Anna Lewandowska zdradziła, kiedy pokaże twarz Klary. Opowiedziała też o drugiej ciąży – nie była planowana
Trenerka w obszernym wywiadzie dla Sportowych Faktów wp.pl zdradziła także, czy faktycznie chce zamieszkać z rodziną w Los Angeles.
Na pytanie, czy trenerka ma w ogóle jakieś problemy, Anna Lewandowska odpowiedziała:
Każdy ma jakieś problemy. Mam firmy, kieruję zespołem ludzi, a to wymaga odpowiednich umiejętności, systematyczności i generuje różne sytuacje. Wiadomo, czasem zdarzają się błędy, trzeba podchodzić do tego po ludzku. Nie wydaje mi się, bym była złą szefową, ale na pewno jestem wymagająca.
Kiedyś były kłopoty zdrowotne, dziś zdarzają się zawodowe. W życiu poczułam też, co to problem finansowy. Szczęśliwie, dziś takiego nie mam, ale mam świadomość, że w życiu bywa różnie. Trzeba szanować to co się ma – mówi Anna.
To akurat bardzo ciekawe, bo druga ciąża była dla nas radosną niespodzianką. Chcieliśmy jej bardzo, ale odrobinę później. Gdy mówiłam o tym Robertowi, byłam zszokowana, bo przede mną były wrześniowe aktywności. To na pewno nie był Plan by Ann! – śmieje się trenerka.
Czytaj też: Anna Lewandowska w ciąży wskoczyła w krótką, dopasowaną sukienkę -widać już brzuszek!
Wychowanie dziecka nigdy nie jest łatwe. Przykładam do tego wielką wagę. Nie pozwalam na zachowania: chcę i koniec. Gdy tylko mogę, pokazuję dziecku tańsze możliwości. Pierwszy z brzegu przykład: same z Klarą raczej latamy klasą ekonomiczną. Z Robertem tak się nie da, jest na tyle znany, że nie ma szans, byśmy posiedzieli kilka minut w spokoju.
Inny przykład. Klara ma dwa i pół roku, ale już teraz uczę ją, że powinna się dzielić. Dziecko takie nauki powinno wynieść z domu. Gdy idzie do przedszkola, nie bierze tam swojej ulubionej zabawki, którą z nikim nie będzie się dzielić. Wszystko zaczyna się od takich najmniejszych spraw – mówi Anna Lewandowska.
Wybrałam się kiedyś na mszę o uzdrowienie i to tam zrozumiałam, że warto przebaczyć. Był to dla mnie bardzo ważny moment. Spotkaliśmy się później z moim tatą. Widział się ze mną i Klarą – mówi Anna Lewandowska.
Czytaj też: Anna Lewandowska gotuje z Klarą i przy okazji… pokazuje jej TWARZ!
Po pierwsze – ze względów bezpieczeństwa. Po drugie – chcę jej zaoszczędzić okrutnych komentarzy w internecie. Tego boję się najbardziej: ocen. I wszystkiego innego, co w przyszłości będzie mogła przeczytać. Nie chcę, żeby córka za kilka lat miała do mnie pretensje, że wrzuciłam do sieci zdjęcie, którego ona by sobie nie życzyła. I na przykład po latach ktoś się z niej śmieje. Jeśli przyjdzie kiedyś do mnie i poprosi: “mama, chcę, żebyś mnie pokazywała”, zdecyduję się na to. Do tego czasu tego nie zrobię.
Najważniejsze, by była mądrym, szczęśliwym dzieckiem. I to nam się udało. Codziennie słyszy słowo kocham. Umie je wypowiedzieć i wie, co to znaczy. Dzięki Klarze się zmieniłam, pod każdym względem. Stałam się bardziej kobietą. Zrobiłam się spokojniejsza – mówi Lewandowska.
LA to bardziej moje marzenie niż męża. Wiele osób mogę zdziwić, ale po zakończeniu kariery planujemy wrócić do Polski. Bo tu mamy rodzinę. Na pewno w pierwszym roku po końcu kariery Roberta, wyruszymy w podróż. Zrobimy to, na co nie mamy teraz czasu. Dziś, gdy już możemy się na moment gdzieś wyrwać, to przeważnie tam, gdzie jest hotel i basen. Robert w wakacje ma maksymalnie dwa tygodnie. Zimą – sześć dni plus święta – mówi żona Roberta.
