Afera miłosnych liścików! Marianna Schreiber odpowiada na groźby Elizy Trybały!
Konflikt między Elizą Trybałą a Marianną Schreiber nabiera tempa! Po tym, jak żona Trybsona zapowiedziała kroki prawne wobec uczestniczki freak fightów, ta nie czekała długo z odpowiedzią. W serii relacji na Instagramie Schreiber nie tylko broni swojej wersji wydarzeń, ale też sugeruje, że ma więcej dowodów!
Marianna odpowiada na zarzuty: ,,Nie boję się pozwów!”
Internet od kilku dni żyje nową aferą, w której główne role odgrywają Marianna Schreiber, Eliza Trybała i Agnieszka Kaczorowska! Poszło o miłosne liściki, które Schreiber opublikowała w sieci, sugerując, że dotyczą one uczestniczek reality show Królowa Przetrwania. W swoich relacjach użyła inicjałów „A.” i „E.”, co internauci od razu powiązali z Agnieszką Kaczorowską i Elizą Trybałą.
Czego miały dotyczyć te liściki? Według Marianny, ich treść wskazuje na bliską relację jednej z uczestniczek programu z kimś z produkcji.
Eliza Trybała nie zamierzała jednak milczeć! W rozmowie z Pudelkiem ostro skrytykowała Schreiber i zapowiedziała podjęcie kroków prawnych, twierdząc, że Marianna manipuluje faktami i niszczy psychicznie Agnieszkę Kaczorowską.
Według Elizy cała historia z liścikami to kompletna manipulacja, a Marianna celowo insynuuje rzeczy, które nigdy się nie wydarzyły. Dodała też, że sprawa nie zakończy się tylko na medialnych przepychankach, bo podjęła już kroki prawne.
Za pomówienia i kłamstwa zostaną wyciągnięte konsekwencje – ostrzegła celebrytka.
Marianna Schreiber rozpętała aferę z notatkami Agnieszki Kaczorowskiej. Teraz tak się TŁUMACZY!
A teraz? Marianna odpowiada i nie zamierza się wycofać! Na InstaStories rzuca kolejne oskarżenia i sugeruje, że ma więcej dowodów na poparcie swoich słów. Czy cała sprawa trafi do sądu?
„Ja w żadnym miejscu nie wymieniłam, kto napisał do kogo. Nie używałam żadnych imion i nazwisk, a nawet ksyw czy nazw profili. Nie oznaczałam i nie wskazywałam” – napisała w swojej relacji. Zasugerowała też, że jeśli ktoś poczuł się wywołany do tablicy, to nie jej wina.
Uderz w stół, a nożyce się odezwą– dodała prowokacyjnie. Czyżby według Marianny Trybała sama się zdradziła?
Marianna nie wygląda na osobę, która boi się pozwu. Wręcz przeciwnie – twierdzi, że ma dowody i jest gotowa iść z nimi do sądu! „Całe szczęście, że jest ktoś taki jak grafolog, więc chętnie do tego Sądu się przejdę” – napisała.
Dodała też, że posiada znacznie więcej korespondencji, co może oznaczać, że drama jeszcze się nie skończyła! „Jako że tej korespondencji jest naprawdę dużo – będzie miał dużo roboty” – zasugerowała.
Marianna Schreiber zakpiła z Agnieszki Kaczorowskiej. Poszło o… dźwiękowca
Schreiber podkreśla, że podjęła trudną decyzję, ale nie zamierza się cofać. „Nie boję się pozwów czy innych kwestii. Czasem trzeba zapłacić wysoką cenę za stanie po stronie prawdy” – napisała w swojej relacji. Czy rzeczywiście tak jest, czy Marianna po raz kolejny próbuje zwrócić na siebie uwagę mediów?




Your blog is a testament to your dedication to your craft. Your commitment to excellence is evident in every aspect of your writing. Thank you for being such a positive influence in the online community.
A wszystko za sprawą męża Bożenki. Wbił jej nóż w plecy dając te listy w ręce Marianny . Marianka się podłożyła rzekomo w obronie paulinki i opublikowała bo jest hejterką.
Czemu tylko winna jedna strona w małżeństwie ? Nikt nie jest idealny m partnerem i czasami takie rzeczy się dzieją. A może po prostu zmanipulował dziewczyną ten chłopak jak nikt inny Mimo wszystko każda marzy o miłości
Raczej chodzi że Marianka miała chęci na tego dźwiękowca a ten wolał Bożenkę …