Córka Jana Englerta opowiedziała, jak STRASZNY był dla niej ostatni rok
Helena Englert, córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny dopiero w tym roku ukończyła liceum, a już może pochwalić się rolami aktorskimi. Mogłoby się wydawać, że rodzice załatwiają jej role, ale ona naprawdę ma talent.
Gdzie studiuje Helena Englert?
Córka Englertów mało mówi o sobie, nie udziela wywiadów i nie chodzi na ścianki. Mimo że aktywnie prowadzi swój profil na Instagramie. Nawet nie powiedziała, że dostała się do słynnej szkoły aktorskiej, NYU Tisch School of the Arts. Dowiedzieliśmy się, dopiero kiedy jej mama, Beata Ścibakówna pochwaliła się sukcesem córki.
Natomiast parę dni temu opowiedziała, co tak naprawdę kryło się za sukcesem i nie było tak kolorowo, jakby się mogło wydawać.
Ostatni rok był bardzo ciężki. Prawdopodobnie najbardziej wyczerpujący i stresujący jaki kiedykolwiek przeżyłam. Składałam aplikacje na studia, musiałam zdać maturę, zmieniłam szkołę, a w międzyczasie pracowałam (…) Czasami bywałam nieszczęśliwa, czasami było mi wszystko jedno. Najstraszniejsze było to, że w pewnym momencie straciłam kontakt z emocjami.
– napisała na instastories Englert.
Natomiast dzięki temu zaczęła bardziej doceniać życie i być szczęśliwa. Tłumaczy, że teraz chodzi ulicą i nie przestaje się uśmiechać, nie śpi, dużo pracuje, spotyka się z przyjaciółmi i “chłonę Polskę, zanim mi jej zabraknie”.
swoim naburmuszonym wyrazem twarzy, odpycha
Paskudna, antypatyczna dziewucha, z przerostem dolnej części twarzy,
Dziewczynko, niech ci mama zmieni pieluchę, bo narobiłaś do niej z nudów. Płatne studia w USA, mieszkanie, pieniądze na utrzymanie ma a ona mówi o problemach.
Też mi problem, większość ludzi studiowała lub studiuje i przystąpiło do matury.
Ta dziewczyna to taka naburmuszona wersja Kai Paschalskiej.
Życzę Ci dziewczynko abyś tylko takie problemy miała. Oderwana od rzeczywistości.
ja przeszłam w tym roku załamanie nerwowe, leczę się już 15 lat, zażywam psychotropy i wydawało się że jest ok aż tu nagle wszystko wróciło…. to jest coś strasznego jak cierpi dusza i nawet nie wstajesz z łóżka tylko całymi dniami leżysz w ciemnym pokoju i złościsz się że znowu się budzisz