Czytaj też: Anna Lewandowska opowiedziała o DIECIE swojej i Roberta. Piłkarz je inaczej niż KAŻDY z nas
No właśnie nie, nie oglądam. Telewizji też. Choć ostatnio zaczęłam na Netfliksie oglądać dokumenty. To duży krok, bo przeważnie po trzech minutach filmu zasypiam – powiedziała w rozmowie z portalem Sportowe Fakty Lewandowska.
Co chciałaby robić z Robertem? Dlaczego nie prowadzi z meżem biznesu, tylko każde z nich robi to osobno? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w tym wywiadzie.
Ojoj ciaza byla niespodzianka dla niej no straszne haha powinna wiedziec co to antykoncepcja😂
Oojeju mozna zobaczyc twarz dziecka na niemieckim portalu nie zachwyca urodą wiec lepiej nie pokazujcie.
Na niemieckich stronach są głównie zdjęcia małej z meczów. Po pierwsze, raczej Lewandowscy ich nie autoryzowali i są rozpowszechniane wbrew ich woli. To nie słodkie fotki z insta, wyselekcjonowane i wrzucane przez matkę/ojca.
Po drugie dziewczynka wygląda na nich na przytłoczoną trochę. Ciężko to porównać z wybranymi ze stu fotkami na profilach innych mamusiek, albo z profesjonalną sesją.
Mówienie, że dziecko jest brzydkie jest słabe, a wyrażanie zdecydowanej opinii na podstawie robionych z zaskoczenia zdjęć to przejaw hejterstwa, które rzuciło się na mózg i zajęło miejsce rozsądku i krytycznego podejścia do materiałów z netu.
To jest fajna rodzina, fajna dwulatka. Po co tak ziać jadem?
Ładna, nieładna- dla najbliższych najpiękniejsza. Gusta są różne, ale małe dzieci są słodkie, wszystkie. Smutne, że obraża się niewinne dziecko. To podłe
Graxa…lecz sie na nogi….bo na głowę juz za pozno…
Brzydkie dziecko wiec sie nie dziwie ze ja ukrywaja, wyglada nawet troche jakby downa mialo, Anka zrobi wszystko żeby o niej słyszało więc jeszcze niech poda datę i godzinę kiedy zrobi wielu coming out brzydkiej corki
To dziecko jest brzydkie po prostu. Zdjecia z trybun sa wszedzie w sieci, ale jej do reklamowania metek nie potrzeba pokazywac tej brzydkiej twarzy, wiec tego nie robi. Liczy, ze polki pomysla, ze po tych wszystkich bezglutenowych dietach dzieciak Lewej to osmy cud swiata.
Niestety ale czytając niektóre komentarze dochodzę do wniosku że dobrze zrobiła że nie pokazuje dziecka. Ludzie skąd tyle jadu? To tylko mała dziewczynka. Kto wam daje prawo żeby ja obrażać? Nie lubicie Roberta i Anki – spoko. Ale komentarze nt. tego że dziecko jest rzekomo brzydkie są burackie i poniżej poziomu. Bądźmy dla siebie mili to nic nie kosztuje a znaczy wiele.
W niemieckich gazetach twarz Klary jest normalnie pokazywana i nikt nie sr….a się tak ja by Ann…jest bardzo zabawna w tej swojej nibylandii co ona robi a czego nie…
“Klara ma dwa i pół roku, ale już teraz uczę ją, że powinna się dzielić. Dziecko takie nauki powinno wynieść z domu”. Pani ekspertko od wszystkiego: dziecko z domu powinno wynieść to, że jeśli chce, może się podzielić, ale nie musi tego robić. Możliwość swobodnego zarządzania własnymi zabawkami to jedno z nielicznych pól, gdzie dziecko może być prawdziwie niezależne. Dlaczego chcąc w dzieciach budzić empatię wobec innych, sami mamy jej tak mało? Niewielu z nas ochoczo pożyczy swój samochód, ulubioną sukienkę czy drogi aparat fotograficzny. Zrozummy swoje dzieci.
Ale nie chodzi o to skąd się dzieci biorą. Chodzi o to, że Ann by sran przyznała, że to dziecko jest wpadką. Rozrózniasz te dwie rzeczy czy nie? Jeśli nie, to jesteś ułomna.
