Kolejny sezon serialu “Szpital św. Anny” tuż tuż. Do nowej obsady dołącza uwielbiany aktor i znana aktorka!
Joanna Liszowska, Jolanta Fraszyńska, Mateusz Mosiewicz...
“Szpital św. Anny” to polski serial obyczajowo-medyczny, którego emisja trwa od 24 lutego 2025 roku na antenie stacji telewizyjnej TVN. Produkcja przedstawia losy pięciu lekarek z krakowskiego szpitala, które starają się pogodzić wymagającą pracę na oddziale z życiem osobistym. Jak się okazuje, to najbardziej feministyczna placówka na serialowej mapie Polski.
Wśród lekarskiej obsady znajdują się: Zyta (Jolanta Fraszyńska), która jest ekscentryczną panią profesor i onkolog. Pediatra Kaśka (Joanna Liszowska). Zosia (Julia Kamińska), która jest lekarką medycyny ratunkowej. Kaja (Ada Szczepaniak), czyli młoda kardiolożka w trakcie specjalizacji. Marta (Klaudia Koścista) – ratowniczka medyczna oraz ginekolożka Daria (Marta Wierzbicka).
Już jesienią lekarki ze Szpitala św. Anny powrócą do swoich zawodowych obowiązków, a na ekranach pojawi się kolejny sezon. Co najważniejsze, do obsady dołączyło teraz dwoje, nowych aktorów. Pierwszą debiutantką w serialu jest Barbara Bursztynowicz, która zagra rolę Ireny Bursztyn i matkę Darii. Co ciekawe, postać, którą zagra, ma niesamowitą historię związaną z jej mamą.
“Moja bohaterka nazywa się Irena Bursztyn. Ciągle nie mogę się nauczyć i mam ochotę dokończyć nazwisko. Oczywiście nazwisko zawdzięczam serialowej córce Darii, bo ono nosi je już od jakiegoś czasu, natomiast scenarzyści nie mogli wiedzieć, że moja mama miała na imię Irena. To dla mnie wzruszająca historia i znak z góry. To bardzo feministyczna produkcja, aktualna w zapisie, w scenariuszu, w relacjach, która obala wiele stereotypów. Operujemy w nowoczesnym społeczeństwie i kilka tematów tabu na pewno przełamiemy” – uchyla rąbka tajemnicy Barbara Bursztynowicz.
Drugą niespodzianką jest aktor Piotr Stramowski, który wcieli się w rolę chirurga, Macieja Bilewicza.
“Maciej to taki trochę “amerykański” typ, bo wraca ze Stanów Zjednoczonych, gdzie pracował jako chirurg, ale w pewnym momencie coś go ściąga do Polski. Ma luz, ale też ogromną wiedzę i pewność siebie. Zna się na swoim fachu, nie podważa się jego decyzji. Trochę jak dr House, tylko mniej zgryźliwy” – zdradza aktor.