jak wiadomo, często są to dość wstydliwe zagadnienia…

Zobacz więcej: Kim Kardashian i Kanye West wyprowadzili się z Kalifornii. Kupili ogromne ranczo (ZDJECIA)

Co Kim Kardashian wpisuje w wyszukiwarkę Google?

Kim najpierw miała pokazać SMS-a, którego ostatnio dostała. Tu nie miała się czego wstydzić. Była to wiadomość od jej męża Kanye Westa. Otrzymała od niego zdjęcie rancza w Wyoming, które ostatnio kupili.

Pierwsze ranczo w naszej rodzinie. Za pięćdziesiąt lat to będzie dla nas bardzo wiele znaczyło.

Celebrytka była dumna, że jej ukochany jest tak romantyczny. Mina jednak szybko jej zrzedła, gdy musiała pokazać, co ostatnio wpisywała w wyszukiwarkę Google.

Czy bielizna modelująca z dziurami na siku jest lepsza – o to zapytała wujka Google Kim.

Tłumaczyła się, że chodzi o jej biznes. W końcu tworzy własną bieliznę wyszczuplającą SKIMS. Wyglądało to jednak dość dziwne…

ZOBACZ TAKŻE:

Kim Kardashian chwali się figurą klepsydry na Tygodniu Mody (ZDJĘCIA)

Kim Kardashian boi się, że cierpi na bardzo ciężką chorobę – łuszczyca to nie koniec zmartwień celebrytki?

Dzieci Kim Kardashian bawią się pod opieką niani – ich mama zaczęła studia prawnicze (ZDJĘCIA)

 
YouTube Video
Kim Kardashian fot. Forum/X17
Kim Kardashian fot. Forum/X17
Kim Kardashian fot. Forum/Mega Agency
 
4 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

NIECH SIĘ WSTYDZI TEN, KTO WIDZI

mnie teraz też interesuje czy bielizna modelująca z dziurami na siku jest lepsza

I to już wszystko ??? GDZIE ten wstyd ??? Wstydem to jest gnic w takiej zalosnej redakcji z anedzne pare zetow i zajmować się cudzym zżyciem.KTO wie ,ze wogole istniejecie i kogo to obchodzi??Ona ma pieniądze ,których nigdy nie zobaczycie a mimo to jednak cos robi ,stara się,nie pierdzi w stolek non stop