Moniko czemu miałoby komuś być głupio z tego powodu? Każdy normalny człowiek wie skąd się biora dzieci i tylko jakaś totalnie zacofana/ułomna osoba mogłaby mieć problem z tym co piszesz
Jeśli to faktycznie słowa Pani Ani to trochę kłuci się to z tym że twarzy Klary nie pokażą bo nie chcą aby mogła przeczytać negatywne komentarze na swój temat w przyszłości ale już dziecku którego się teraz spodziewają nie będzie przykro jak przeczyta wywiad że do końca nie było planowane
Mala Klara jest ladna dziewczynka, troszkę pyzata, ale to normalne w jej wieku.
Skonczcie wypisywać takie obrzydliwe bzdury o malej dziewczynce
To dziecko jest niestety bardzo brzydkie. Jak było małe i miało roczek wyglądało jak potworek. Rzadko to mówię o dzieciach bo widuję ładne dzieci, ale jej dziecko jest naprawdę brzydkie. Genów nie oszukasz. Ale stać ich na zabiegi.
Pokaże twarz córki, jak jej operację plastyczną najpierw zafunduje – to oczywiście sarkazm. Dziecko, jak każde, z pewnością normalne i ładne. Tu chodzi o coś innego – Anna stale daje nam do zrozumienia, że jest ważniejsza, (lepsza?) od innych. Bo jakoś inni znani ludzie nie mają problemu z pokazywaniem swoich dzieci.
Anka się widocznie bardziej niemiecką kobietą czuję niż polską.
Lewandowska potwierdziła brak wiedzy – ciąża nie była planowana, bo pekłajej wegańska prezerwatywa?!
To ona nie wie jak zachodzi sie w ciążę?!
Jestem w trakcie kuracji z suplementem figurena. 4 tygodnie i spadek wagi o 5kg. Wydaje się to świetnym rezultatem. Odczuwam to co większość, blokadę głodu / łaknienia oraz przyśpieszoną przemianą materii. Super środek za małe pieniądze.
Polacy sa obrzydliwie wredni i złośliwi.tylko potrafią krytykowac.zacznijcie od siebie.
„Maga | 2 grudnia 2019 Odpowiedz
Co za brednie. W gazetach i na stronach niemieckich jest twarz Klary i jakoś nie martwi Pania Anie bezpieczeństwo. Dziwna kobieta tam pokazuje dziecko tu w Polsce nie.”
Jakas mało myślna jestes? To nie ona pokazuje twarz dziecka w Niemczech, tylko tam prawo nie chroni wizerunku dzieci. U nas brukowce nie moga pokazywac twarzy dziecka, dopóki lewa nie zacznie tej twarzy publikować czy np nie sprzeda do sesji dla magazynu
Widziałam twarz Klary na niemieckich stronach i może faktycznie dobrze że jej nie pokazuje…
Na Filmiku po francusku na gali ma brzuch dooope i udo na insta tego nie zobaczysz!! I znowu brzuch jakiś nie kształtny jak przy Klarze. Straszna jest różnica inst a rzeczywistość
Bezpieczeństwo? To musiałaby dziecku maskę zakładać na twarz jak wychodzi z nią na mecz czy do sklepu. Zresztą dobry porywacz najpierw obserwuje swoją ofiarę. Ona ma pojęcie o bezpieczeństwie.
Fakt, że mała jest niezbyt piękna.
Co za brednie. W gazetach i na stronach niemieckich jest twarz Klary i jakoś nie martwi Pania Anie bezpieczeństwo. Dziwna kobieta tam pokazuje dziecko tu w Polsce nie.
Nie chce złosliwych komentarzy dotyczacych jej corki. I tu błąd !!!! ludzie beda bardziej krytykowac jak jej nie widza, Jak ktos chce to znajdzie w inter. -rok temu w grecji , ze Slotała na meczu. Dziecko normalene, ale wyraz twarzy ma brzydki i stary po tatusiu, aczkolwiek wygiete czoło i buzia wiecznie nadeta to cala Anka , Tego Anka nie ukryje!!!!
Po co na niemieckich stronach każdy moze zobaczyc
Nie pokazuje córki, bo jest brzydka.
Twarz Klary jest w Google , w niemieckiej prasie . Po co ten cyrk
Ale śmieszne
A tak bardzo chroni swoją prywatność?! Śmiechu warte!