Tak mieszka gwiazda “Klanu”. Wygrzebała co trzeba ze śmietnika i zrobiła sobie luksusy
Nie uwierzycie, jak się urządziła.
Paulina Holtz ma słabość do dodatków vintage i chętnie przemyca je w swoich wnętrzach.
Jej stylowe mieszkanie to połączenie tradycji z unikatowymi meblami z przeszłości.
Paulina Holtz gościła w programie Katarzyny Bujakiewicz “Wnętrze do poprawki. Domy gwiazd”, gdzie pokazała, jak się urządziła.
Przedwojenne meble połączyła z kolorowymi dodatkami z nutą awangardy.
Jeżeli chodzi o kuchnię, to postawiła na funkcjonalny minimalizm.
Zaszalała za to z innymi pomieszczeniami…
“Robi mi się ciepło w sercu na myśl, że jakiś przedmiot przetrwał wojnę, że ktoś go przechował. Mam frajdę, że udało się coś ocalić, że udało się mieć coś, co nie jest takie oczywiste i czego nie można kupić w każdym sklepie” — wyznała w programie.
Uwagę zwraca wielka żółta kanapa, która jest sercem jej domu. To na niej uwielbia się regenerować po dniu pracy.
Kolorowe dodatki dodają całość wyrazistości i pazura.
“Bardzo lubię, jak ktoś do mnie przyjeżdża. Mam poczucie, że nasz dom jest bardzo duży i świetnie, kiedy ktoś jeszcze w nim z nami jest. Ten pokój nie jest do końca wymyślony. Strasznie bym chciała, żeby został takim pokojem gościnnym, pasującym do reszty mieszkania, a nie takim, o którym można powiedzieć „fajny pokój, póki go nie zagracili” — wyznała Paulina Holtz.
Paulina Holtz ma szczególną słabość do obrazów. Ma w swojej kolekcji naprawdę wiele dzieł.
Uważa je za szczególne i upiększają one praktycznie każdy pokój.
Zabawnym akcentem w całym wnętrzu jest wielki, różowy hamak. Paulina Holtz lubi przełamywać wnętrza awangardowymi akcentami.
To właśnie on dodaje całemu salonowi lekkości i pazura.
Nie da się również oderwać wzroku od kuchennej, ceramicznej podłogi z 1937 roku złożonej z tzw. warszawskich gorsecików.
Robi ona zawsze piorunujące wrażenie na wszystkich gościach Pauliny Holtz.
Katarzyna Bujakiewicz była oczarowana wnętrzami mieszkania Pauliny Holtz.
Nie szczędziła jej komplementów.
Paulina Holtz wyznała również, że jest wielką fanką ekologii. Swoje kafelki, które umieściła w łazience, znalazła na… śmietniku!
Od razu zdecydowała się ich użyć we wnętrzu.
Co myślicie o mieszkaniu Pauliny Holtz? Podoba wam się taki styl we wnętrzach?
Jak to jest, że o patologii typu danki, dody czy ta kaźmierskie piejecie z zachwytu, a o tej kreatywnej kobiecie piszecie z pogardą, że “wygrzebała ze śmietnika”. jak wam nie wstyd wy sprzedajne pismaki?
Mnie bardzo sie podoba. Pieknie i zmysliwo .Można coś podpapugowac .Jak dla mnie to sztos totalny.Pozdrawiam
Świetnie wyglądacie dziewczyny!!
Wszystkiego dobrego.
Niektóre k
Unia wysypisk śmieci jak t TLUST BBA
Głupie tłuste babski jak jej mamusia, kolO
Tą ZDY HIT BAWET JIE STALO.