Bursztynowicz nie zagrała ostatniej sceny przed odejściem z “Klanu”! “Nie tak wyobrażałam sobie pożegnanie z widzami…”
Wiadomo, dlaczego zastąpiła ją dublerka!
Barbara Bursztynowicz przez lata stała się ikoniczną postacią w kultowym serialu “Klan”. Aktorka przez 27 lat wcielała się tam w postać Elżbiety Chojnickiej. Przez ten czas aktorka nie mogła oderwać się od łatki swojej bohaterki, aż w końcu postanowiła coś zmienić w swoim życiu i pożegnać się z serialem. Decyzja ta była ogromnym szokiem zarówno dla produkcji i fanów programu, która była podyktowana chęcią poszukiwania nowych wyzwań aktorskich. Aktorka wspominała kiedyś, że odejście z produkcji nie było nagłą decyzją, a planowała to już od dłuższego czasu.
“Pojawiły się rutyna, znużenie i rozczarowanie brakiem perspektyw na zmianę. A jednocześnie rodzi się refleksja, że może to jest ostatni moment, żeby w moim życiu artystycznym wydarzyło się coś nowego. Nie da się ukryć, że ta rola aktorsko mnie zaszufladkowała. Zdaje sobie sprawę, że będę Elżbietą do końca życia, ale mimo to mam nadzieję na nowe wyzwania i chcę sama tworzyć okazję dla takich wyzwań. Często spotykałam się z opinią, że dopóki gram w “Klanie”, dopóty nie mam szans na inne role. A przecież czuję w sobie ogromny potencjał aktorski, który nie jest wykorzystany” – mówiła 70-latka w rozmowie z portalem “Świat Seriali”.
Aktorka rozstała się z produkcją pod koniec stycznia 2025 roku. Jej odejście związane było również z pewną kontrowersją, a widzowie węszyli wokół tego pewną teorię. Wszystko związane było z tym, że aktorka nie zagrała w swojej ostatniej scenie, gdzie wyrusza w podróż. Zamiast niej pojawiła się dublerka. Internauci szybko domyślili się, że coś jest nie tak, bo nie pokazano nawet jej twarzy, a także zwrócili uwagę na tj. dograny głos.
Wielu spekulowało, że Bursztynowicz nie zagrała w ostatniej scenie przez jej konflikt z produkcją związany z odejściem. Jak się okazało, powód był zupełnie inny. W rozmowie z jednym z portali aktorka sama przyznała, że w momencie kiedy nagrywano ostatnią scenę, była po prostu chora i nie mogła pojawić się na planie.
“Rozchorowałam się na grypę, realizatorzy musieli oddać odcinek do emisji, więc zdecydowali się na takie rozwiązanie. Oczywiście, że nie tak wyobrażałam sobie pożegnanie z widzami, ale nie miałam na to wpływu. Wszystko odbyło się poza mną” – tłumaczyła Bursztynowicz w rozmowie z “Plejadą”.
Producent “Klanu” zapewnił, że Barbara miała zagrać wszystkie sceny do końca, jednak jej choroba pokrzyżowała im plany, dlatego musieli podjąć takie rozwiązanie.
“Gdy Basia już zdecydowała, uzgodniliśmy, że dogra ostatni wątek. Niestety dopadła ją choroba i to poważna. Nas goniła emisja oraz termin i nie mogliśmy czekać, więc byliśmy zmuszeni skorzystać z dublerki. To normalna praktyka i robiliśmy to wielokrotnie. Od lat współpracujemy z agencjami aktorskimi, którzy mają też epizodystów i czasami korzystamy z ich usług w takich sytuacjach. Tu tak się stało” – wyjaśnił producent “Klanu” w rozmowie z “Faktem”.
Producent dodał również, że rozstanie Barbary Bursztynowicz z “Klanem” nie było dla nich aż tak wielkim szokiem, bo wiedzieli, że aktorka planuje zmiany. To jednak nie spowodowało większych problemów, a serial wciąż dobrze sobie radzi.
“Odejście z serialu jest decyzją Basi, ale już wielokrotnie mieliśmy podobne sytuacje. Aktorzy rezygnowali i odchodzili, co nic nie zmieniało ani między nami w relacjach, a i serial sobie poradził. Scenariusz zawsze można dopasować. O tym, że Barbara miała takie przemyślenia i brała pod uwagę odejście, wiedzieliśmy już od jakiegoś czasu, to nie stało się nagle i z zaskoczenia” – dodał.
Uwielbialam ja w klanie!
Ciepla ,dobra,piekna ,wrazliwa…….super aktorka!