Maciej Stuhr poślubił Katarzynę Błażejewską w 2015 roku, a już rok po ślubie doczekali się syna Tadeusza. Wychowują też wspólnie syna Kasi z poprzedniego małżeństwa.

Córka Macieja Stuhra skończyła 20 lat. Aktor napisał wzruszający list do córki

Katarzyna Błażejewska-Stuhr o relacji z Maciejem Stuhrem

Para poznała się podczas pracy w teatrze. Katarzyna Błażejewska przyszła pomóc przy jednym ze spektakli jako dietetyk i psychodietetyk. Dziś są małżeństwem, ale nie od razu pomiędzy nimi zaiskrzyło: on po rozwodzie, ona w małżeństwie i z 2-letnim synem. Z czasem pomiędzy nimi narodziło się uczucie:

[…] Przed premierą ‚Kabaretu warszawskiego’ powiedział, że się we mnie zakochał. Popłakałam się, bo miałam ustabilizowane życie rodzinne, 2-letniego syna. Wiedziałam, że zmiana naszych relacji będzie trudna, wywoła wiele emocji. Jego wyznanie uzmysłowiło mi, że czuję podobnie, tylko nie dopuszczam do siebie tej myśli – mówiła Katarzyna na łamach „Pani”.

Maciej Stuhr dokonał „wigilijnego cudu”. Fani nie kryją wzruszenia!

Para bardzo rzadko udziela wywiadów, ale teraz Katarzyna Błażejewska-Stuhr zrobiła wyjątek dla Ofeminin. Zdradziła, jak wygląda jej relacje z aktorem, po tym, jak prowadząca wywiad zauważyła, że „Kasia ma potrzebę bronienia swojego zdania i czy w związku z tym lecą często iskry w małżeństwie z aktorem”:

Nawet ostatnio rozmawiałam z moimi przyjaciółkami, że takie, jakie my prowadzimy życie – często znika z domu – w sumie jest bardzo fajne. Teraz nawet, jak kręci film w Łodzi i tęsknimy za sobą, on wpada np. na jeden, dwa dni, więc wtedy jest miło, jest stęskniony rodziny i obowiązków domowych, więc bardzo pomaga, a potem znowu znika, więc na pewno takie życie sprzyja, żeby się mniej kłócić – podkreśla dietetyk.

Maciej Stuhr, Katarzyna Błażejewska-Stuhr, fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Natomiast zauważa, że na początku relacji pojawiały się częstsze kłótnie:

Teraz już się do siebie dotarliśmy, ale na początku były kłótnie, było rzucanie suszarką do prania i różnymi innymi rzeczami… – wspomina.

Zdradza też, czy różnią się charakterami. Okazuje się, że Maciej Stuhr jest pedantem:

Tak i nie. Z jednej strony w wielu rzeczach jesteśmy podobni, ale jest też cała masa rzeczy, które totalnie nas różnią. To, co dla mnie jest istotne, dla Maćka jest zupełnie nieważne np. ja bym w życiu nie powiedziała synom, że domek dla Barbie jest dla dziewczyn, a Maćkowie to nie przeszkadza, ale mu nie mieście się w głowie, że Tadek może chcieć się bawić domkiem dłużej i częściej. Z kolei dla mnie ma znaczenie, żeby rzeczy były praktyczne i funkcjonalne, a dla Maćka wygląd też ma duże znaczenie, więc ja jestem w stanie zaakceptować każdy mebel, byle był wygodny. Maciek bardziej zwróci uwagę, jak on wygląda, a już nie pomyśli o tym, żeby usiąść na nim – tłumaczy.

Maciej Stuhr ZMIENIŁ wizerunek?! Takim go jeszcze nie widzieliście

A kto gotuje w domu:

Najczęściej jak gotuje. Maciek lubi gotować, ale on jest totalnym pedantem: jak jest napisane trzy ziarenka pieprzu i on trafi na jedno pęknięte, to będzie szukał drugiej brakującej połówki, a ja jak na to patrzę, to się stresuje i dostaje szału – mówi Błażejewska-Stuhr. 

Para od razu weszła w związek z dziećmi, więc nie mieli okazji nacieszyć się tylko sobą. Zdradza, czy są gotowi na, to kiedy dzieci się już usamodzielnią:

Jak dzieci już będą samodzielne, to myślę, że znajdziemy jakieś wspólne zajęcie. Ostatnio w wakacje Stasiek był u taty (red. były mąż Katarzyny), a u nas byli znajomi i zapytali Tadka, czy by nie chciał jechać z nimi. Tadek powiedział „dobra jadę na noc” – to były trzy minuty – spakowaliśmy mu szybko plecak, żeby się nie rozmyślił: Maciek w łazience spakował mu szczoteczkę i pastę, ja piżamę. Zapakowaliśmy go do auta i mieliśmy nagle dobę dla siebie, to było tak cudowne! Każdy z nas zajął się czymś, co miał do zrobienia: ja usiadłam gdzieś z książką, Maciek poszedł poćwiczyć. Potem spotkaliśmy się razem i nawet rozmawialiśmy, że byliśmy trochę osobno, trochę razem, bo pojechaliśmy na rowery. Natomiast każdy z nas znalazł sobie coś, a z drugiej strony zaglądaliśmy do siebie, uśmiechaliśmy się do siebie, przynosiliśmy sobie herbatę i zdaliśmy sobie sprawę, że jest nam po prostu dobrze ze sobą – przyznaje żona Macieja Stuhra.

pasekkozak