Kuba Wojewódzki zakpił z widzów Kanału Zero. To jego zemsta?
Kuba Wojewódzki to bez wątpienia jedna z barwniejszych osobowości w polskiej telewizji. Dziennikarz rozpoczął swoją karierę tuż po studiach dziennikarskich. Pisał dla „Życia Warszawy”, pracował w radiu, aż w końcu poszedł do telewizji. Największy rozgłos przyniósł mu program „Idol”, w którym jako juror, nie raz udowodnił, że ma cięty język i niestraszne są mu konsekwencje wypowiadanych słów.
Kuba Wojewódzki świętuje 61 urodziny. Poznajecie go na starych zdjęciach?
Później jego kariera zaczęła nabierać tempa, aż w końcu Wojewódzki dostał własny talk-show. I chociaż co tydzień możemy go oglądać na antenie TVN-u, dziennikarz nie zapomniał o słowie pisanym i regularnie tworzy felietony, które pojawiają się na łamach „Polityki”. W ostatnim z nich postanowił wbić szpilę widzom Kanału Zero. Czy to zemsta za to, co powiedziano o dziennikarzu na popularnym kanale na YouTubie?
Kuba Wojewódzki ostro o widzach Kanału Zero
Jakiś czas temu na Kanale Zero wyśmiano Kubę Wojewódzkiego za jego wywiad z Wojciechem Szczęsnym w podkaście „WojewódzkiKędzierski”. Gwiazdor TVN stwierdził później, że wylała się na niego fala hejtu. Dziennikarz zdecydował się odbić piłeczkę i w najnowszym felietonie na łamach „Polityki” wyśmiał Krzysztofa Stanowskiego i widzów Kanału Zero.
Krzysztof Stanowski zapowiada drukowany magazyn Kanału Zero. Około 400 stron. Świetna objętość. Istnieje duża szansa, że jego odbiorcy nie przeżyją tylu liter.
– zakpił Wojewódzki.
Konflikt Kuby Wojewódzkiego i Krzysztofa Stanowskiego
Konflikt między Stanowskim i Wojewódzkim rozpoczął się po tym, jak pierwszy z nich postanowił wyśmiać drugiego za wywiad z Wojciechem Szczęsnym, w którym pojawiły się tematy polityczne. „Wojewódzki chciał, żeby piłkarze meblowali kibicom głowy. (…) Gdyby okazało się, że któryś z piłkarzy ma poglądy skrajnie niekompatybilne z poglądami Kuby Wojewódzkiego, to wtedy byłaby jazda w drugą stronę” – stwierdził Stanowski.
Niedługo później Wojewódzki odbił piłeczkę i w poście na Instagramie zakpił ze swojego oponenta. Dziennikarz udostępnił zrzut ekranu przedstawiające instagramowe konto pozbawione postów, obserwatorów i obserwowanych. „Oto przykładowy rysopis mego oponenta. Odważny, bezkompromisowy wyznawca wartości konserwatywnych, bez obaw dający twarz swoim poglądom. Ma gruntowną wiedzę na temat Izraela, mniejszości seksualnych oraz ruchów lewicowych. Widz Kanału Zero. Tankuje na Orlenie. Nie zadaje trudnych pytań. Nikomu. Nawet sobie” – zakpił.
Co sądzicie o całym konflikcie?
A czy on myśli że ktoś przejmuje się opinią jakiegoś podstarzałego patocelebryta?