Choroba prezydenta daje się we znaki. Tylko spójrzcie na dłoń Donalda Trumpa! (FOTO)
To nie wygląda dobrze!
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił we wtorek, że według nowego porozumienia Pfizer obniży ceny leków na receptę oraz będzie sprzedawał nowe produkty w USA po cenach stosowanych w innych krajach rozwiniętych. Na spotkaniu uwagę mediów po raz kolejny przykuła dłoń Donalda Trumpa. W sieci pojawiły się zdjęcia ręki prezydenta, która jest częściowo pokryta grubą warstwą fluidu.
Warto dodać, że to nie pierwszy raz kiedy Donald Trump został przyłapany z wielką plamą pudru na ręce. Jakiś czas temu w mediach huczało o tym, a Biały Dom wyjaśniał, czym są one spowodowane. Po pierwsze tłumaczono to tym, że na dłoni Trumpa pojawiają się siniaki spowodowane zbyt energicznymi uściskami dłoni, stąd taki kamuflaż.
Jakiś czas temu głos w tej sprawie zabrała również rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt. Poinformowała ona wtedy, że problemy z siniakami na dłoni nie są znaczne, ale na ich pojawianie się ma też wypływ terapia aspiryną, twierdząc, że to częsty efekt uboczny.
Niedawno media i internauci zwrócili również uwagę na opuchnięte kostki prezydenta Donalda Trumpa. Karoline Leavitt wyjaśniła, że za tym stoi przewlekła niewydolność żylna, na którą cierpi prezydent Stanów Zjednoczonych.
Warto dodać, że nie tylko umalowana dłoń amerykańskiego przywódcy wzbudza wiele kontrowersji, ale także jego wręcz pomarańczowa twarz. Prawda jest jednak bardziej złożona. Jak zdradził kiedyś dr Bornstein, prezydent USA cierpi na trądzik różowaty, czyli przewlekłą chorobę skóry, ktora powoduje zaczerwienienienia skóry. Dlatego, aby je ukryć, Trump stosuje podkład w odcieniach pomarańczowych. Jak ujawnił “The Washington Post”, byłe gospodynie z Białego Domu regularnie uzupełniały zapasy jego kosmetyku w sypialni prezydenta.
Jeden z byłych pracowników Białego Domu, Ralph Wiggin zdradził kiedyś kulisy wyglądu Donalda Trumpa, gdzie wyznał:
“Prezydent nie wykonuje żadnych oficjalnych zadań, dopóki nie ukończy fryzury i makijażu. Pokrycie twarzy podkładem trwa 25 minut, ale on często krzyczy, że wizażystom zajmuje to zbyt dużo czasu, zanim makijażyści dokładnie pokryją linię włosów i szyję podkładem, więc często istnieją dość wyraźne linie graniczne, w których kończy się makijaż. Następnie kolejne półtorej godziny zajmuje wyrzeźbienie osobliwości, jaką są jego włosy (…). Ta długa poranna rutyna często irytowała innych zagranicznych dygnitarzy, gdy Trump wyjeżdżał za granicę, ponieważ zazwyczaj musieli ciągle czekać.”