Internauci wytykają Rzeźniczakowi, że nie zajmował się synkiem. Teraz tak się tłumaczy…
Wczoraj (27 lipca) minęła trzecia rocznica śmierci synka Jakuba Rzeźniczka. Z tej okazji piłkarz opublikował wzruszający wpis ze zdjęciem z wizyty na cmentarzu. Pod opublikowanym postem pojawiła się lawina negatywnych komentarzy, na co już odpowiedział Rzeźniczak w kolejnym, najnowszym poście.
Jakub Rzeźniczak łamie serca tym wpisem z okazji 3. rocznicy śmierci Oliwiera: „Ból, smutek, złość”
Jakub Rzeźniczak zabiera głos po trzeciej rocznicy śmierci synka i hejterskich komentarzach
Jakub Rzeźniczak i Magdalena Stępień w 2021 roku powitali na świat syna Oliwiera. Warto wspomnieć, że piłkarz zdecydował się odejść od modelki, gdy ta była pod koniec ciąży. Niestety po urodzeniu chłopiec zachorował na rzadką odmianę nowotworu, a mimo wielu starań i leczenia zmarł 27 lipca 2022 roku, niedługo po swoich pierwszych urodzinach. Obecnie Jakub Rzeźniczak tworzy małżeństwo wraz z Pauliną Rzeźniczak, z którą doczekał się córki Antoniny.
Wczoraj minęła właśnie trzecia rocznica śmierci Oliwierka. Z tej okazji piłkarz zmieści w sieci poruszający wpis i fotografię, którą zrobił podczas pobytu na cmentarzu. Na zdjęciu widać, że celebryta zabrał ze sobą także córkę Antosię i żonę.
Niestety emocjonalny wpis piłkarza spotkał się z wielką krytyką, a w komentarzach aż zawrzało. Wielu z internautów zaczęło zarzucać i wypominać piłkarzowi, że ten nie interesował się swoim synkiem, a teraz publikuje takie posty. Rzeźniczak nie wytrzymał i postanowił odpowiedzieć na złośliwe komentarze internautów, pisząc:
Przez 3 lata tylko kilkukrotnie wspominałem o Oliwierku. Nie wrzucałem, że latałem do Izraela, nie pisałem kiedy jeżdżę na cmentarz, nie udzielam o tym wywiadów. A komentarzy typu: zapomniałeś, czy jeździsz na grób, do Izraela nie latałeś… dostawałem i dostaje nadal setki. Taki jest Internet. Wszystkim się nie dogodzi – zaczął Rzeźniczak na Instagramie.
Jakub i Paulina Rzeźniczakowie zaliczyli wpadkę na ślubie. Fani nie dowierzają! (FOTO)
Piłkarz, kontynuując swój wywód, dał także do zrozumienia, że obraźliwe czy hejterskie komentarze nic mu nie robią, a on ma prawo z nimi zrobić, co zechce. Na koniec dodał, że wielu ocenia go, choć naprawdę niewiele wiedzą z jego historii. Rzeźniczak zapowiedział także, że powie więcej gdy będzie mógł i przyjdzie na to odpowiedni moment.
Komentarze, które mnie obrażają nie robią już na mnie wrażenia (…). Lubię konstruktywną rozmowę. I wiem, że pewnych rzeczy nie rozumiecie, ale to zrozumiałe, bo wiecie 1/100 z całej mojej historii. Zresztą z wieloma z was wymieniam prywatne wiadomości. Nie mam tajemnic, tylko na niektóre tematy w tej chwili jeszcze nie mogę się wypowiadać. Na wszystko przyjdzie czas – podsumowała piłkarz.

To jest tak jak bierze sie modelki.Prosze powiedziec dlaczego pan zostawil ciezarna modelke. co ona panu zrobila.Temat sie skonczy wiem ze pan nie chce .Zycze wszystkim zdrowia i nie wtracania w cudze zycie bo kij ma dwa konce.
Nie osmieszaj sie. Wszyscy pamietamy jak notorycznie obrazales matke dziecka, nie dales zlotowki jak zbierala na leczenie dziecka, nie wspierales, 2 miesiace po pogrzebie juz balowales w Miami na swoim slubie.
Nie zycze Ci zle, ale pls nie zgrywaj cudownego ojca. Ines takiego nigdy nie miala…