Intymne wyznanie Rogacewicza i Kaczorowskiej! Aktor nie wytrzymał i zalał się łzami na wizji (WIDEO)
Para ujawnia także, jak się poznali!
Za nami pierwszy odcinek 17. i jubileuszowej edycji programu “Taniec z Gwiazdami”. Debiut uczestników wzbudził ogromne emocje, którzy zapewnili niesamowite widowisko. Para, która jednak okazała się największym zaskoczeniem, to Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz. Para zrobiła nie tylko taneczne show, ale po tygodniach spekulacji na oczach tysięcy widzów potwierdziła swój związek.
Po ich występie Paulina Sykut-Jeżyna zapytała Agnieszkę Kaczorowską i Marcina Rogacewicza o ich status relacji:
„Cala Polska zastanawia się, czy jesteście szczęśliwie zakochani?” — zapytała prezenterka.
Na co para zareagowała soczystymi pocałunkami, które wyraziły więcej niż tysiąc słów.
Zanim jednak to, tancerka i aktor udzielili Polsatowi wywiadu, który był zapowiedzią ich tanecznego występu. Podczas tej rozmowy Agnieszka zdradziła, jak poznała się z Marcinem oraz wspomniała pierwsze słowa, które do niego powiedziała.
“Poznaliśmy się na planie serialu i uwaga pierwsze zdanie, jakie wypowiedziałam do Marcina, to było: “Ej ty! Ty powinieneś tańczyć w Tańcu z Gwiazdami” – wyznała Agnieszka.
Następnie Rogacewicz zaczął wspominać swój pierwszy, taneczny trening z Agnieszką. Jak się okazuje, nie było to dla niego wcale łatwe.
“Nigdy nie zapomnę tego momentu, jak stanąłem naprzeciwko Ciebie pierwszy raz tutaj na tym parkiecie i byliśmy sami. I to było tak mocne doświadczenie, bo stoi przede mną zawodowa tancerka. Mistrzyni świata w latynoamerykańskich. Masz ten medal przecież, to jest ogromne osiągnięcie. Tam się u mnie zadziało w ogóle na tylu płaszczyznach, moja męska, że jestem w przestrzeni, w której nie potrafię nic (…). Ten pierwszy moment przecież pamiętasz, ja stałem, byłem mokry” – wspominał Marcin.
W pewnym momencie rozmowy Agnieszka zapytała Marcina, czy często dostawał w życiu pochwały. Rogacewicz już wtedy nie wytrzymał, dał upust swoim emocjom i polały się łzy.
“Bo Marcin też jest taką osobą, która zawsze światełko kieruje na kogoś obok. I myślę, że zawsze tak było co? (…). A ty nie byłeś często chwalony w życiu? – zapytała Kaczorowska.
“Nie miałem często takiego feedbacku. Dlatego tak przynosisz na takiej tacy i mówisz: “wow, to było extra”. Ja wtedy takie mam, naprawdę? Uczę się przyjąć to” – mówił Marcin.
Na koniec para w dość osobistym wyznaniu przyznała, że oboje uczą się od siebie różnych rzeczy, które przydają się zarówno w tańcu jak i w ich życiu.
“Najbogatszy jest ten, kto ma najmniejsze potrzeby. Nagle jesteś miliarderem w sekundę. Masz wszystko, bo nie potrzebujesz nic” – powiedział Marcin.
“Ty uczysz mnie zupełnie innych rzeczy. Właśnie tego minimalizmu na przykład (…). Ja czasem jak mam jakiś trudniejszy moment, Marcin mówi: “oddychaj i zaufaj”(…). Ja cię uczę tego w tańcu, a ty mnie uczysz tego w życiu” – podsumowała Agnieszka.